Waszyngton: Mieszkańcy będą mogli uprawiać do 6 krzaków konopi

Waszyngton: Komitet ds. Handlu i Gier wydał przepisy, które pozwolą osobom powyżej 21 roku życia na uprawę konopi na własny użytek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

84

Waszyngton: Komitet ds. Handlu i Gier wydał przepisy, które pozwolą osobom powyżej 21 roku życia na uprawę marihuany na własny użytek.

Ustawa 2559, złożona przez Briana Blake’a i Cary’ego Condotta z Izby Reprezentantów, zezwoli dorosłym w wieku 21 lat lub więcej, na posiadanie sześciu lub mniejszej ilości roślin konopi indyjskich i posiadanie do 24 uncji (prawie 700g) suszu zebranego z roślin.

Ustawa określa, że nie więcej niż sześć roślin konopi indyjskich może być uprawianych lub posiadanych na terenie pojedynczego lokalu mieszkalnego, niezależnie od liczby mieszkańców mieszkających na tym terenie.

Prawo zabrania więc, aby np. w jednym domu mieszkało 20 osób, z których każda będzie uprawiać 6 roślin. W jednym domu może być uprawiane ich maksymalnie 6.

Ustawa House Bill 2559 musi teraz przejść przez druga komisję, zanim zostanie ona przegłosowana przez całą Izbę Reprezentantów. Jeśli zostanie zatwierdzona przez Izbę, przeniesie się do senatu, gdzie zostanie przekazana gubernatorowi Jayowi Inslee do rozpatrzenia.

W tej chwili nie jest jeszcze pewne, czy gubernator Inslee podpisze ustawę, choć przewiduje się, że tak się właśnie stanie, ponieważ mocno popiera on system legalnej marihuany.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Domówka ze znajomymi, zaufane towarzystwo. Chęć przeżycia czegoś nowego i wyciągnięcia od benzy więcej.

Z benzydaminą miałem już kilka "wycieczek" wcześniej, jednak to czego doświadczyłem ostatnio było czymś innym. Bez zbędnego owijania w bawełne lecimy!

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.

  • Ayahuasca

nazwa substancji- Ayahuasca(Peganum Harmala + Mimosa tenniflora)


poziom doświadczenia użytkownika - mj, #, benzydamina, dxm, xtc, lsd, salvia d.


set & setting- moje mieszkanie, pozytywny nastrój, strach przed nieznanym + dobry znajomy, który czuwał gdyby coś poszło nie tak.




  • Kodeina
  • pFPP
  • Pozytywne przeżycie

Gorszego nie było, wszystko w tekście.

Poniedziałek. Otwieram oczy, na zegarku ślini się godzina 7:50. Świetnie, za 10 minut zajęcia, dlatego odwróciłem się na drugi bok i poszedłem spać dalej, wszak spałem całe trzy godziny. Po chwili jednak dopadły mnie "wyrzuty sumienia" i zwlokłem dupsko z barłogu. Jako "chwila" mam na myśli 30 minut, oczywiście. Zaczołgałem się do łazienki. Stary, wyglądasz jak gówno. Szast-prast, OK, doprowadzony do stanu używalności. Budzik wskazuje 8:45, faaak.

randomness