REKLAMA




USA: podatki z marihuany pozwoliły hrabstwu pokryć deficyt w budżecie lokalnych bibliotek

Czyli o tym, jak marihuaniści wspierają czytelnictwo :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

booklips.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

42

Trzy biblioteki w hrabstwie Santa Barbara (Kalifornia, Stany Zjednoczone) nie będą musiały skracać godzin pracy ani likwidować niektórych programów przeznaczonych dla społeczności. Deficyt budżetowy, decyzją władz, pokryto z dodatkowych pieniędzy, które znalazły się w kasie hrabstwa na skutek legalizacji marihuany.

Hrabstwo finansuje lokalne biblioteki w oparciu o liczbę osób zamieszkujących dany obszar (stosując przelicznik 7,8 dolara na mieszkańca). Niestety koszty działalności tych instytucji z biegiem lat rosną – coraz więcej pieniędzy potrzeba nie tylko na sprzęt i utrzymanie budynków, ale też realizację programów. Niestety zwiększanie wydatków na ten cel nie dorównuje inflacji, stąd też w budżetach bibliotek nieustannie pojawiają się dziury, które trzeba jakoś załatać.

W tym roku trzy z książnic – w Orcutt, Montecito i Vandenberg – pomimo podjętych starań i szukania innych źródeł finansowania wciąż potrzebowały łącznie 68 500 dolarów na pokrycie deficytu i kolejne 250 000 dolarów, aby przez następny rok mogły działać dalej w tym samym zakresie, co do tej pory.

Rada Nadzorcza Hrabstwa Santa Barbara postanowiła przeznaczyć na ten cel część pieniędzy, które wpłynęły do budżetu z licencji i podatków uzyskanych z upraw i sprzedaży marihuany. A trzeba wam wiedzieć, że przemysł konopi indyjskich rozwija się w hrabstwie w błyskawicznym tempie.

Wprawdzie władze Santa Barbary zastrzegają, że to tylko doraźne rozwiązanie i trzeba szukać mechanizmów, które zapewnią stabilność systemu bibliotek, to jednak pomysł korzystania z pieniędzy pozyskanych z legalizacji marihuany przyjęty został z zadowoleniem. Część członków rady chce, żeby dalej wspomagać biblioteki funduszami z tego źródła.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: Nastawienie na przeżycia wewnętrzne, duży wpływ filmów i tekstów na oczekiwania. Setting: Lato, wieczór, dom na wsi, brat przewodnik.

 

  • LSD-25

[N]: Jest takie miejsce w środku miasta, które przedstawia bajkę i ta

bajka dla nas ożyła.




[Z]: Bajka to genialny teren do tripowania. Po prostu genialny -

stworzony wręcz do tego. Naga uświadomiła mnie o jego istnieniu :-),

za co jej z całego serca dziękuję, ponieważ było to jedną z przyczyn

niesamowitości tego Tripu.




  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Marihuana

pozytywne nastawienie; impreza koleżanki, znajome otoczenie i ludzie, których znam bardzo dobrze; mało kameralnie i niekorzystna muzyka

 

Obawy przed imprezą miałam - ale dotyczące raczej tego, że wszyscy szybko posną po ziele. Źródło było zaufane, choć, gdy poprzednim razem jarałam z koleżankami towar od tej osoby,  skończyłyśmy po jednym buszku z fifki, gdyż już nam dość mocno weszło.

  • Ketamina

Dawka: 25 mg ketaminy dożylnie.



Doświadczenie: trawa, hasz, grzybki (kilka razy), amfetamina, kokaina.



Set&setting: akademik, ranek (cisza i spokój), chęć wypróbowania, sprawdzenia jak to jest, przeżycia czegoś (zroobiłem sobie taki mały prezent na urodziny, które tego dnia obchodziłem).