REKLAMA




USA: podatki z marihuany pozwoliły hrabstwu pokryć deficyt w budżecie lokalnych bibliotek

Czyli o tym, jak marihuaniści wspierają czytelnictwo :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

booklips.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

39

Trzy biblioteki w hrabstwie Santa Barbara (Kalifornia, Stany Zjednoczone) nie będą musiały skracać godzin pracy ani likwidować niektórych programów przeznaczonych dla społeczności. Deficyt budżetowy, decyzją władz, pokryto z dodatkowych pieniędzy, które znalazły się w kasie hrabstwa na skutek legalizacji marihuany.

Hrabstwo finansuje lokalne biblioteki w oparciu o liczbę osób zamieszkujących dany obszar (stosując przelicznik 7,8 dolara na mieszkańca). Niestety koszty działalności tych instytucji z biegiem lat rosną – coraz więcej pieniędzy potrzeba nie tylko na sprzęt i utrzymanie budynków, ale też realizację programów. Niestety zwiększanie wydatków na ten cel nie dorównuje inflacji, stąd też w budżetach bibliotek nieustannie pojawiają się dziury, które trzeba jakoś załatać.

W tym roku trzy z książnic – w Orcutt, Montecito i Vandenberg – pomimo podjętych starań i szukania innych źródeł finansowania wciąż potrzebowały łącznie 68 500 dolarów na pokrycie deficytu i kolejne 250 000 dolarów, aby przez następny rok mogły działać dalej w tym samym zakresie, co do tej pory.

Rada Nadzorcza Hrabstwa Santa Barbara postanowiła przeznaczyć na ten cel część pieniędzy, które wpłynęły do budżetu z licencji i podatków uzyskanych z upraw i sprzedaży marihuany. A trzeba wam wiedzieć, że przemysł konopi indyjskich rozwija się w hrabstwie w błyskawicznym tempie.

Wprawdzie władze Santa Barbary zastrzegają, że to tylko doraźne rozwiązanie i trzeba szukać mechanizmów, które zapewnią stabilność systemu bibliotek, to jednak pomysł korzystania z pieniędzy pozyskanych z legalizacji marihuany przyjęty został z zadowoleniem. Część członków rady chce, żeby dalej wspomagać biblioteki funduszami z tego źródła.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness