Kilka godzin wcześniej....
Medyczna marihuana zaczyna być brana na poważnie na szczeblu europejskim.
Medyczna marihuana zaczyna być brana na poważnie na szczeblu europejskim. Po tym jak parlament europejski przyjął projekt rezolucji na temat leczenia preparatami z konopi w sierpniu zeszłego roku, teraz Komisja ds. Środowiska, Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności obraduje nad sfinansowaniem badań i stworzeniem rozwiązania prawnego, które obowiązywałoby wszystkie kraje członkowskie.
Wartość europejskiego rynku marihuanowego ma sięgnąć 115,7 mld EUR do 2028, co oznacza iż za niecałą dekadę będzie to największy rynek na świecie. Ale na dzień dzisiejszy, główną przeszkodą jest rozbieżność praw umożliwiających dostęp do medycznej marihuany pomiędzy krajami Unii, które mają jednak zostać ujednolicone dzięki rezolucji przygotowywanej przez Komisję ds. Środowiska, Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności.
Zaledwie miesiąc temu Komisja mogła się zapoznać z pierwszym raportem na temat medycznej marihuany, przygotowanym przez Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA), który odpowiedział na wszystkie podstawowe pytania frapujące legislatorów, potwierdzając iż medyczna marihuana jest już legalna w wielu krajach UE.
Raport podkreśla, iż lokalne rozwiązania prawne bardzo różnią się między sobą, i że w krajach spoza Unii prawo musi ciągle ewoluować, by nadążać za ciągle zmieniającym się rynkiem i potrzebami pacjentów.
Jak stwierdził Alexis Goosdeel, dyrektor EMCDDA:
W większości krajów, zaopatrzenie i przygotowywanie preparatów z konopi dla celów medycznych ewoluowały w czasie, bardzo często w odpowiedzi na wymagania pacjentów lub postęp prac rozwojowych nad produktem.
Moje mieszkanie, od niecałych 2 miesięcy wolne od rodziców, mała posiadówka, zero jakichś większych komplikacji :)
Kilka godzin wcześniej....
DOI
Dawka: ok. 2,5 mg
Waga:63 kg
Metoda przyjęcia: Doustnie
Wcześniejsze doświadczenia z tą substancją: Brak
Set & Setting: Lekki kac po imprezie z dnia poprzedniego, dobry humor i nastawienie, pusty żołądek
Wstałem lekko skacowany. Skacowany po imprezie ziołowo-alkoholowo-tussipectowej. Nie było jednak tak źle. Przywitałem się z moją kobietą, która spała koło mnie. Umyłem oczka, ząbki i paszki.
Na dywaniku, pod nagą ścianą od której jak to zwykliśmy wtedy mówić dawało zimno, wczesną nocą próbowałem zasnąć. Świece oświetlały powietrze, w oknach stały deski, z ulicy posłyszałem głos, który ucichł, później szelest liści i łamanych patyków i hałas przerzucanej deski. Zobaczyłem parę cieni wdrapujących się przez okno. W nikłym świetle świecy w miarę przesówania się cieni poznawałem twarz K. i zanim zdąrzyłem pomyśleć kim może być drogi, staliśmy już twarzą w twarz. To Andrej z Ukrainy podchwycił K. podkładając mi pod nos paczke. Chcesz?
Nastawienie pozytywne, ciemny pokój ze świecą, w mieszkaniu studenckim w Krakowie, tradycyjnie poświęcany psychodelicznym podróżom (dexojaskinia).
Pierwszy raz mieliśmy spróbować hometa. Substancja, o której długo czytałem, nareszcie zagościła w naszych skromnych progach, doniesiona przez pana listonosza.
Siedzimy wieczorem i postanawiamy spróbować co to ten 4-ho-met z głową robi. Gasimy światło, włączamy muzykę (Asura), zapalamy świecę i dzielimy dawkę. Odmierzamy z tripkompanem po ~20 mg 4-ho-meta i pod język, jak mxe.
Nie będę pisał tego raportu w tradycyjny sposób, z podziałem czasowym, T+x itd, chciałbym po prostu wylać z siebie myśli, które otaczają dzisiejszą noc z prorokiem i metoksetaminą.