REKLAMA




UK: trzy 12-latki zatruły się pigułkami ecstasy

Trzy 12-letnie dziewczynki trafiły do szpitala z objawami zatrucia narkotykowego. Okazało się, że dzieci wzięły tabletki ecstasy „Teddy”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anglia Today

Odsłony

690

Trzy 12-letnie dziewczynki trafiły do szpitala z objawami zatrucia narkotykowego. Okazało się, że dzieci wzięły tabletki ecstasy „Teddy”.

Policję wezwano w sobotnią noc do Salford Precinct, gdzie świadkowie podejrzewali, że jedna z dziewczynek jest pod silnym wpływem narkotyków. Krótko potem znaleziono jej dwie koleżanki w tym samym stanie – tylko dzięki temu, że pierwsza z dziewcząt wspomniała o nich oficerom.

Dziewczynki – wszystkie trzy z Salford – są w stanie stabilnym i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci wierzą, że 12-latki wzięły narkotyk wypijając napój, w którym tabletki były rozpuszczone. Nie jest wiadome, czy dzieci zrobiły to świadomie.

Greater Manchester Police zatrzymała w związku z tym zdarzeniem kobietę i mężczyznę, których oskarżono o posiadanie nielegalnych substancji. Przebywają obecnie w areszcie. W Manchesterze z powodu narkotyku ,,Teddy” doszło już do jednej śmierci 17-latka oraz kilku innych hospitalizacji młodych ludzi.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Pierwszy raz

Lekki lęk, ale i ogromna ciekawość. Domowka przezemnie organizowana w gronie bliskich znajomych.

Siema!
Na wstępie zaznaczę, że nie wiem dokladnie co jadłem, ale było gorzkie i na kartoniku.
No to lecim:

  • Gałka muszkatołowa


moje doświadczenia... słabe. Trochę Euphyliny.. (ktoś tego próbował?? jestem zainteresowana wymianą doświadczeń) ... Hydroxizina... inne leki... GM...











  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

zielona łąką w sercu Borów Tucholskich; tym razem w podróż wybrało się tylko 7 z nas. Nastawieni pozytywnie, acz z podekscytowaniem i pewną niepewnością przed nieznanym - dla wszystkich będzie to pierwszy raz z tą substancją, zaś dla niektórych - w ogóle z psychodelikami.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 2. Cała polana już nie wie co się dzieje, czyli 4-HO-MET.