UK: Polak uprawiał konopie indyjskie, żeby opłacić leczenie chorej córki

Jak podają brytyjskie media, polski imigrant, który uprawiał konopie indyjskie, żeby opłacić leczenie chorej córki, może zostać deportowany. Na razie jest w więzieniu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Karolina Błaszkiewicz

Odsłony

438

Jak podają brytyjskie media, polski imigrant, który uprawiał konopie indyjskie, żeby opłacić leczenie chorej córki, może zostać deportowany. Na razie jest w więzieniu.

Andrzej Mazurek przez 3 lata zajmował się hodowlą marihuany. Robił to tylko z jednego powodu: choroby nowotworowej dziecka. Po tym, jak władze odkryły zbiory, mężczyzna trafił przed sąd, a potem za kratki. Może też wrócić do kraju.

Marihuana uprawiana przez Polaka była warta 41 tys. funtów. Sprzedawał ją, by mieć na leczenie córki. Nie spodziewał się jednak, że stworzy mini-uprawę zajmującą aż 3 pokoje jego domu w miejscowości Stoke. Oskarżono go jeszcze o "niebezpieczne" zużywanie energii elektrycznej. Do wszystkiego się przyznał, a adwokat próbował przekonać sąd, że miał dobre intencje.

Po aresztowaniu w grudniu zeszłego roku Mazurek powiedział policji, że wyhodował rośliny w "desperacji". To była ostatnia deska ratunku dla walczącej z rakiem kości córki. Zarobione ze sprzedaży pieniądze wysyłał do Polski, gdzie trwa jej terapia. – Część leczenia jest refundowana, ale niektóre leki, których potrzebowała, nie były dostępne, więc próbował je sfinansować – tłumaczył prawnik 50-latka.

Mazurek mieszka w Wielkiej Brytanii od 2014 r. Został skazany na trzy lata więzienia. Sędzia nie uwierzył w argumenty obrońcy, stwierdzając ,że nie ma żadnych dowodów, ale i tak "gotów skazać Polaka na takiej podstawie". Dodał jeszcze, że jego decyzja powinna wystarczyć, żeby deportować Mazurka. – Wielka Brytania ma wystarczającą liczbę własnych przestępców takich jak ty – powiedział.

Oceń treść:

Average: 4.2 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Pozytywny, przyjemny i ciepły nastrój, chęć doznania słynnych faz na benzydaminie, ciepły dzień w szkole (technikum) na przedmiotach zawodowych (komputery) + godzinie wychowawczej.

 

Wstęp, a zarazem lekkie rozwinięcie:

Poniedziałkowy ranek… Wstałem około godziny 8: 00, wykąpałem się, umyłem ząbki, ubrałem i ruszyłem na autobus.

Na autobus mam około 5minut spokojnego chodu, więc rzuciłem na głowę już myśl – Czy będzie zajebiście, czy tak jak opisywał każdy?

Jestem w autobusie, jadę…

 Dojechałem na krzyżówkę gdzie była apteka i obok jeszcze mieszkanie mojej babci. Stwierdziłem, że pójdę do babci, zjem coś, bo byłem głodny i ruszę do apteki.

  • LSD-25

Może to śmiesznie zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy dramat i koniec świata. Zakwasiłem z qmplem w wawie na starówce, usiedliśmy pod Zygim i odjeżdżamy.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)

 

  • Amfetamina


Hmmmm... skoro wszyscy pisza to i ja tezzzzz...

Aha, sorrki z gory za wszelkie potkniecia itede ale troszki mi

sie łapki trzęsą...

Ale to nie moja wina tylko fety :D