UK: Polak uprawiał konopie indyjskie, żeby opłacić leczenie chorej córki

Jak podają brytyjskie media, polski imigrant, który uprawiał konopie indyjskie, żeby opłacić leczenie chorej córki, może zostać deportowany. Na razie jest w więzieniu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Karolina Błaszkiewicz

Odsłony

404

Jak podają brytyjskie media, polski imigrant, który uprawiał konopie indyjskie, żeby opłacić leczenie chorej córki, może zostać deportowany. Na razie jest w więzieniu.

Andrzej Mazurek przez 3 lata zajmował się hodowlą marihuany. Robił to tylko z jednego powodu: choroby nowotworowej dziecka. Po tym, jak władze odkryły zbiory, mężczyzna trafił przed sąd, a potem za kratki. Może też wrócić do kraju.

Marihuana uprawiana przez Polaka była warta 41 tys. funtów. Sprzedawał ją, by mieć na leczenie córki. Nie spodziewał się jednak, że stworzy mini-uprawę zajmującą aż 3 pokoje jego domu w miejscowości Stoke. Oskarżono go jeszcze o "niebezpieczne" zużywanie energii elektrycznej. Do wszystkiego się przyznał, a adwokat próbował przekonać sąd, że miał dobre intencje.

Po aresztowaniu w grudniu zeszłego roku Mazurek powiedział policji, że wyhodował rośliny w "desperacji". To była ostatnia deska ratunku dla walczącej z rakiem kości córki. Zarobione ze sprzedaży pieniądze wysyłał do Polski, gdzie trwa jej terapia. – Część leczenia jest refundowana, ale niektóre leki, których potrzebowała, nie były dostępne, więc próbował je sfinansować – tłumaczył prawnik 50-latka.

Mazurek mieszka w Wielkiej Brytanii od 2014 r. Został skazany na trzy lata więzienia. Sędzia nie uwierzył w argumenty obrońcy, stwierdzając ,że nie ma żadnych dowodów, ale i tak "gotów skazać Polaka na takiej podstawie". Dodał jeszcze, że jego decyzja powinna wystarczyć, żeby deportować Mazurka. – Wielka Brytania ma wystarczającą liczbę własnych przestępców takich jak ty – powiedział.

Oceń treść:

Average: 1.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

dom, popołudnie, własny pokój, fotel przed kompem

05.08.2008

Nazbierałem ostatnio sporą ilość suszu z mojej szałwii, nadszedł więc czas na ich spalenie. Ilość, oceniając na jakieś 5 gramów, postanowiłem przeznaczyć na ekstrakt, co też uczyniłem. Z suszu uzyskałem troszkę ponad pól grama (może 0,6 - 0,7) ciemnozielonego ekstraktu. Mówiąc szczerze, nie byłem przekonany o jego mocy, dotychczas nie paliłem jeszcze liści, ani ekstraktu z własnej rośliny.

  • Bad trip
  • Marihuana

Impreza na dworzu chłodną nocą na głębokiej wsi. Przypadkowe zażycie.

Bralem udział w imprezie na "działce" kolegi na głębokiej wsi. Kilku w miarę bliskich znajomych. Jako że to był już drugi dzień imprezy postanowiłem powstrzymać się od konsumpcji alkoholu. Nieco później na przyjęciu pojawili się znajomi gospodarza (moi tylko z widzenia) którzy byli dużo bardziej doświadczeni w konsumpcji środków psychoaktywnych (wręcz solidnie uzaleznieni). Już od dłuższego czasu chciałem ponownie spróbować marihuany, mając z nią dobre doświadczenia, więc bez oporów przystałem na ich propozycję zrobienia wiadra.

  • LSD-25
  • Tripraport

Set z pozoru pozytywny, setting taki sobie.

"Go banging about with a psychedelic drug for a Saturday night turn-on, and you can get into a really bad place, psychologically. Know what you’re using, decide just why you’re using it, and you can have a rich experience." - PiKHAL

"Eee tam." - ja

---

  • Diazepam
  • Inne
  • Ketony
  • Paroksetyna
  • Uzależnienie

Okres przedświąteczny, który obfitował wcześniej w ekstremalne przeżycia. Mini ciąg w samotności i spokoju w domu

O to jak zamieniłem się w ketonowe zwierzę.

Żółty (Wolny) sort

Dość niedawno moja przygoda z hex-en'em i ogromną ilością benzo skończyła się mega psychozą

Gdy prawie zapomniałem o tej substancji znalazłem ja schowaną. Co zaszkodzi jeszcze raz spróbować? Pamiętając jakie to mocne zaatakowałem małe dawki.

Myślę, taki rzeźnik dopaminy w progowych dawkach pomnożę mi z mega zaległościami na studiach i zdać 7 semestr.