To już ponad 3 lata od tego pamiętnego dnia w którym poznałem świat psychodeli. Opisuję je jeszcze raz, z punktu widzenia osoby, która już się zadomowiła w psychodelicznych wymiarach, również dlatego, że stary TR gdzieś zaginął. W związku z tym, że miało to miejsce, chronologia może być nieco zaburzona, ale to raczej mało istotna sprawa, gdy czas jest równie plastyczny co cała reszta rzeczywistości. :)
- LSD-25
- Pierwszy raz
Zimowe popołudnie. Razem ze znajomym, w towarzystwie Kurwika mam skonsumować swojego pierwszego kwasa. Lekki niepokój.
- 25I-NBOMe
- Pozytywne przeżycie
Lóżko w pokoju, przy otwartym oknie z widokiem na roślinność, później podwórko i las. Poprzedniego dnia jeszcze nie wiedziałem że będę wrzucał, rano sobie przypomniałem o tym, że posiadam kartony i się skusiłem, ale nastawienie pozytywne trochę się bałem body loadu.
Przyjęta substancja: 3 blottery 25I-NBOME 1mg HCL bez cyklodekstryny
- Bad trip
- Golden Teacher
- Grzyby Psylocybinowe
Set - Niskie wymagania, Bardzo dobry nastrój, Podekscytowanie czymś nowym. Setting - Dom
Witam.
Na wstępie chciałbym poinformować, że jest to bardzo amatorski "trip raport", napisałem go głównie dlatego, ponieważ chcę aby ta historia była gdzieś w Internecie.
Słowem rozpoczęcia przedstawię wam dzień przed zdarzeniami, które będę opisywał w tym raporcie.
20 Sierpnia (Dzień przed):

