Szybki quiz: pomidor czy marihuana?

Rozwijający się rynek i rosnące zaangażowanie hodowców, chcących stworzyć produkt, który będzie się wyróżniał, często owocują nazwami pięknymi i poruszajacymi wyobraźnię.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the influence

Komentarz [H]yperreala: 
Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres redakcji zapisane na skrzynkach z pomidorami.

Grafika

Odsłony

372

Rozwijający się rynek i rosnące zaangażowanie hodowców, chcących stworzyć produkt, który będzie się wyróżniał, często owocują nazwami pięknymi i poruszajacymi wyobraźnię. W USA dotyczy to zarówno konopi, jak i pomidorów. Zdołacie odgadnąć, która nazwa odnosi się do soczystego źródła potasu, a która do żywicznego kontenera z THC?

Możliwe warianty: A) marihuana - B) pomidor - C) jedno i drugie.

  1. Pony Express
  2. Panama Red
  3. Moonglow
  4. Gremlin
  5. Snow White
  6. Cherry Buzz
  7. Jet Star
  8. Purple Star
  9. Nice Cherry
  10. Pineapple
  11. Dutch Treat
  12. Juliet
  13. Holland
  14. Lemon Drop
  15. Mountain Magic
  16. Red Dragon
  17. Sweet Tooth
  18. Tangerine Mama
  19. Lucky Charms
  20. Valley Girl

Odpowiedzi:

  1. Pony Express - B) pomidor
  2. Panama Red - A) marihuana
  3. Moonglow - B) pomidor
  4. Gremlin - C) jedno i drugie
  5. Snow White - C) jedno i drugie
  6. Cherry Buzz - B) pomidor
  7. Jet Star - B) pomidor
  8. Purple Star - A) marihuana
  9. Nice Cherry - A) marihuana
  10. Pineapple - C) jedno i drugie
  11. Dutch Treat - A) marihuana
  12. Juliet - C) jedno i drugie
  13. Holland - B) pomidor
  14. Lemon Drop - C) jedno i drugie
  15. Mountain Magic - B) pomidor
  16. Red Dragon - A) marihuana
  17. Sweet Tooth - A) marihuana
  18. Tangerine Mama - B) pomidor
  19. Lucky Charms - A) marihuana
  20. Valley Girl - C) jedno i drugie

Zaskoczeni? ;)

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT
  • Buprenorfina
  • Etanol (alkohol)
  • Etizolam
  • Tripraport

Mój stan psycho-fizyczny: ogólnie zły, cierpię na niewyleczalne okropne bóle, psychicznie mam stwierdzoną depresję, niesamowicie ostrą bezsenność poza tym zaburzenia lękowe różnego typu. Ale sobie radzę. Nastrój: w miarę dobry, starałam się, nawet ubiór długo przygotowywałam by był w miarę ładny, fajny w dotyku i wygodny/lekki(w trakcie testów, które odrzuciłam zrobiłam niestety oczko w ostatnich pończochach na pasek), jedyny cień na krótkotrwałym stanie psychicznym to to, że chłopak w pewnym momencie się zirytował, jak chciałam zostawić zasunięte zasłony na początek fazy, mimo, że wiedział jak takie szczegóły są dla mnie ważne. Po wszystkim przepraszał zdaje się, ale do fazy nie byłam w 100% na dobrym nastroju,

Daty prawdziwe, tj. pisałam dokładnie wtedy, czyli większość na fazie. 

Na początku myślałam o niepublikowaniu tego, bo za chaostyczne, rozwleczone(szczególnie pod koniec) i nudne, chłopak mnie namówił, paru osobom się spodobało, no i uznałam, że może się przydać osobom, które nie brały.

Kopiowane z notatnika, a dziwne tu jest formatowanie, dlatego takie dziwne rzeczy dzieją się z tekstem, i tak wiele dziwnych odstępów(prawie co linię) poprawiałam ręcznie.

  • Marihuana

To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.


  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Byłem przez około 4 miesiące w stanach depresyjnych spowodowanych brakiem celu i prokrastynacją po rozwiązaniu wcześniejszych pewnych problemów z życia prywatnego, do tego dochodziło uzależnienie od marihuany, które z perspektywy czasu bardzo mocno wzmacniało prokrastynacje. Moi rodzice wyjechali na wakacje i zostawili mi wolne mieszkanie na tydzień, już wcześniej miałem ogarnięte grzyby, które tylko czekały na swój moment. Bardzo się stresowałem (jak przed każdym tripem, z tym że dochodził tu aspekt, że nigdy nie brałem tak dużej dawki). Moje oczekiwania były bardzo jasne, lecz jednak starałem się ich nie przekłuwać w wymagania, dlatego że zawsze gdy miałem zbyt duże oczekiwania to nie mogłem doznać prawdziwego oświecenia. Chciałem przemyśleć swoje uzależnienie od marihuany, to co chce w przyszłości robić w życiu, prokrastynacje i kilka prywatnych spraw.

Był wieczór około godziny 18, pogryzłem gorzki pokarm bogów i po około godzinie się zaczęło. Wszystko zaczęło się powoli kręcić, lampy na suficie były bardzo wyraźnie roztrojone, jednak byłem finalnie zdziwiony, że wizualizacje były słabsze niż na moim najmocniejszym tripie (2.8g), później okazało się, że odbiło się to na myślach, bo w mojej głowie był taki meksyk jakbym zjadł co najmniej 8g.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Set: Trudny okres w życiu, dużo stresu, bardzo częste myśli samobójcze, natrętne i raczej pesymistyczne przemyślenia o świecie i śmierci. Nastawienie do grzybów było pozytywne i przeważała duża ciekawość, ale zważając na mój stan psychiczny, było też wiele niepewności i obaw. Setting: dom dwóch znajomych, przyjazne otoczenie, na środku ustawiony duży, kolorowy abstrakcyjny obraz, który traktowaliśmy jako punkt odniesienia; jedna osoba, której wcześniej nie znałem i jeden trip sitter, który cały czas był trzeźwy.

Całe moje doświadczenie z substancjami psychoaktywnymi zamykało się do tej pory na THC oraz etanolu, ale od dłuższego czasu chciałem spróbować grzybków i LSD. Kiedy więc mój znajomy (nazwę go tutaj H.) powiedział, że zamówił growkit i właśnie szykują się do suszenia drugiej partii grzybów, od razu powiedziałem, żeby brali mnie pod uwagę, kiedy będą chcieli je testować. Parę dni temu dostałem wiadomość, że mam wpadać, bo dzisiaj będzie ten dzień. Szybko zjawiłem się w domu H. Na stole zobaczyłem wagę i całe pudełko pięknie ususzonych grzybów.