„Sueddeutsche Zeitung” o szansach na liberalizację przepisów o marihuanie

Niemieccy chadecy zaczynają mięknąć w sprawie legalizacji marihuany – informuje „Sueddeutsche Zeitung”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Deutsche Welle
Anna Widzyk

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

80

Niemieccy chadecy zaczynają mięknąć w sprawie legalizacji marihuany – informuje „Sueddeutsche Zeitung”.

Dyskusja o legalizacji w Niemczech marihuany toczy się od wielu lat, ale dopiero teraz możliwe jest, że coś się zmieni – pisze w piątek (04.06.2021) „Sueddeutsche Zeitung”. Jak zauważa, podczas gdy na świecie coraz więcej państw ostatnio znosi kary za posiadanie niewielkich ilości marihuany i jej konsumpcję, a czasem nawet zezwala na uprawę i sprzedaż, w Niemczech w zasadzie nic się nie zmieniało w tej sprawie. Od 2017 roku można jedynie przepisywać marihuanę do celów medycznych. Dozwolona jest też konsumpcja, co w praktyce nie ma znaczenia, bo posiadanie i sprzedaż pozostały karalne.

Zdecydowaną przeciwniczką legalizacji marihuany jest pełnomocniczka niemieckiego rządu ds. narkotyków Daniela Ludwig z bawarskiej chadecji CSU. „To, że alkohol jest niebezpieczny, bez wątpienia, nie oznacza jeszcze, że marihuana jest brokułem” – powiedziała dokładnie przed rokiem, wywołując burzę komentarzy w mediach społecznościowych.

Szanse na legalizację po wyborach

Opozycyjni niemieccy Zieloni, liberałowie z FDP oraz Lewica od dawna chcą liberalizacji w tej dziedzinie, co zapisały albo zapiszą wkrótce w swoich programach przed wyborami do Bundestagu we wrześniu br. Nowością jest, że uczyniła to także współrządząca Niemcami socjaldemokracja SPD – zauważa „SZ”.

„Jeżeli po wyborach jesienią powstanie nowy rząd, szanse na liberalizację nie są małe” – ocenia gazeta, dodając, że w każdym wariancie koalicyjnym przynajmniej jeden z partnerów opowiada się za złagodzeniem przepisów o konopiach.

„Nawet w chadecji są tacy, którzy uważają, że surowy zakaz poniósł porażkę” – dodaje dziennik. Cytuje posła CDU Mariana Wendta, który opowiedział się za „kontrolowaną legalizacją” marihuany, której okazyjna konsumpcja jako używki stała się akceptowana w wielu grupach społeczeństwa.

Wendt uważa, że bezsensowne jest karanie za to ludzi, tym bardziej, że wymiar sprawiedliwości jest przez to przeciążony. W 2020 roku policja odnotowała 228 tysięcy wykroczeń związanych z marihuaną, podczas gdy dziesięć lat temu – 129 tysięcy. W wielu krajach związkowych postępowania z powodu posiadania marihuany i tak są umarzane, bo chodzi zazwyczaj o niewielkie ilości – zauważa „SZ”. Zezwala na to wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 1994 roku.

Ostrożne otwarcie

Także przewodniczący komisji zdrowia w Bundestagu Erwin Rueddel z CDU zmienił stanowisko i opowiada się za wypróbowaniem w Niemczech „modelowych projektów” legalizacji marihuany, na wzór Urugwaju, jak np. sprzedaż w aptekach czy dopuszczenie uprawy w domu na podstawie zezwoleń i w ograniczonych ilościach.

W odpowiedzi na pytanie „Sueddeutsche Zeitung” pełnomocniczka niemieckiego rządu ds. narkotyków ocenia, że „wszechobecny hałas w sprawie legalizacji (konopi) jest wprawdzie głośny, ale nie jest rozwiązaniem”. Uważa ona, że sensowne byłoby zwolnienie z odpowiedzialności karnej za jednorazowe posiadanie niewielkiej ilości marihuany, do sześciu gramów. Podaje przykład Portugalii, gdzie osoby przyłapane na posiadaniu niewielkich ilości marihuany stają przed komisją, która kieruje ich na doradztwo w sprawie uzależnień, a w przypadku recydywy wymierza grzywnę. „Bez dobrej koncepcji nie posuniemy się do przodu. Temat jest i wymaga rozwiązania” – dodała Ludwig.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Metedron
  • Pierwszy raz

strasznie podły nastrój, własny pokój, cisza i spokój

Mam bardzo podły nastrój od kilku dni. Nie chce mi się żyć, wszystko mnie irytuje, cały czas myślę o samobójstwie. Po katastrofie w mojej firmie, która miała miejsce ponad pół roku temu wpadłem w długi i kłopoty bez rozwiązania. Trzeba było pomyśleć coś o poprawieniu sobie nastroju bo już sam ze sobą nie mogłem wytrzymać.

Ponieważ sprawdzona maryśka śmierdzi w całym domu, pomyślałem o mefedronie. Maryśka co prawda jest dla mnie najlepszym sposobem na stres ale chciałem oszczędzić domownikom jej zapachu.

  • Dekstrometorfan


No więc minęły 3 tygodnie od pierwszej 450... Sobota 6.12.2003


  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...