Witam wszystkich podróżujących i tych, którzy chcą dopiero zacząć swoją przygodę z psychodelikami.
W tym raporcie opiszę wam wszystkie doznania, które pojawiły się podczas sesji z tą magiczną substancją, jaką jest LSD.
FDA: „To mniejsze ryzyko dla zdrowia niż palenie papierosów”
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) dopuściła do sprzedaży 20 rodzajów saszetek nikotynowych ZYN. Po analizie badań naukowych FDA uznała, że zawierają one znacznie mniej szkodliwych składników niż papierosy, przez co mogą ograniczać ryzyko m.in. nowotworów wśród palaczy, którzy przejdą na takie produkty. W USA z saszetek nikotynowych korzysta 1,8 proc. nastolatków.
W decyzji amerykańskiej FDA podkreślono, że wprowadzenie saszetek nikotynowych do sprzedaży w tym kraju spełnia wymogi zdrowia publicznego, wymagane przez amerykańskie prawo.
Prościej rzecz ujmując – zgodnie z amerykańskimi przepisami każdy produkt z nikotyną wprowadzany do sprzedaży w USA musi najpierw przejść przez sito w postaci oceny FDA i wykazać, że jego obecność na sklepowych półkach jest zasadna z perspektywy zdrowia publicznego.
W ocenie FDA produkty w postaci saszetek nikotynowych stwarzają mniejsze ryzyko zdrowotne niż palenie papierosy, więc taki wymóg spełniają. Podkreślono, że takie saszetki wiążą się np. z mniejszym ryzykiem zachorowania przez palaczy na nowotwory i inne poważne schorzenia zdrowotne w porównaniu z paleniem papierosów. To z kolei pokrywa się ze strategią harm reduction, stosowaną nie tylko w USA, lecz także w Wielkiej Brytanii czy – biorąc pod uwagę najbliższych sąsiadów Polski – w Czechach. Jak stwierdził Matthew Farelly, Ph.D., dyrektor Biura Nauki w Centrum Produktów Tytoniowych FDA,
W tym przypadku dane pokazują, że te produkty w postaci saszetek nikotynowych spełniają ten warunek, przynosząc korzyści dorosłym, którzy używają papierosów i/lub bezdymnych wyrobów tytoniowych i całkowicie przechodzą na te produkty (saszetki nikotynowe – przyp. red.).
Nie oznacza to jednocześnie, że teraz saszetki nikotynowe będą mogły być szeroko reklamowane w USA. Wręcz przeciwnie. FDA narzuca producentowi surowe ograniczenia dotyczące marketingu saszetek nikotynowych.
FDA podkreśla natomiast, że stosowanie saszetek nikotynowych przez amerykańską młodzież w ostatnich latach utrzymuje się na niskim poziomie. Z badania National Youth Tobacco Survey z 2024 r. wynika, że tylko 1,8 proc. uczniów amerykańskich szkół średnich oraz tzw. middle school (będących odpowiednikiem polskich gimnazjów) przyznało się do używania saszetek z nikotyną. Zgodnie z tym samym badaniem, wśród amerykańskich nastolatków panuje dziś natomiast moda na e-papierosy. Jak wynika z przytoczonych badań, ok. 45 mln Amerykanów regularnie sięga dziś po wyroby z nikotyną, z czego 30 mln pali papierosy.
Jak komentuje Brian King, Ph.D., dyrektor Centrum Produktów Tytoniowych FDA,
Kluczowe jest, aby producent wprowadzał te produkty na rynek w sposób odpowiedzialny, aby zapobiec ich używaniu przez młodzież.
Jak dodaje
Chociaż aktualne dane pokazują, że korzystanie z nich [saszetek nikotynowych – dop. autorki] przez młodzież pozostaje na niskim poziomie, FDA ściśle monitoruje rynek i zobowiązuje się do podejmowania odpowiednich działań, aby jak najlepiej chronić zdrowie publiczne
Saszetki nikotynowe ZYN są pierwszymi produktami tego typu, dla których amerykańska FDA wydała zgodę na sprzedaż w USA. Wcześniej Agencja autoryzowała również do sprzedaży w USA tzw. snusy, czyli saszetki z tytoniem do umieszczania między wargą a dziąsłem, uznając je za wyrób tytoniowy zmodyfikowanego ryzyka i mniej toksyczny od papierosów. W UE, w tym w Polsce snus pozostaje nielegalny – wyjątkiem jest Szwecja.
Trip zaplanowany miesiąc przed zażyciem. Pozytywne myślenie o tripie od początku do końca. Cel - uporanie się z ówczesnymi problemami oraz myślami depresyjnymi
Witam wszystkich podróżujących i tych, którzy chcą dopiero zacząć swoją przygodę z psychodelikami.
W tym raporcie opiszę wam wszystkie doznania, które pojawiły się podczas sesji z tą magiczną substancją, jaką jest LSD.
Zastanawiam się trochę nad sensem pisania tego trip-reportu ale
postaram się spróbować coś sklecić z tego co mi w głowie zostało,
trochę dziwnie się czuje bo fakt faktem większość tripu to moje
własne, wyjątkowo osobiste przemyślenia którymi raczej nie mam ochoty
się dzielić, podejdę wiec do tematu bardziej -technicznie- i
przedstawię z tego co zapamiętałem trochę rzeczy które działy się
niejako na zewnątrz mnie a działo się aż za dużo.
Jak zwykle wynajęty pokój. Dobry humor z okazji końca sesji.
25I-NBOME nie ma smaku, ale nie je się go dla kulinarnych walorów. Pozwala za to zostać fraktalem.
Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.
Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę.
O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.