REKLAMA




Spotkali się przy garażach. Dla 13-latka był to pierwszy raz. Chłopiec nie żyje

15-latek przyznał się do handlowania pigułkami ecstasy. Nastolatek sprzedawał je za 2 funty (ok. 10 złotych). Jednym z jego klientów był 13-latek, który po zażyciu narkotyku zmarł.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl
Karolina Woźniak
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

432

15-latek przyznał się do handlowania pigułkami ecstasy. Nastolatek sprzedawał je za 2 funty (ok. 10 złotych). Jednym z jego klientów był 13-latek, który po zażyciu narkotyku zmarł.

Do tragicznego zdarzenia doszło w parku w Caerphilly w Walii. 15-letni chłopiec do sprzedaży ecstasy wykorzystał Snapchata. Zamieścił na swoim profilu relację, na której widniały pigułki z wizerunkiem Donkey Konga z popularnej gry wideo. 13-letni Carson Price kupił od kolegi 3 tabletki.

Chłopcy umówili się na spotkanie niedaleko garaży. Tam 13-latek zapłacił za ecstasy 15-latkowi. Carson miał zażyć narkotyki pierwszy raz w życiu.

Podczas rozprawy okazało się, że "Carson zaczął się dziwnie zachowywać". Tak zeznali w sądzie znajomi chłopca, którzy poszli z nim do parku. W pewnym momencie 13-latek upadł na ziemię.

Przyjaciele 13-latka natychmiast wezwali karetkę pogotowia. Powiedzieli ratownikom, co zażył ich kolega. Carson został niezwłocznie przetransportowany do szpitala. Niestety nie udało się go uratować.

Znajomi Price'a zeznali, że widzieli, jak chłopak kontaktował się z 15-latkiem w celu kupienia ecstasy. 13-latek zaproponował nawet jednemu ze swoich znajomych tabletkę, ale ten odmówił. Chłopak miał zażyć tylko połowę pigułki.

Sąd odroczył rozprawę na 18 sierpnia. Sędzia dodał jednak, że "fakt, że chłopak handlował narkotykami nawet po śmierci Carsona, jest przerażający".

Oceń treść:

Average: 3.5 (2 votes)

Komentarze

1000b (niezweryfikowany)
Przeciez to stary news..
ZX
Pigułka miała 450mg, dziecko ważyło góra 45kg, co daje 5mg/kg. Normalna dawka to ok 1.5mg/kg, a za pierwszym razem trzeba mniej czyli 1mg/kg najwięcej, tak więc gość po prostu był głupi a druga rzecz, że popularne stają się bardzo mocne tabletki MDMA a młodzież łyka nawet do grama na noc.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport

Prawie pusty żołądek. Miejsce: miasto, później mój pokój. Substancje zeżarte rano tego dnia: Loratadyna 10mg, Fenspiryd 80mg. Za oknem pada deszcz, noc ma dobry klimat do tripowania. [edit]: Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że jadłem tego dnia również 600mg Piracetamu.

21:10 Pada deszcz, noc jakoś dziwnie sprzyja tripowaniu. Przypominam sobie, że zawsze chciałem spróbować kody. Wchodzę na hypka, czytam metody ekstrakcji, po czym stwierdzam, że dziś nie mam na to warunków i odłożę to na inny dzień. Ale chęć na tripa pozostała. Wybrałem się więc do apteki po coś co zdąrzyłem już dobrze poznać- Acodin.

21:45 Kupiłem paczkę i zacząłem zarzucać po 1. Poszedłem spotkać sie ze znajomymi.

22:30 Zarzuciłem już 20 tabsów, popiłem kilkoma łykami Harnasia. Dobrze mi się rozmawia.

  • Amfetamina


Nigdy Nie Ciagnelo Mnie Do Takich Rzeczy Jak Feta, Lsd Itp. Ale Oczywiscie Nadazyla Sie Okazja Zeby Sprobowac (Fety), Wiec Pomyslalam Czemu Nie. Bylam Przekonana Ze Nie Odczuje Niczego Niezwyklego. Przynajmniej Mialam Taka Nadzieje. Nie Bylo Duzo Towaru, Bylismy W Trojke I Bylo 1/4 Deel-Paka. Uformowalam Sobie Spora Kreske I Nie Zwazajac Na Moja Sluzowke Nosa Pociagnelam Jak Stary Cpun. Czasami Ciagne Tabake Wiec Nie Mialam Z Tym Problemu. Czekalam Na Efekty...


  • Marihuana

Po pięcioletnim maratonie regularnej hiperwentylacji gandzi (najczęściej warszawskiej, niestety) do płuc wydawało mi się, że już zawsze będzie się świecił mały zielony neonik przed moimi oczyma. Nadszedł jednak czas, kiedy brak rutyny także stał się rytuną, ale tą jedyną, którą przyjęłam z entuzjazmem. Później jakoś tak wyszło, że nie było kiedy, albo za co, w każdym razie opaliłam już chyba cały zestaw fifek, jakie zalegały chałupie, zasiane niczym zalążki myśli. A potem nie wiedziałam dlaczego tak cholernie mi się dłużą te dwa miesiące przerwy, skoro nie jestem uzależniona...

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: Spontan, dobry humor u każdego Settings: Las, woda, zmienna pogoda

Najlepsze chwilę czekają na nas pod przykryciem nieświadomości - taką teze mogę wysnuć argumentując ją ostatnim wypadem do lasu.

Godzina 17:00: ja i K. ochoczo maszerujemy poboczem próbując złapać autostop. Gwiżdżemy, śmiejemy się, rozmawiamy - jak to dobrze, że ani przez chwilę nie próbowaliśmy wyobrażać sobie co nas czeka. Czyż nie lepiej pozytywnie się zaskoczyć? Dla K. był to pierwszy raz - biedna, czerwonowłosa mała istotka nie miała szans przypuszczać co się wydarzy.

randomness