Socjolog: Coraz więcej narkotyków w Polsce

J. Sierosławski: Dobre stosunki w rodzinie to najlepszy sposób na narkomanię

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

2662

Zdaniem socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego, Janusza Sierosławskiego, narkotyki zaczynają w Polsce zagrażać wszystkim. Socjolog powiedział, że narkotyki przestają być zagrożeniem tylko dla młodzieży niedostosowanej społecznie.

Według gościa radiowych "Sygnałów Dnia" narkotyków jest w Polsce coraz więcej. Badania wykazują, że przynajmniej sporadyczny kontakt z nimi miało przeszło 40 procent młodych ludzi. Zdaniem doktora Sierosławskiego, najlepszym sposobem zapobiegania narkomanii są dobre stosunki w rodzinie i zrozumienie między rodzicami a dziećmi.

Gość "Sygnałów Dnia" powiedział, że kary za posiadanie narkotyków dotykają najczęściej osób, które używają ich okazjonalnie i wcale nie są uzależnione. Socjolog podkreślił, że trzeba karać za czerpanie zysków z handlu i produkcji środków odurzających.

Doktor Sierosławski nie zgodził się z opinią niektórych policjantów, według których zniesienie kar za posiadanie narkotyków ułatwi działalność handlarzom. Powiedział, że teraz handlarze w ogóle nie noszą przy sobie narkotyków, a mimo to mogą je szybko dostarczyć klientom.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

El Igorro (niezweryfikowany)
Ciekawe jakby mnie skatalogował biedaczek. <br>Mam świetny kontakt z rodziną, nie jestem już młodzieniaszkiem (trzy dychy na karku :)), używam różnych tzw narkotyków jak najbardziej, ale nie jestem narkomanem. :)
El Igorro (niezweryfikowany)
Ciekawe jakby mnie skatalogował biedaczek. <br>Mam świetny kontakt z rodziną, nie jestem już młodzieniaszkiem (trzy dychy na karku :)), używam różnych tzw narkotyków jak najbardziej, ale nie jestem narkomanem. :)
SonOfKyuss (niezweryfikowany)
Jeśli ktokolwiek jest w tym pojebanym państwie chory, to są to wszyscy ci, co pierdolą o &quot;niedostosowanych społecznie &quot;. <br>Są chorzy na totalitaryzm (łac. totus - całość), na myślenie w kategoriach stada, do którego jednostka musi się bezwzględnie dostosować. <br>Nie ważne, że swoją innością nikomu krzywdy nie czyni - nie uznaje i nie realizuje Jedynego Słusznego Przepisu na Szczęśliwe Społeczeństwo, jaki sobie totalitarne oszołomy wykoncypowały, a to wystarczy. <br> <br>Rzygać się chce...
a no (niezweryfikowany)
Jeśli ktokolwiek jest w tym pojebanym państwie chory, to są to wszyscy ci, co pierdolą o &quot;niedostosowanych społecznie &quot;. <br>Są chorzy na totalitaryzm (łac. totus - całość), na myślenie w kategoriach stada, do którego jednostka musi się bezwzględnie dostosować. <br>Nie ważne, że swoją innością nikomu krzywdy nie czyni - nie uznaje i nie realizuje Jedynego Słusznego Przepisu na Szczęśliwe Społeczeństwo, jaki sobie totalitarne oszołomy wykoncypowały, a to wystarczy. <br> <br>Rzygać się chce...
hihi (niezweryfikowany)
Jeśli ktokolwiek jest w tym pojebanym państwie chory, to są to wszyscy ci, co pierdolą o &quot;niedostosowanych społecznie &quot;. <br>Są chorzy na totalitaryzm (łac. totus - całość), na myślenie w kategoriach stada, do którego jednostka musi się bezwzględnie dostosować. <br>Nie ważne, że swoją innością nikomu krzywdy nie czyni - nie uznaje i nie realizuje Jedynego Słusznego Przepisu na Szczęśliwe Społeczeństwo, jaki sobie totalitarne oszołomy wykoncypowały, a to wystarczy. <br> <br>Rzygać się chce...
SonOfKyuss (niezweryfikowany)
Jeśli ktokolwiek jest w tym pojebanym państwie chory, to są to wszyscy ci, co pierdolą o &quot;niedostosowanych społecznie &quot;. <br>Są chorzy na totalitaryzm (łac. totus - całość), na myślenie w kategoriach stada, do którego jednostka musi się bezwzględnie dostosować. <br>Nie ważne, że swoją innością nikomu krzywdy nie czyni - nie uznaje i nie realizuje Jedynego Słusznego Przepisu na Szczęśliwe Społeczeństwo, jaki sobie totalitarne oszołomy wykoncypowały, a to wystarczy. <br> <br>Rzygać się chce...
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Postanowilam, ze sobie zapodam ten caly dxm z czystej ciekawosci,jako

uzytkownik alkoholu i gandzi coby tak zobaczyc jako to tam jest. Poczytalam

sobie, poczytalam, kumple tez sie w to bawili, OK. Moge sprobowac. Nie

chodzilo mi o jakas straszna bania, tylko o "zamoczenie nog" coby tak

zobaczyc jaka jest woda i czy mozna sie w niej kompac.

  • LSD-25

krysztalek byl wysmienity, zjadlem jakies 2/3, nie wiem dokladnie, bo

przy przecinaniu sie pokruszyl. moze nawet niepotrzebnie go

kroilem. od razu wyszedlem na miasto, okolo 18.00, bylo jeszcze bardzo

slonecznie i radosnie. przechodzilem kolo filharmonii, cos dzialo sie

w srodku. wchodze, a tam wyklad o globalizacji i makdonaldyzacji

(po angielsku). usiadlem sobie w ostatnim rzedzie, ale

niestety slowa ukladaly mi sie w ciagle niezrozumiale buczenie, w ogole

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywny nastrój i lekkie rozkojarzenie towarzyszące niedługo po przebudzeniu ze snu.

6: 50 Początek spalenia

9: 31 Koniec

Zacznę od tego, że było to pierwsze głębsze przeżycie, jakiego doznałem łącząc sie z tą Świętą Rośliną po 4-roletniej całkowitej abstynencji wymuszonej przez otoczenie. Warto nadmienić fakt, że nigdy nie potrzebowałem wiele, aby było odczuwalnie. Błogosławieństwo i klątwa jednocześnie.

WJ – Wyższa Jaźń

Przebudziłem się.