REKLAMA




Rz: Biorą narkotyki

Narkotyki stały się w armii prawdziwą plagą - alarmują socjologowie z MON. "Rzeczpospolita" dotarła do raportu o patologiach w naszym wojsku. Dane na temat zażywania środków odurzających są porażające.

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

2239
Jeszcze dziesięć lat temu nie było problemu narkomanii w wojsku. Dziś jednym z głównych zadań Departamentu Wychowania i Promocji Obronności MON jest walka z falą narkotyków, która zalała armię.

Z analiz Biura Badań Socjologicznych MON wynika, że co dziesiąty oficer i podoficer przyznaje, iż w jego jednostce żołnierze biorą narkotyki. O tym, że zetknęli się z substancjami odurzającymi, mówi 16,2 proc. żołnierzy z poboru - to ok. 8 tys. osób. 3 proc. kadry zawodowej (to ponad 2 tys. mundurowych) przyznaje się, że zażywa narkotyki.

- Króluje marihuana, coraz częściej można spotkać amfetaminę i ecstasy - opowiada Marek, który w marcu skończy służbę zasadniczą w jednostce w północno-zachodniej Polsce. - Z kupnem nie ma problemu. Wystarczy pójść na dworzec. Diler od razu rozpozna żołnierza i sam podejdzie.

Dobra wiadomość z raportu? Żołnierze coraz rzadziej zajmują się falą, rzadziej kradną i wymuszają łapówki.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Zatroskany (niezweryfikowany)
Rzadziej zajmują się falą , bo już mniej piją . Jak się nawalili wódą to agresor im się włanczał a teraz jak się spalą to pierdolą wszystko i byle by coś zjeść :-). Iegalize it . pzdr.
smoke weed every day (niezweryfikowany)
Rzadziej zajmują się falą , bo już mniej piją . Jak się nawalili wódą to agresor im się włanczał a teraz jak się spalą to pierdolą wszystko i byle by coś zjeść :-). Iegalize it . pzdr.
codein (niezweryfikowany)
nie bierzcie narkotyków! prosze was! jestescie wspaniała inteligentną młodzieżą. Narkotyki znoszcza wam mózgi! Nasz Wielki Rodak Jan Paweł II na pewno by nie chciał zebyscie sie powoli zabijali. Mój kolega [pali marihuanę od roku, od tego czasu zaczeły sie jego kłopoty: wychudł okropnie, chodzi w spodniach oblepionych łajnem, przestał nawet chodzic na schole i ciągle mówi że słyszy w głowie głos szatana który każe mu podpalać koscioły. Razem z drugim palaczem marihuany oddaja cześć szatanowi, demolujac nagrobki na cmentarzach, to jest straszne, błagam was nie palcie!!!
übermensch (niezweryfikowany)
"Wystarczy pójść na dworzec. Diler od razu rozpozna żołnierza i sam podejdzie. " - buahahaha... mało z krzesła nie spadłem :))))
tragarz puchu (niezweryfikowany)
skoro wraz ze wzrostem spożycia nastąpił spadek przestępczości w wojsku(!) to wniosek może być tylko jeden...
aaiuhjefnsvpo (niezweryfikowany)
Mój brat, gdy poszedł do wojska jakies 10 lat temu, to pił na umór i nosił w plecaku kontrabandę do jednostki, nawet dka kotów. <br>Teraz do woja wzieli mojego kumpla. strasznie się zmienił. Już od wczesniejszych czasów pił mniej, ale teraz 1-2 piwa i idizie spać. Nie wiem jak z ziołem, ale od tego się raczej nie odzwyczai. Mówił tylko, ze jak bedzie w kamaszach, to bedzie jarał jak smok, a na manewrach zarzuci kwasa. Z obietnic wyszło tyle, że przyjezdża na przepustke jakis wystraszony, jakby nie z tego swiata. <br>Nie wiem co mu tam zrobili, a może sam se coś zrobił? <br> Ja od 1,5 roku jestem w rezerwie, prezeniesli mnie po licencjacie. Dla mnie to jest tak: albo sie bierzesz w garśc i robisz cos w swoim zyciu i się próbujesz rozwijać, albo się cofasz. A moze cię armia wyprostuje.... <br>Wolę wziac zioło w swoje ręce
boochos (niezweryfikowany)
a ja 20.02.2006 ide na WKU:D moze sie skusze na A:):P
dr.greenthumb (niezweryfikowany)
Legalize IT !! ..alkohol jest dobry :| najgorsze są joint ?? to jest choree .. chore państwo mamy
tibor (niezweryfikowany)
ooo! jak szybko sie kapneli(heh), siowax w woju to jarali za czasow mojego starego nie trzeba isc do wojska zeby wiedziec ze to cpalnia moj ziomal jak kiblowal spal kiedys na 40 workach jarania i nie mial ognia (co za dol) <br> &quot;co dziesiaty oficer i podoficer przyznaje... &quot; niech lepiej pomysla ilu sie nie przyznaje, a czemu zmniejszyla sie liczba ofiar przestepstw? qrwa ten kraj jest jebniety wszyscy zajmoja sie pierdolami w dodatku z opoznieniem <br>biora w wojsku- wielka nowosc, a gdzie nie biora??????????????
Rabarbar Budala (niezweryfikowany)
nie bierzcie narkotyków! prosze was! jestescie wspaniała inteligentną młodzieżą. Narkotyki znoszcza wam mózgi! Nasz Wielki Rodak Jan Paweł II na pewno by nie chciał zebyscie sie powoli zabijali. Mój kolega [pali marihuanę od roku, od tego czasu zaczeły sie jego kłopoty: wychudł okropnie, chodzi w spodniach oblepionych łajnem, przestał nawet chodzic na schole i ciągle mówi że słyszy w głowie głos szatana który każe mu podpalać koscioły. Razem z drugim palaczem marihuany oddaja cześć szatanowi, demolujac nagrobki na cmentarzach, to jest straszne, błagam was nie palcie!!!
lol (niezweryfikowany)
Mój brat, gdy poszedł do wojska jakies 10 lat temu, to pił na umór i nosił w plecaku kontrabandę do jednostki, nawet dka kotów. <br>Teraz do woja wzieli mojego kumpla. strasznie się zmienił. Już od wczesniejszych czasów pił mniej, ale teraz 1-2 piwa i idizie spać. Nie wiem jak z ziołem, ale od tego się raczej nie odzwyczai. Mówił tylko, ze jak bedzie w kamaszach, to bedzie jarał jak smok, a na manewrach zarzuci kwasa. Z obietnic wyszło tyle, że przyjezdża na przepustke jakis wystraszony, jakby nie z tego swiata. <br>Nie wiem co mu tam zrobili, a może sam se coś zrobił? <br> Ja od 1,5 roku jestem w rezerwie, prezeniesli mnie po licencjacie. Dla mnie to jest tak: albo sie bierzesz w garśc i robisz cos w swoim zyciu i się próbujesz rozwijać, albo się cofasz. A moze cię armia wyprostuje.... <br>Wolę wziac zioło w swoje ręce
Olej (niezweryfikowany)
Najwiekszy wyczyn mojego kolegi z czasu wojska to historia jak nafurany zszedl z warty i poszedl z karabinem na plecach zaladowanym ostra amunicja szukac grzybow do lasu. Cala jednostka go szukala.
kapeel (niezweryfikowany)
Niech wienc zrobia zawodowe wojsko a nas zostawja w spokoju =]
Major (niezweryfikowany)
Mój brat, gdy poszedł do wojska jakies 10 lat temu, to pił na umór i nosił w plecaku kontrabandę do jednostki, nawet dka kotów. <br>Teraz do woja wzieli mojego kumpla. strasznie się zmienił. Już od wczesniejszych czasów pił mniej, ale teraz 1-2 piwa i idizie spać. Nie wiem jak z ziołem, ale od tego się raczej nie odzwyczai. Mówił tylko, ze jak bedzie w kamaszach, to bedzie jarał jak smok, a na manewrach zarzuci kwasa. Z obietnic wyszło tyle, że przyjezdża na przepustke jakis wystraszony, jakby nie z tego swiata. <br>Nie wiem co mu tam zrobili, a może sam se coś zrobił? <br> Ja od 1,5 roku jestem w rezerwie, prezeniesli mnie po licencjacie. Dla mnie to jest tak: albo sie bierzesz w garśc i robisz cos w swoim zyciu i się próbujesz rozwijać, albo się cofasz. A moze cię armia wyprostuje.... <br>Wolę wziac zioło w swoje ręce
Zajawki z NeuroGroove
  • Echinopsis Peruviana
  • Pierwszy raz

Samotnie w mieszkaniu. Podekscytowany, spokojny, jednak z lekkimi obawami. Miałem chyba nadzieję, że Don Mescalito pomoże mi rzucić tytoń.

   Witajcie duszyczki. Don Mescalito wołał mnie od chyba dwóch lat. Zapraszał do siebie, a ja chyba nie czułem się godzien. Od maja leżała u mnie paczuszka z 32g listków wyschniętej kory peruvian torch. Jarałem się tym faktem, choć nie czułem się gotowy. Jakiś miesiąc temu śniła mi się ta wyprawa, na którą w końcu się wybrałem... sam.

 

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Nie planowane. Ciekawość i chęć doświadczenia halucynacji. Brak specjalnego nastawienia, oczekiwałem tylko i wyłącznie halucynacji.

Poniedziałkowy, jesienny wieczór, godzina 18:00, Sam w mieszkaniu (blok komunalny, parter)

Z nikąd wzięła mnie ochota na zmianę swojej świadomości. Po krótkim namyśle padło na Benzydaminę, bo byłem ciekaw jak to jest z tymi halucynacjami.
Napisałem sobie karteczkę na "jakby co" gdyby aptekarz był podejrzliwy. Wchodzę do apteki pytając się tak jakbym wogóle nie wiedział co kupuję i kupuję 2 saszetki leku "Tamtum Rosa".
Poszło lekko, bez żadnych problemów a w dodatku wyszło mnie to tylko 6 złotych, więc byłem póki co zadowolony.

  • 2C-B
  • Amfetamina
  • Grzyby halucynogenne
  • LSD-25
  • MDMA
  • Tripraport

Głównie we własnym mieszkaniu z bliską osobą.

Jest to kilka raportów, a raczej historia doświadczeń z całą grupą substancji, dlatego wstępne informacje o dawce itd. różnią się . 

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pewnego słonecznego dnia odezwała się do mnie znajoma z miejscowości obok. Usłyszałem od niej, ze zamówiła coś specjalnego i jeżeli mam dzisiejszy i kolejny dzień wolny to mam koniecznie wpadać. Po dwóch godzinach zjawiłem się u niej, było około 18. Wchodzę do mieszkania, szybkie przywitanie, patrzę na stół a tam samarka z naklejką od dobrze mi znanego RC. Uśmiechnąłem się w myślach, bo o ile znałem jej zamiłowanie do substancji mieszających percepcję to nie spodziewałem się, że będę miał tego dnia okazję znów spróbować jeden z moich ulubionych psychodelików.

randomness