REKLAMA




Rz: Biorą narkotyki

Narkotyki stały się w armii prawdziwą plagą - alarmują socjologowie z MON. "Rzeczpospolita" dotarła do raportu o patologiach w naszym wojsku. Dane na temat zażywania środków odurzających są porażające.

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

2233
Jeszcze dziesięć lat temu nie było problemu narkomanii w wojsku. Dziś jednym z głównych zadań Departamentu Wychowania i Promocji Obronności MON jest walka z falą narkotyków, która zalała armię.

Z analiz Biura Badań Socjologicznych MON wynika, że co dziesiąty oficer i podoficer przyznaje, iż w jego jednostce żołnierze biorą narkotyki. O tym, że zetknęli się z substancjami odurzającymi, mówi 16,2 proc. żołnierzy z poboru - to ok. 8 tys. osób. 3 proc. kadry zawodowej (to ponad 2 tys. mundurowych) przyznaje się, że zażywa narkotyki.

- Króluje marihuana, coraz częściej można spotkać amfetaminę i ecstasy - opowiada Marek, który w marcu skończy służbę zasadniczą w jednostce w północno-zachodniej Polsce. - Z kupnem nie ma problemu. Wystarczy pójść na dworzec. Diler od razu rozpozna żołnierza i sam podejdzie.

Dobra wiadomość z raportu? Żołnierze coraz rzadziej zajmują się falą, rzadziej kradną i wymuszają łapówki.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Zatroskany (niezweryfikowany)
Rzadziej zajmują się falą , bo już mniej piją . Jak się nawalili wódą to agresor im się włanczał a teraz jak się spalą to pierdolą wszystko i byle by coś zjeść :-). Iegalize it . pzdr.
smoke weed every day (niezweryfikowany)
Rzadziej zajmują się falą , bo już mniej piją . Jak się nawalili wódą to agresor im się włanczał a teraz jak się spalą to pierdolą wszystko i byle by coś zjeść :-). Iegalize it . pzdr.
codein (niezweryfikowany)
nie bierzcie narkotyków! prosze was! jestescie wspaniała inteligentną młodzieżą. Narkotyki znoszcza wam mózgi! Nasz Wielki Rodak Jan Paweł II na pewno by nie chciał zebyscie sie powoli zabijali. Mój kolega [pali marihuanę od roku, od tego czasu zaczeły sie jego kłopoty: wychudł okropnie, chodzi w spodniach oblepionych łajnem, przestał nawet chodzic na schole i ciągle mówi że słyszy w głowie głos szatana który każe mu podpalać koscioły. Razem z drugim palaczem marihuany oddaja cześć szatanowi, demolujac nagrobki na cmentarzach, to jest straszne, błagam was nie palcie!!!
übermensch (niezweryfikowany)
"Wystarczy pójść na dworzec. Diler od razu rozpozna żołnierza i sam podejdzie. " - buahahaha... mało z krzesła nie spadłem :))))
tragarz puchu (niezweryfikowany)
skoro wraz ze wzrostem spożycia nastąpił spadek przestępczości w wojsku(!) to wniosek może być tylko jeden...
aaiuhjefnsvpo (niezweryfikowany)
Mój brat, gdy poszedł do wojska jakies 10 lat temu, to pił na umór i nosił w plecaku kontrabandę do jednostki, nawet dka kotów. <br>Teraz do woja wzieli mojego kumpla. strasznie się zmienił. Już od wczesniejszych czasów pił mniej, ale teraz 1-2 piwa i idizie spać. Nie wiem jak z ziołem, ale od tego się raczej nie odzwyczai. Mówił tylko, ze jak bedzie w kamaszach, to bedzie jarał jak smok, a na manewrach zarzuci kwasa. Z obietnic wyszło tyle, że przyjezdża na przepustke jakis wystraszony, jakby nie z tego swiata. <br>Nie wiem co mu tam zrobili, a może sam se coś zrobił? <br> Ja od 1,5 roku jestem w rezerwie, prezeniesli mnie po licencjacie. Dla mnie to jest tak: albo sie bierzesz w garśc i robisz cos w swoim zyciu i się próbujesz rozwijać, albo się cofasz. A moze cię armia wyprostuje.... <br>Wolę wziac zioło w swoje ręce
boochos (niezweryfikowany)
a ja 20.02.2006 ide na WKU:D moze sie skusze na A:):P
dr.greenthumb (niezweryfikowany)
Legalize IT !! ..alkohol jest dobry :| najgorsze są joint ?? to jest choree .. chore państwo mamy
tibor (niezweryfikowany)
ooo! jak szybko sie kapneli(heh), siowax w woju to jarali za czasow mojego starego nie trzeba isc do wojska zeby wiedziec ze to cpalnia moj ziomal jak kiblowal spal kiedys na 40 workach jarania i nie mial ognia (co za dol) <br> &quot;co dziesiaty oficer i podoficer przyznaje... &quot; niech lepiej pomysla ilu sie nie przyznaje, a czemu zmniejszyla sie liczba ofiar przestepstw? qrwa ten kraj jest jebniety wszyscy zajmoja sie pierdolami w dodatku z opoznieniem <br>biora w wojsku- wielka nowosc, a gdzie nie biora??????????????
Rabarbar Budala (niezweryfikowany)
nie bierzcie narkotyków! prosze was! jestescie wspaniała inteligentną młodzieżą. Narkotyki znoszcza wam mózgi! Nasz Wielki Rodak Jan Paweł II na pewno by nie chciał zebyscie sie powoli zabijali. Mój kolega [pali marihuanę od roku, od tego czasu zaczeły sie jego kłopoty: wychudł okropnie, chodzi w spodniach oblepionych łajnem, przestał nawet chodzic na schole i ciągle mówi że słyszy w głowie głos szatana który każe mu podpalać koscioły. Razem z drugim palaczem marihuany oddaja cześć szatanowi, demolujac nagrobki na cmentarzach, to jest straszne, błagam was nie palcie!!!
lol (niezweryfikowany)
Mój brat, gdy poszedł do wojska jakies 10 lat temu, to pił na umór i nosił w plecaku kontrabandę do jednostki, nawet dka kotów. <br>Teraz do woja wzieli mojego kumpla. strasznie się zmienił. Już od wczesniejszych czasów pił mniej, ale teraz 1-2 piwa i idizie spać. Nie wiem jak z ziołem, ale od tego się raczej nie odzwyczai. Mówił tylko, ze jak bedzie w kamaszach, to bedzie jarał jak smok, a na manewrach zarzuci kwasa. Z obietnic wyszło tyle, że przyjezdża na przepustke jakis wystraszony, jakby nie z tego swiata. <br>Nie wiem co mu tam zrobili, a może sam se coś zrobił? <br> Ja od 1,5 roku jestem w rezerwie, prezeniesli mnie po licencjacie. Dla mnie to jest tak: albo sie bierzesz w garśc i robisz cos w swoim zyciu i się próbujesz rozwijać, albo się cofasz. A moze cię armia wyprostuje.... <br>Wolę wziac zioło w swoje ręce
Olej (niezweryfikowany)
Najwiekszy wyczyn mojego kolegi z czasu wojska to historia jak nafurany zszedl z warty i poszedl z karabinem na plecach zaladowanym ostra amunicja szukac grzybow do lasu. Cala jednostka go szukala.
kapeel (niezweryfikowany)
Niech wienc zrobia zawodowe wojsko a nas zostawja w spokoju =]
Major (niezweryfikowany)
Mój brat, gdy poszedł do wojska jakies 10 lat temu, to pił na umór i nosił w plecaku kontrabandę do jednostki, nawet dka kotów. <br>Teraz do woja wzieli mojego kumpla. strasznie się zmienił. Już od wczesniejszych czasów pił mniej, ale teraz 1-2 piwa i idizie spać. Nie wiem jak z ziołem, ale od tego się raczej nie odzwyczai. Mówił tylko, ze jak bedzie w kamaszach, to bedzie jarał jak smok, a na manewrach zarzuci kwasa. Z obietnic wyszło tyle, że przyjezdża na przepustke jakis wystraszony, jakby nie z tego swiata. <br>Nie wiem co mu tam zrobili, a może sam se coś zrobił? <br> Ja od 1,5 roku jestem w rezerwie, prezeniesli mnie po licencjacie. Dla mnie to jest tak: albo sie bierzesz w garśc i robisz cos w swoim zyciu i się próbujesz rozwijać, albo się cofasz. A moze cię armia wyprostuje.... <br>Wolę wziac zioło w swoje ręce
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Poniewaz nigdy wczesniej nie mialam nic wspolnego ze srodkami odurzajacymi wywolujacymi halucynacje postanowilam zobaczyc jak

to jest. Wybralam avio- dostepny w kazdej aptece halucynogen;)). Kupilam 3 opakowania (waze 60 kilo). Pare dni przed TYM

dniem sprawdzilam jeszcze czy czasami nie jestem uczulona (nie bylam) no i teraz tylko czekalam na stosowna okazje. Byl nia

wyjazd ze znajomymi na weekend do domku w lesie. Przyjechalismy w piatek wieczorem, dopiero okolo 23 zazylismy (jeden kolega

  • LSD-25

Substancje: amfetamina - dwie kreski - tak akurat, marihuana - dwa blanty, 0,5 kartona - nie jestem pewna, czy to było LSD, może ważka, może DOC. W każdym razie sprzedane jako kwas, więc niech będzie.

S & S: zima, mieszkanie kumpli/krakowskie knajpy/wielki kawał krakowa [z buta]

Współtripujący: M. i G.

Wiek, waga: 19 lat, 63 kg

Doświadczenie (wtedy): Marihuana, haszysz, amfetamina, DXM, extasy, M. - tak jak ja, G. - więcej

  • Inne
  • Tripraport

Działka nad zbiornikiem wodnym, względna pogoda i niezły humor. 8 osób. Wśród tych 8 osób roboczo wyróżniłem grupę gamma (D.,I.,K.,W.,), grupę alfa (sinus i M.) a także siebie i Cosinusa. Grupy oznaczone greckimi literami alfabetu nie znały się ze sobą, a ja i Cosinus znaliśmy wszystkich. Powodowało to u mnie pewnie wątpliwości co do wrzucania sajo w takiej liczebności

 

Wstęp

Jak w każde kanikuły miał odbyć się „jakiś tam sajko trip”. Jak rok temu padło na działkę w okolicy idealnie się do tego nadającej. Różnicą była liczba osób – nie wrzucałem wcześniej niczego psychodelicznego w takiej grupie. Zebraliśmy się na miejscu o godzinie 21. Kilkanaście minut zeszło nam na ustaleniu tego gdzie właściwie idziemy (w sumie to jak zwykle chuja co ustaliliśmy) i zebranie niezbędnych do przetrwania w głuszy itemów.

Faza

  • 2C-E

Substancja przyjmowana: 2-ce pod postacią kapsułek o nazwie LZD z Smartszopu (2 kapsułki- ilość bliżej nie określona, według wpisów na forum mogło to być 10-20mg) –pierwszy raz

S&s: las, dom, sklep, dom kumpla, dwór

Wiek: 17

Exp: alko (parenaście razy), mj (bardzo wiele razy), dxm (2 razy), kilka razy różne mieszanki „ziołowe”