Rodzice częstują wódeczką

PROSZOWICE.Młodzi o zagrożeniach

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

1600

W ramach akcji "Unikaj zagrożeń" 452 uczniów szkół gimnazjalnych w powiecie proszowickim wypełniało anonimową ankietę dotyczącą przemocy i wszelkiego rodzaju uzależnień. Wyniki ankiety powinny daą do myślenia nauczycielom, rodzicom i policji.

Ankieta składała się z 31 pytań, a do udziału w badaniu wylosowano po jednej szkole w każdej gminie.

8 proc. gimnazjalistów przyznało się do palenia papierosów i tyle samo zadeklarowało, że miało kontakt z narkotykami. Właśnie wyniki odpowiedzi na pytania dotyczące narkotyków mogą budzią niepokój, gdyż co czwarty gimnazjalista twierdzi, że narkotyki są towarem łatwo dostępnym. Najłatwiej trafią na nie w dyskotece (40 proc.), w mieszkaniu dilera, a nawet w szkole. Częśą z badanych twierdzi, że przyczyną zażycia narkotyku była ciekawośą, częśą, że namowa kolegów, ale i nawarstwiające się kłopoty, które udaje się zminimalizaowaą dzięki prochom. 12 uczniów zadeklarowało, że w ich przypadku nie skończyło się na jednorazowym doświadczeniu i że narkotyki zażywa stale.

Zaskakujące okazują się wyniki ankiety w części dotyczącej alkoholu. Do spożycia alkoholu przyznało się 57 proc. uczniów, z czego aż 27 proc. wyznało, że po raz pierwszy spróbowali wódki podczas imprezy rodzinnej i za pozwoleniem rodziców. Najpopularniejszym wśród gimnazjalistów trunkiem jest piwo (40 proc.), na drugim miejscu znajduje się wódka, a na trzecim wino. I jak się okazuje, młodzi ludzie nie mają żadnych problemów by kupią trunki w sklepie, mimo, że do pełnoletności mają jeszcze sporo czasu.

Jak wynika z ankiety 1/3 gimnazjalistów padła kiedyś ofiarą przemocy, pod postacią gróżb albo co gorsza pobicia, czy wymuszeń pieniędzy. Wyniki sprawdzianu pokazały, że nie działa system informowania o przemocy, bo tylko 17 proc. poszkodowanych przyznało się do tego, że stali się ofiarą. Młodzież najczęściej zwierza się rówieśnikom i rodzicom. Policja informowana jest tylko w przypadku 2 proc. poszkodowanych, a do pedagoga szkolnego zwraca się tylko 1 proc. ofiar. (aru)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Gauagaren (niezweryfikowany)
nie chcialbym tutaj bronic alkoholu ;) ale mysle , ze to lepiej jak dziecko sprobuje alkoholu pod okiem rodzicow a nie gdzies w parku kolegami (mimo iz to drugie dostarcza wielu milych wspomnien, np. wymiotowania) <br> <br>ale oczywiscie, jak mowia nasi politycy, prawo ponad wszystko ! (niewazne jakie, musimy przestrzegac takie prawa jakie mamy) <br> <br>- wiec drogie dzieci, nie wolno wam pic alkoholu, chyba ze po osiemnastce <br>- dobrze ! <br> <br>i okazuje sie , ze co piatek dziecko wychodzi i wraca idac szybko spac , a rodzic nie wie co dziecko robilo, czego sie napilo, czy czegos glupiego nie zrobilo <br> <br>BRAWO POLSKA !
ten co wyzej Gu... (niezweryfikowany)
nie chcialbym tutaj bronic alkoholu ;) ale mysle , ze to lepiej jak dziecko sprobuje alkoholu pod okiem rodzicow a nie gdzies w parku kolegami (mimo iz to drugie dostarcza wielu milych wspomnien, np. wymiotowania) <br> <br>ale oczywiscie, jak mowia nasi politycy, prawo ponad wszystko ! (niewazne jakie, musimy przestrzegac takie prawa jakie mamy) <br> <br>- wiec drogie dzieci, nie wolno wam pic alkoholu, chyba ze po osiemnastce <br>- dobrze ! <br> <br>i okazuje sie , ze co piatek dziecko wychodzi i wraca idac szybko spac , a rodzic nie wie co dziecko robilo, czego sie napilo, czy czegos glupiego nie zrobilo <br> <br>BRAWO POLSKA !
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Lipiec, od dawna planowany wyjazd do Amsterdamu. Nastawienie psychiczne baardzo dobre, gdyż udało się zgrać w terminie 21 osób, z których prawie każda dojeżdżała z innej części Europy. Samo powodzenie takiej misji dawało mnóstwo pozytywnej energii. A uliczki, ludzie i coffeshopy tylko wzmocniły efekt ;)

 

Raport spisany na świeżo w formie dziennika-wspomnień, zaraz po powrocie do domu. Jest bardzo szczegółowy, zawiera dużo nieistotnych informacji. Pierwotnie był to opis jedynie tego co sam zapamiętałem. Później uzupełniony w oparciu o relacje innych uczestników wyprawy oraz zdjęcia, dzięki którym odtworzyłem przebieg około 50% sytuacji, których nie pamiętałem.

 

CZWARTEK

  • alfa-PVP
  • Katastrofa

noc po ciężkiej tułaczce i śnie na ławce, zmęczenie, chęć jak najprędszego powrotu do domu i doprowadzenia się do porządku, jedno wielkie nieporozumienie po prostu

Maj 2015, istna tragedia. Dostałam od jakiegoś gościa na bilet do domu, ale kierowca w autobusie nie miał jak wydać, więc musiałam kupić dwa, w związku z czym znowu mi brakowało tych 2zł na pociąg. W kieszeni paczka z ostatnim papierosem, zapalę sobie pod dworcem i poszukam wzrokiem ofiary, która byłaby chętna dorzucić mi się do tego nieszczęsnego biletu. Łowy przerwała mi jakaś starsza pani chcąca się dowiedzieć co nieco o historii miasta, w którym się znajdowałyśmy, ale niestety nie mogłam jej w tym pomóc, bo nasza wiedza na ten temat była raczej zbliżona do siebie.

  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

2008r. Różne S&S. Niezbyt właściwe i komfortowe warunki.

Teraz Ty pójdziesz w moje ślady. Zanim odejdę zostawię Ci niezbędne instrukcje przedstawione w tym raporcie, który raportem nie jest, jednakże wątpię, że przygotują Cię one - chociażby w minimalnym stopniu - na to co się wydarzy...

Obok traum były to najsilniejsze doświadczenia w całym moim życiu. Zostałam dosłownie zmiażdżona, zmielona i wypluta przez coś zupełnie różnego od klasycznej wersji rzeczywistości, nawet od rzeczywistości dość mocno zmienionej psychodelikami. Nie doznałam czegoś podobnego nigdy wcześniej, nic nie przygotowało mnie na przejście.

randomness