REKLAMA




Rodzice częstują wódeczką

PROSZOWICE.Młodzi o zagrożeniach

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

1598

W ramach akcji "Unikaj zagrożeń" 452 uczniów szkół gimnazjalnych w powiecie proszowickim wypełniało anonimową ankietę dotyczącą przemocy i wszelkiego rodzaju uzależnień. Wyniki ankiety powinny daą do myślenia nauczycielom, rodzicom i policji.

Ankieta składała się z 31 pytań, a do udziału w badaniu wylosowano po jednej szkole w każdej gminie.

8 proc. gimnazjalistów przyznało się do palenia papierosów i tyle samo zadeklarowało, że miało kontakt z narkotykami. Właśnie wyniki odpowiedzi na pytania dotyczące narkotyków mogą budzią niepokój, gdyż co czwarty gimnazjalista twierdzi, że narkotyki są towarem łatwo dostępnym. Najłatwiej trafią na nie w dyskotece (40 proc.), w mieszkaniu dilera, a nawet w szkole. Częśą z badanych twierdzi, że przyczyną zażycia narkotyku była ciekawośą, częśą, że namowa kolegów, ale i nawarstwiające się kłopoty, które udaje się zminimalizaowaą dzięki prochom. 12 uczniów zadeklarowało, że w ich przypadku nie skończyło się na jednorazowym doświadczeniu i że narkotyki zażywa stale.

Zaskakujące okazują się wyniki ankiety w części dotyczącej alkoholu. Do spożycia alkoholu przyznało się 57 proc. uczniów, z czego aż 27 proc. wyznało, że po raz pierwszy spróbowali wódki podczas imprezy rodzinnej i za pozwoleniem rodziców. Najpopularniejszym wśród gimnazjalistów trunkiem jest piwo (40 proc.), na drugim miejscu znajduje się wódka, a na trzecim wino. I jak się okazuje, młodzi ludzie nie mają żadnych problemów by kupią trunki w sklepie, mimo, że do pełnoletności mają jeszcze sporo czasu.

Jak wynika z ankiety 1/3 gimnazjalistów padła kiedyś ofiarą przemocy, pod postacią gróżb albo co gorsza pobicia, czy wymuszeń pieniędzy. Wyniki sprawdzianu pokazały, że nie działa system informowania o przemocy, bo tylko 17 proc. poszkodowanych przyznało się do tego, że stali się ofiarą. Młodzież najczęściej zwierza się rówieśnikom i rodzicom. Policja informowana jest tylko w przypadku 2 proc. poszkodowanych, a do pedagoga szkolnego zwraca się tylko 1 proc. ofiar. (aru)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Gauagaren (niezweryfikowany)
nie chcialbym tutaj bronic alkoholu ;) ale mysle , ze to lepiej jak dziecko sprobuje alkoholu pod okiem rodzicow a nie gdzies w parku kolegami (mimo iz to drugie dostarcza wielu milych wspomnien, np. wymiotowania) <br> <br>ale oczywiscie, jak mowia nasi politycy, prawo ponad wszystko ! (niewazne jakie, musimy przestrzegac takie prawa jakie mamy) <br> <br>- wiec drogie dzieci, nie wolno wam pic alkoholu, chyba ze po osiemnastce <br>- dobrze ! <br> <br>i okazuje sie , ze co piatek dziecko wychodzi i wraca idac szybko spac , a rodzic nie wie co dziecko robilo, czego sie napilo, czy czegos glupiego nie zrobilo <br> <br>BRAWO POLSKA !
ten co wyzej Gu... (niezweryfikowany)
nie chcialbym tutaj bronic alkoholu ;) ale mysle , ze to lepiej jak dziecko sprobuje alkoholu pod okiem rodzicow a nie gdzies w parku kolegami (mimo iz to drugie dostarcza wielu milych wspomnien, np. wymiotowania) <br> <br>ale oczywiscie, jak mowia nasi politycy, prawo ponad wszystko ! (niewazne jakie, musimy przestrzegac takie prawa jakie mamy) <br> <br>- wiec drogie dzieci, nie wolno wam pic alkoholu, chyba ze po osiemnastce <br>- dobrze ! <br> <br>i okazuje sie , ze co piatek dziecko wychodzi i wraca idac szybko spac , a rodzic nie wie co dziecko robilo, czego sie napilo, czy czegos glupiego nie zrobilo <br> <br>BRAWO POLSKA !
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

To już mój kolejny raport w ostatnim czasie, ale tak się jakoś złożyło :-)
Zatem jedziem!

  • Bad trip
  • Gałka muszkatołowa

Set: Niby w porządku, bo wyniki badań lekarskich wykluczyły wszystkie "złe rzeczy", ale ponad miesiąc potężnego stresu jednak został w ciele i głowie... "Coś" mi mówiło, że to zły pomysł, ale nie - ja zawsze wiem lepiej... Chciałam zabawy, relaksu, fajnych wkrętów przy mantrach. Pozytywne nastawienie po lekturze fajnych raportów. Setting: mój pokój, zapas Coli i jedzenia - łóżko, kocyk, lapek, muza - wszystko co do przeżycia potrzebne. W razie czego - Z. przybiegnie na pomoc.

* tytuł raportu wymyśliła dla jaj kumpela (nazwijmy ją Z.). Wtedy jeszcze nas bawił… Drugą część dopisałam już post factum.

Kończę ten opis przeżycia 21.10.14., po powrocie z toksykologii, w 65 godzinie od zażycia – ciągle lekko rozbita, wystraszona, pokłuta, z przykurczami mięśni i chyba na kacu po klonazepamie. Zimno.

Tylko wątki od 17.46 do 22.00 pisałam na bieżąco, czyli 18.10. Reszta powstaje tej chwili.

So, 18.10.14…

  • Marihuana
  • Powój hawajski

Set & Setting - Sroga zima, rok 2003, grudzień. Chęć przetestowania kuzyna LSD, czyli LSA. Po paru godzinach doszła niezaplanowana Marihuana.

Godzina ok.~ 19:30. Dobre samopoczucie, pozałatwiane sprawy i wypoczęty organizm. Wraz ze mną, zaufany i bardzo dobry przyjaciel. Wieś, ok.~ 2,5 k mieszkańców.

Najpierw mój pokój, tu odbyła się konsumpcja. Następnie droga do przytulnego pokoju kumpla, gdzie nie ma najmniejszego przypału.

Reasumując - złote warunki.

  • Grzyby halucynogenne

czesc, trip-report moze będzie dlugi ale stanu po grzybach krotko opisac sie nie da i kto jadł to wie o co chodzi =P, więc:





1 Nazwa substancji:


-grzybki psylocybki :P


nie wiem dokladnie jaki gatunek ale takie co to w srodkowej polsce rosną :D brązowe, nozka bardzo cienka (5-8cm) kapelusz ok (2-3cm)





2. Poziom Doswiadczenia


-ziele - duuuuzo :P


psychodeliki - wtedy to byl pierwszy raz ;)


nic pozatym... :)