REKLAMA




Raper Jay-Z inwestuje w firmę produkującą marihuanę

Raper Jay-Z postanowił zainwestować w kalifornijskiego producenta marihuany - firmę Caliva. Muzyk ma też zostać głównym strategiem marki i aktywnie ją promować.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

45

Raper Jay-Z postanowił zainwestować w kalifornijskiego producenta marihuany - firmę Caliva. Muzyk ma też zostać głównym strategiem marki i aktywnie ją promować.

Firma z siedzibą w San Jose sprzedaje nie tylko susz do palenia, ale także napoje, kosmetyki i produkty spożywcze z marihuaną.
Wśród inwestorów firmy Caliva są już Joe Montana, znany zawodnik ligi futbolu amerykańskiego oraz była szefowa Yahoo Carol Bartz - informuje telewizja CNN. Caliva zebrała już 75 mln dolarów od inwestorów.

W inne firmy produkujące legalna marihuanę inwestują także inni celebryci i muzycy, np. raper Snoop Dogg, aktorka Whoopi Goldberg i były bokser Mike Tyson, a także muzyk Willie Nelson oraz osobowość telewizyjna Martha Stewart.

Jay-Z, a właściwie Shawn Corey Carter, jest według magazynu "Forbes" pierwszym miliarderem w showbiznesie. Większość majątku zbił nie na śpiewaniu, ale na intratnych inwestycjach m.in. w usługę streamingową Tidal, agencję zarządzania sportem i rozrywką Roc Nation, a także w Ubera oraz w firmę D'Usse - producent alkoholi z segmentu premium. Raper inwestuje też w nieruchomości.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove

nic

  • 2C-P

  • 4-HO-MET

Autor: Newbe

Set & Settings: W pokoju, cisza, spokój, muzyka (shpongle) i brat śpiący w tym samym pokoju.

Doświadczenie: DPT, LSD, łysiczki, ruta stepowa, bromo-dragonfly, salvia divinorum, haszysz, marihuana, yopo, ecstasy, BZP, DXM, benzydamina, amfetamina, poppers, efedryna, kofeina, nikotyna, alko.

  • AM-2201
  • Tripraport

bez strachu palony AM, na kanapie w opuszczonym domku wśród wielkich padających za oknem wczesną wiosną płatków śniegu, szczerze nie oczekiwałem takiego haju, ponieważ paradoksalnie przy podobnej dawce, zażytej parę dni wcześniej, nie było takiego łomotu ;)

Ten dzień miał być taki, jak poprzednie marca 2011r. Wstając jak zwykle o 5.30 do szkoły, pierwszą myślą było, aby przed prysznicem odpalić niezwykły proszek, zwany AM-2201. Będąc już od rana na potężnym haju, przetrwałem 8 godzin męki w szkole, paląc co przerwę niebiański syntetyk. Po powrocie do siebie, zjedzeniu porządnego obiadu, wyruszyłem do opuszczonego domu, znajdującego się niedaleko mojej stancji. W drodze zostałem zaskoczony przez wielkie majestatycznie spadające na moje miasto płatki śniegu.