1 Nazwa substancji: gaz do zapalniczek Ronson
Raper Jay-Z postanowił zainwestować w kalifornijskiego producenta marihuany - firmę Caliva. Muzyk ma też zostać głównym strategiem marki i aktywnie ją promować.
Raper Jay-Z postanowił zainwestować w kalifornijskiego producenta marihuany - firmę Caliva. Muzyk ma też zostać głównym strategiem marki i aktywnie ją promować.
Firma z siedzibą w San Jose sprzedaje nie tylko susz do palenia, ale także napoje, kosmetyki i produkty spożywcze z marihuaną.
Wśród inwestorów firmy Caliva są już Joe Montana, znany zawodnik ligi futbolu amerykańskiego oraz była szefowa Yahoo Carol Bartz - informuje telewizja CNN. Caliva zebrała już 75 mln dolarów od inwestorów.
W inne firmy produkujące legalna marihuanę inwestują także inni celebryci i muzycy, np. raper Snoop Dogg, aktorka Whoopi Goldberg i były bokser Mike Tyson, a także muzyk Willie Nelson oraz osobowość telewizyjna Martha Stewart.
Jay-Z, a właściwie Shawn Corey Carter, jest według magazynu "Forbes" pierwszym miliarderem w showbiznesie. Większość majątku zbił nie na śpiewaniu, ale na intratnych inwestycjach m.in. w usługę streamingową Tidal, agencję zarządzania sportem i rozrywką Roc Nation, a także w Ubera oraz w firmę D'Usse - producent alkoholi z segmentu premium. Raper inwestuje też w nieruchomości.
1 Nazwa substancji: gaz do zapalniczek Ronson
Powrót z Helą z Teneryfy po 8miu dniach bez kwacha musiał zakończyć się pozytywnie nim Hela pojedzie 650km do swojego domu. Wynajeliśmy na noc pokoj w hotelu i po małych zakupach oraz zakitraniu z zapasow paru kartonów 25i i 25c liczyliśmy
na odrobinę beki. Zdecydowaliśmy się ostatecznie na 25c, gdyz jest bardziej wizualny i troche mniej psychodeliczny.
0:00 zarzucamy po kartonie
Zjarani Teneryfowym słońcem jeszcze z kręćkiem w głowie po lądowaniach samolotem oczekujemy na efekty.
Nastawienie psychiczne: Dobre. Okoliczności: W parku z kolegą. Oczekiwania: Na pewno nie „bad trip” ;)
Rano, wraz z kolegą, na potrzebę trip raporta nazwijmy go „R”, udaliśmy się po temat. Jest około godzina 19, idziemy wraz z naszą zdobyczą do parku gdzie zazwyczaj nikogo nie ma gdyż o tej porze jest ciemno i nikt się nie kręci. R wyciąga pakunek zawinięty w sreberko i kruszy w crusherze, razem z nim nie mogę się doczekać aż już zapalimy. R zanim zaczął kręcić spliffa ze sztuki palenia, włączył muzykę, spokojną, jakiś chilloutowa składanka na YouTubie.
Set & Setting : deszczowy smętny dzień, jakoś pierwsza niedziela Maja, zapowiadało się całkiem nudnie. Impreza rodzinna - tzw. komunia. Spontaniczne opuszczanie imprezy i powrót do nadciągającej, wiszącej w powietrzu benzy. Jako iż spacerowaliśmy podczas tripa i jeździliśmy autem miejscówek było sporo czyt. niżej