Poznań: od nowego roku znów więcej ludzi po dopalaczach trafia na oddział toksykologii

W styczniu było ich o połowę więcej niż w grudniu. Średnio codziennie lekarze ratowali pacjenta, który zatruł się dopalaczami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Merkury
Magdalena Konieczna

Odsłony

209

W styczniu było ich o połowę więcej niż w grudniu. Średnio codziennie lekarze ratowali pacjenta, który zatruł się dopalaczami. Na szczęście nie było przypadków śmiertelnych. Co miesiąc szpital informuje Sanepid o liczbie pacjentów, którzy zażyli dopalacze.

- Najczęściej są to młodzi ludzie i to się nie zmienia - mówi toksykolog, dr Eryk Matuszkiewicz. - Jest widoczny wzrost używania. Pewnie to jak zawsze jest wypadkowa dostępności, zainteresowania. Mamy też część pacjentów - to nasi stali pacjenci, którzy po raz kolejny są tutaj u nas. Żeby wskazać większą prognozę, musimy poczekać jeszcze miesiąc lub dwa, ale teraz o około 50, 40 procent jest więcej tych pacjentów niż w grudniu ubiegłego roku.

Przedwczoraj w okolicy Politechniki Poznańskiej ratownicy udzielali pomocy młodemu mężczyźnie, który dziwnie się zachowywał. Niewykluczone, że był pod wpływem dopalaczy. Ratownicy zawieźli go do szpitala.

Pacjenci, którzy trafiają na oddział toksykologii pytani przez lekarzy, skąd mieli dopalacze, nigdy nie przyznają się, że je kupili. Twierdzą, że je znaleźli lub dostali.

Poznański Sanepid dwa razy w tygodniu kontroluje punkt przy Mostowej, gdzie już wcześniej były próby sprzedaży niebezpiecznych środków. W ubiegłym roku na wszystkie takie punkty w Poznaniu inspektorzy nałożyli kary finansowe w sumie na ponad pół miliona złotych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Mieszanki "ziołowe"

Doświadczenie - mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina, 4-HO-MET, bufedron

Info o mnie - 21 lat, 74 kg, 176 cm

S&S – ogród znajomego przed domem, ławeczka, grill i te sprawy, następnie szalona podróż samochodem po mieście by zakończyć cały trip nad stawem. Czas akcji 31 Lipiec/1 Sierpień

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Znajduje się w raporcie

Dawno mnie tu nie było i jakoś nie miałem ochoty zabrać się za raporty ale mam trochę czasu więc opowiem wam moje doświadczenia z wojownikami psylocybami. Opiszę tu 6 tripów - 3 samotne i 3 z towarzyszami oraz to jak na mnie wpłynęły.

Pierwsza wycieczka: 2G

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Wakacje, piękna pogoda, około 19:00 kiedy zarzuciłem z kumplami, nastawienie jak najbardziej pozytywne, sceneria piękna las nieopodal rzeki ;p

Dawkowanie - nie pamiętam zbyt dobrze, ale wiem, że 60 tabsów aco, a ważę 68 kilo i miałem wtedy 16 lat, 2 co dwie minuty

Doświadczenie - MJ, hasz, amfa, %, DXM ale nie w tak kolosalnej dawce ;)

- Ej, a co po tym będziemy mieli??

- HAHA, zobaczycie xD