Poznajcie najmłodszego dilera marihuany w historii

9 letni uczeń Marlyn Elementary School został objęty programem dyscyplinarnym po tym, jak dyrekcja szkoły odkryła małe woreczki z marihuaną wokół szkoły.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

590

9 letni uczeń Marlyn Elementary School został objęty programem dyscyplinarnym po tym, jak dyrekcja szkoły odkryła małe woreczki z marihuaną wokół szkoły.

Uczeń czwartej klasy podobno pokazywał innym uczniom cztery woreczki z marihuaną w autobusie szkolnym. Kiedy uczniowie dotarli do szkoły, 9-latek nadal posiadał przy sobie trawkę, co skłoniło innych uczniów do poinformowania nauczycieli.

Po wysłuchaniu zeznań uczniów i nie przyznaniu się do winy przez młodego dilera, uczniowie wrócili do klasy, aż do momentu, kiedy nauczyciele otrzymali kolejne zgłoszenie.

Kilka godzin później, nauczyciele zostali powiadomieni, że w biurku został znaleziony woreczek z marihuaną.

Dyrekcja ponownie zwróciła się do 9-letniego ucznia z pytaniem, czy przyniósł marihuanę do szkoły. Tym razem przyznał się, że tak. Uczeń przyznał się też do ukrywania marihuany w toalecie.

Najmłodszy w historii diler został usunięty ze szkoły podstawowej i został objęty programem dyscyplinarnym. Uczeń powiedział dyrekcji, że znalazł trawkę w domu przyjaciela.

Zgodnie z prawem stanu Texas, dzieci poniżej 10 roku życia nie mogą być oskarżone o przestępstwo. Wszystkie woreczki z marihuaną zostały przekazane policji w Marlin.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

No wiec tak. Pewnego dnia przeczytalem o dxm. Kupilem i godz. 8

wieczorem zjadlem 10 tabletek. BB sie skonczyl i cos zaczelo mnie

brac. Poszlem do kibla i jak szedlem i pozniej wracalem to tak

dziwnie grawitacja dzialala, troche

polazilem po pokoju, poskakalem se i poszlem spac(bylem potwornie

zmeczony po dniu wczesniejszym). Nastepnego dnia zjadlem 20 razem z

kumplem i dorzucilem jeszcze 10. Ja 30, on 20. Bylo calkiem fajnie.

Kumpel zaczal biec w srodku miasta po chodniku. Pozniej poszlismy do

  • Marihuana

Postanowilsmy,ze pojedziemy na sylwka do Zakopca-wszystko udalo sie przygotowac i w koncu pojechalismy. Oczywiscie, kolezanka zalatwila trawe-jak mowila "delikatna" (jak sie pozniej okazalo, byl to straszliwy skun-ale o tym pozniej). Po sylwestrowej zabawie, ktora skonczyla sie dla nas pare minut po 12, poszlismy do pokoi-razem bylo nas 5 osob, ktore postanowily sie najarac(reszta jeszcze balowala). Moj koles z widoczna wprawa nabil lufe i puscil dookola raz i jeszcze raz... W czasie samego jarania wyglaszlismy tezy o wyzszosci srodkow halucynogennych roznej masci nad alkoholem.

  • Bad trip
  • LSD-25

Pierwszy samotny trip u siebie w domu. Chciałem przemyśleć sobie parę wcześniej przygotowanych zagadnień, ekscytacja spowodowana długim oczekiwaniem i założeniem, że chciałbym by trip wniósł co nieco do mojego życia. Nastrój pozytywny, spokojny, jednak gdzieś tam na głębszych poziomach mogła jawić się lekka obawa, spowodowana ostatnim doświadczeniem, w którym z kolei z kolegą było bardzo źle.

Na godzinę przed zażyciem postanowiłem pomedytować, w celu całkowitego wyciszenia.

T- 12:00

No to jedziemy! Zaaplikowałem dwa kartoniki dietyloamidu kwasu lizergowego, po czym wróciłem do medytacji.

T+10min

Ku memu zdziwieniu, substancja zaczyna już wyraźnie oddziaływać na mój organizm.

T+20 min

Już wiedziałem, że to nie byle jaka podróż. Nagle zaatakowała mnie tak ogromna fala bodźców, że stopniowo mój mózg nie nadążał ich przetwarzać. Wzbudziło to mój niepokój.

  • DMT
  • Tripraport

Samotny wieczór w domu, miło i spokojnie

Po kilkunastu miesiącach przerwy postanowiłem odświeżyć znajomość z psychodelikami. W międzyczasie zażywałem rekreacyjnie raz w tygodniu dosyć niewinne substancje takie jak marihuana, MDMA, ketamina, 2C-B czy lekkie stymulanty, ale po pewnym czasie przestały mi one (jak i życie w ogóle) sprawiać radość. Trzeba więc było coś na to poradzić.