T+0h 4:20AM
Na ulicach Sosnowca doszło do pościgu za narkotykowym dilerem. Policjanci z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu namierzyli mężczyznę podejrzanego o handel narkotykami. Ten jednak zorientował się, że jest obserwowany i rozpoczął samochodową ucieczkę.
Na ulicach Sosnowca doszło do pościgu za narkotykowym dilerem. Policjanci z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu namierzyli mężczyznę podejrzanego o handel narkotykami. Ten jednak zorientował się, że jest obserwowany i rozpoczął samochodową ucieczkę.
Do pościgu doszło w nocy z 31 stycznia na 1 lutego. Do działań włączyli się również policjanci kryminalni z Komisariatu Policji II oraz policjanci z drogówki.
Podczas pościgu doszło do uszkodzenia radiowozu, a kiedy już udało się zatrzymać uciekiniera, ten zaczął się szarpać z funkcjonariuszami.
Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Miał przy sobie znaczną ilość narkotyków (ponad 1000 działek) oraz specjalistyczny sprzęt służący do przygotowywania działek.
Grozi mu wysoka kara. Odpowie między innymi za posiadanie narkotyków, uszkodzenie policyjnego pojazdu służbowego i czynną napaść na funkcjonariusza.
Po wykonaniu wstępnych czynności policjanci przetransportowali zatrzymanego do aresztu. O jego dalszych losach zadecyduje prokurator i sąd.
Stawka pościgu, do którego doszło czwartkowej nocy na ulicach Sosnowca była znacząca.wpadło w ręce policjantów.
Od dłuższego czasu planowany trip z partnerem (M) i znajomymi (L, H i C, razem było nas 5 osób), L z cudownym psem - J; wynajęty domek w lesie, las, sad, łąka; nastrój ogółem pozytywny;
T+0h 4:20AM
Zastanawiam się trochę nad sensem pisania tego trip-reportu ale
postaram się spróbować coś sklecić z tego co mi w głowie zostało,
trochę dziwnie się czuje bo fakt faktem większość tripu to moje
własne, wyjątkowo osobiste przemyślenia którymi raczej nie mam ochoty
się dzielić, podejdę wiec do tematu bardziej -technicznie- i
przedstawię z tego co zapamiętałem trochę rzeczy które działy się
niejako na zewnątrz mnie a działo się aż za dużo.
Set & Settings - Nudne jesienno zimowe wieczory w internacie. Jesteśmy razem z 6 kumplami w małym pokoju. Melancholia i stagnacja. liczmy na naprawde niezła banie:P Mamy do dyspozycji 6 paczek acodinu, zakupiliśmy sprzęcik w aptece w Tesco:O
Dawkowanie - średnio po 20 małych białych komandosów z gorzkimi minami:D
Wiek i doświadczenie - wszyscy po 17 lat, łykaliśmy ładny miesiąć dzień w dzień. DXM,tytoń,alko,marihuana,space diamond(i inne dopalacze)
Substancja:
Marihuana bliżej nieokreślonego pochodzenia.
Doświadczenia:
mj i hasz wiele razy, amf i meth spróbowałem, xtc, grzyby cubensis, san pedro, salvia, trochę aptecznych specyfików i ronson swojego czasu (ech, ta młodość...), CLONAZEPAM parę razy (zaznaczam, bo może mieć to wpływ na opisywane doświadczenie). Do wszystkiego podejście eksperymentalne (poza mj ofkoz:). Ostatnimi czasy przystopowałem i staram sie żyć w trzeźwości (po pewnym grzybowym bad-tripie, ale to już inna historia...)