Policja zatrzymała kolejnych dilerów narkotyków.

Tym razem w Kielcach wpadli studenci zajmujący się handlem narkotykami.

Anonim

Kategorie

Odsłony

1416
Gazeta Wyborcza Kielce 12.02.2001

Policja zatrzymała kolejnych dilerów narkotyków

Szajka studentów, którzy włamywali się do mieszkań, a także handlowali narkotykami, wpadła w ręce policji. Podczas rewizji w mieszaniu jednego z nich, funkcjonariusze co chwilę odbierali telefony od uczniów chcących kupić "działkę".
O pierwszych zatrzymaniach członków szajki pisaliśmy już w sobotę. Do wczoraj policjantom z sekcji kryminalnej Komendy Miejskiej Policji w Kielcach udało się zatrzymać sześciu członków grupy. Na jej ślad funkcjonariusze wpadli przy okazji śledztwa nad włamaniem dokonanym w poprzedni wtorek do mieszkania na jednym z osiedli na północy miasta. Zginęły tam dokumenty, pieniądze, wieża stereo, telefony komórkowe i stacjonarne. Już w piątek policjanci ustalili sprawców. - Okazało się, że włamania dokonali dwaj studenci - mówi podkomisarz Monika Bochnacka. Zatrzymani doprowadzili policję do dalszych czterech osób podejrzanych o współudział we włamaniu, a także - jak się później okazało - rozprowadzaniu narkotyków. Wszyscy zatrzymani mają od 18 do 20 lat i są studentami kieleckich uczelni. Wśród nich jest jedna dziewczyna. - Policjanci przeszukali mieszkania podejrzanych. U jednego z nich znaleźli ostrą amunicję, kilkadziesiąt działek marihuany i amfetaminy. Znaleziono też dokumenty z okradzionego mieszkania i inne rzeczy pochodzące z kradzieży, m.in. siedem aparatów telefonicznych i sześć telefonów komórkowych - wylicza podkomisarz Bochnacka. Podczas przeszukania policjanci co kwadrans odbierali telefony do jednego z zatrzymanych studentów. - Dzwonili młodzi uczniowie gimnazjów i liceów, pytali po ile dziś "działka" i gdzie mogą ją odebrać - opowiadają. Według policji, ilość rzeczy znalezionych w mieszkaniu może świadczyć nie tyle o kradzieżach dokonywanych przez studencką szajkę, ile o tym, że prócz dystrybucji narkotyków zajmowali się także paserstwem. - Możliwe, że uzależnieni narkomani wymieniali u nich skradziony sprzęt na narkotyki - mówią funkcjonariusze. Policjanci są także zdziwieni sposobem, w jaki zatrzymani studenci brali amfetaminę. - Ten narkotyk najczęściej wciąga się przez nos. Zatrzymani woleli podgrzewać go i wstrzykiwać - mówi podkomisarz Bochnacka. Taki sposób przyjmowania amfetaminy jest szalenie niebezpieczny. W wielu przypadkach kończy się śmiercią z przedawkowania. Sąd Rejonowy w Kielcach, na wniosek prokuratury, zadecydował wczoraj o aresztowaniu na trzy miesiące dwóch z sześciu członków studenckiej szajki. Trwa śledztwo policji w sprawie pozostałej czwórki podejrzanych.

pew

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Moje pierwsze Avio.


Stopien zaawansowania: niski(mj sporadycznie, 1x Tussipeckt w przyszłosci

gałka muszkatałowa i benzydamina)


Substancja: Aviomarin


Metoda zażycia(nie po śmierci): doustnie 20x50mg


Set & setting: Dom, mieszkanie w bloku siostra tuż obok ojciec ma zaraz

wrócic z roboty, oczekuje haloonow


Efekty: Fajne Haloony, oszołomienie, poważne problemy z mową i rownowaga

  • Dekstrometorfan

Czailem sie na DXM juz dlugo ale nie bylo okazjii. W koncu stwierdzilem ze

juz czas na nowe doswiadczenie. Siedzialem se w pracy i podjelem decyzje.

Wyslalem kumpla do apteki po Argotussin 20 X 15mg. Chcialem zjesc tylko

polowe. Na pol godziny przed wyjsciem zrobilem se herbatke i zjadlem

pierwsze opakowanie (10 szt.).



  • Inhalanty


poziom doświadczenia:

- marihuana (kilkanaście razy)

- hasz kilka razy

- dxm

- benzydamina

- wszelkie inhalanty (setki razy)



Cel zazycia :

- super filmy (halucynacje)

- klimat

- rozmyślanie

- oderwanie się od rzeczywistości

- rozuźnienie



Miesiąc temu Gazik Ronson powrócił do łask, powróciłem do niego bo brakowało

mi tego "czegoś" co jest po nim a niema po aloholu, trawie i podobnych rzeczach.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Doskonałe nastawienie - zero zmartwień, totalnie czysty umysł napędzany pozytywami wokół mnie.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia, które powinno Ci nieco przybliżyć sytuację. Od 3 dni doskonale bawiłem się w Amsterdamie całe dnie sprawdzając pokaźne ilości różnych gatunków marihuany. Nastał czas sięgnięcia po grzyby, w celu przekonania się jak wpłynie na mnie psylocybina. Niejednemu doświadczonemu psychonaucie zapewne wyda się to zabawne, bo „co mogą człowiekowi zrobić łysiczki”, ale byłem bardzo podekscytowany faktem, że przetestuję nareszcie grzyby – przed wyjazdem czytałem masę trip raportów, artykułów i publikacji na temat psylocybiny.