Polak zatrzymany w Dublinie z 1 kg kokainy w żołądku

Irlandzka służba celna poinformowała o zatrzymaniu 25-letniego Polaka, który połknął i przemycał w żołądku kapsułki kokainy o łącznej wadze około kilograma.

Koka

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

3004
Irlandzka służba celna poinformowała o zatrzymaniu 25-letniego Polaka, który połknął i przemycał w żołądku kapsułki kokainy o łącznej wadze około kilograma. Polak podróżujący z Brukseli został zatrzymany na lotnisku w Dublinie w sobotę. Rynkową wartość przemytu ocenia się na 70 tys. euro (ok. 330 tys. zł). Celnicy przekazali Polaka wyspecjalizowanej jednostce policyjnej zajmującej się zwalczaniem przemytu i handlu narkotykami. Przemycanie narkotyków w żołądku może być dla kuriera bardzo niebezpieczne, gdyż grozi śmiercią, jeśli kapsułka ulegnie uszkodzeniu. Od początku 2009 r. celnicy na lotnisku w Dublinie skonfiskowali narkotyki na łączną sumę 1 mln euro (ok. 4 mln 700 tys. zł), zarekwirowali gotówkę na sumę 129 tys. euro (ok. 612 tys. zł) i 6 tys. sztuk papierosów.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
ciekawe co bybyło gdyby te kapsuły się rozpuściły... ;]
Anonim (niezweryfikowany)
330 zł za gram?? no to naprawdę doby kox to musial byc....
Anonim (niezweryfikowany)
50 funtów za gram - to by sie zgadzało
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Food: Grzyby w dawce ponad 70 sztuk jakies 3-5h od zbioru...





Doswiadczenie: grzyby po raz pierwszy.... wczesniej: jaranie (bardzo czesto), feta(czesto), tablety(czasami), opiaty(różne i dużo.. obecnie wcale) + różne inne wynalazki... obecnie tylko(aż?) bak, nos i kółka...





TRIP:

  • Inne


ubakalem sie...


i dzisiaj hyperreal sie `uoficjalnil`



mam taka dziwna jazde...


ze to wszystko spisek


ze leniwy rzad bierze kase za prewencje


a cpuny robia za friko serwis infrmacyjny


ze ten kraj to kraj schizofrenikow


ze nikt o nikim nie pamieta


tylko narkotyki czynia cie czlowiekiem



  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

Setting: dosyć nietypowy – pusty pokój "jedynka" w hotelu w Lyonie, dookoła tylko łóżko, TV, łazienka. Set: pozytywny, chęć nagrodzenia się po dwóch tygodniach intensywnej pracy, chociaż w momencie łuskania tabletek z blistra odruchy wymiotne i wahanie.

14.11.2008

Timing: było to w okolicach marca 2008.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Wieczór, ostatni dzień roku, brak dzieci, czysty umysł. Mieszkanie i ulice śródmieścia Warszawy.

 

Mamy taki zwyczaj: fotografujemy swoje stopy na tle różnych miejsc, które odwiedzamy w podróży. Oto więc dziś podróżujemy bez ruszania się z miejsca, na naszej kanapie. Robimy zdjęcia rozczapierzonych palców naszych stóp, na tle ogniska buzującego wesoło na środku naszego pięknego salonu. Mlaśnięcie migawki, rzut oka na wyświetlacz i rechot. Wiecie, na kwasie każda głupota potrafi rozśmieszyć, pomimo że te paluchy na tle gorących jęzorów wyglądają, jakbyśmy cykali pamiątkę z piekła…

* * *

randomness