Polacy kochają małpki. O tej porze piją ich najwięcej

Polacy kupują je najczęściej w sklepach monopolowych najchętniej rano, w drodze do pracy oraz po południu, kiedy wracają już do domu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Odsłony

1234

Handel detaliczny to najczęściej wybierany sposób na zakup alkoholi przez Polaków. Największą popularnością w tej kategorii cieszą się małpki. Na ich korzyść przemawia nie tylko sam format, ale również cena. Polacy piją setki najchętniej rano, w drodze do pracy oraz po południu, kiedy wracają już do domu. Ich konsumentami są zazwyczaj ludzie niezamożni.

Najważniejszym kanałem sprzedaży alkoholu w Polsce jest handel detaliczny. Dane z września 2016 roku zaprezentowane w serwisie portalspozywczy.pl ujawniają, że detal tradycyjny w tej branży wyniósł 61,5 proc. i w ostatnim roku wzrósł o 2,4 proc.

Największym zainteresowaniem wśród alkoholi cieszą się małpki, czyli alkohole o pojemności 100 ml, jak wódka czy whisky. Polacy kupują je najczęściej w sklepach monopolowych najchętniej rano, w drodze do pracy oraz po południu, kiedy wracają już do domu.

– Najwięcej takich transakcji w małych formatach odbywa się w godzinach 6:30-8:30 i 16:00-18:00 – relacjonował serwisowi portalspozywczy.pl Marek Sypek, dyrektor zarządzający Stock Polska, podczas targów Orzeł Dystrybucji FMCG.

Na korzyść setek przemawia nie tylko sam format, ale również cena. – Cytrynówka kosztuje około 5 zł, więc za tzw. piątkę można ją już kupić – mówił Marek Sypek. Jest to ważny aspekt szczególnie, że konsumentami tego typu alkoholi są zazwyczaj ludzie niezamożni.

Jak powiedział dyrektor Stock Polska klient, który kupuje setki, to Polak zarabiający 1800 zł brutto, pobierający 500+ na dziecko i podczas dojazdu do pracy zabija czas pijąc alkohol. - On właśnie robi nam konsumpcję na co dzień. Trzeba być tego świadomym i potrafić do niego trafić – podsumował.

Choć taki format alkoholi jest w Polsce niesamowicie popularny, niektórzy sprzedawcy ustawiają małpki w dosyć niewidocznym miejscy, jak gdyby nie były one częścią asortymentu sklepu. – Często jeszcze, według starych przyzwyczajeń, setki kupowane są pod ladą. Tak jakby były reglamentowane lub jakby sklepikarze wstydzili się tego produktu. Całkiem niepotrzebnie – podsumował Marek Sypek.

Oceń treść:

Average: 9.3 (10 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

na żywioł

TR z czasów moich pierwszych z psylocybiną doświadczeń, gdy niewiele przede mną ukazywała, była jeszcze płaska, oferowała jedynie kolorki, a szczytem psychodelicznego doświadczenia zdawało mi się być działanie dekstrometorfanu, które i w psylocybinie na siłę chciałem odnaleźć srogo dostając za to po dupie.

  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Dom -> impreza w Akademiku. Nastawienie jak zawsze pozytywne.

Wyjaśnienie tytułu:
2c-b jest często sprzedawane jak piguły nakrapiane kwasem. (LOL!)
Opowiadałem Ch., że znajomy właśnie po spróbowaniu 2c-b
dziwił się, że to jest również dostępne w wersji papierowej. :)
Odpowiedź Ch.: "Bo w wersji papierowej to są kwasy nakrapiane
pigułami".