Podkarpackie: 5 osób podejrzanych o produkcję i handel tzw. polską heroiną

Policja zajeła naczynia z wywarem ze słomy makowej, kilka worków słomy makowej, garnki z gotowym już narkotykiem i odczynniki służące do produkcji

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

4319

Trzy osoby tymczasowo aresztowano, a kolejnym dwóm postawiono zarzuty w wyniku rozbicia przez rzeszowska policję grupy zajmującej się produkcją i handlem tzw. polskiej heroiny - poinformował podinspektor Wiesław Dybaś.

"Wytwórnia polskiej heroiny znajdowała się w Smolarzynach k. Łańcuta. W domu, zajmowanym przez dwoje młodych ludzi, były naczynia z wywarem ze słomy makowej, kilka worków słomy makowej, garnki z gotowym już narkotykiem i odczynniki służące do produkcji" - powiedział PAP Dybaś.

Wcześniej policja zatrzymała w Rzeszowie 32-letnią kobietę, przy której znaleziono narkotyki oraz dwójkę dilerów, 30-letnia kobietę i 22-letniego mężczyznę.

Z wytwórni w Smolarzynach "polska heroina" trafiała przede wszystkim do Rzeszowa.

onet.pl/PAP 30.08.2005

Wytwórnia heroiny pod Łańcutem

Osiem osób zamieszanych w produkcję i handel polską heroiną zatrzymali rzeszowscy policjanci. Zlikwidowali też wytwórnię tego narkotyku pod Łańcutem

W drugiej połowie sierpnia rzeszowska policja wkroczyła do jednego z rzeszowskich hoteli, w którym zatrzymała 32-letnią mieszkankę Rzeszowa. Kobieta miała przy sobie tak zwaną polską heroinę. W ciągu następnych dni policja dotarła do osób, u których kobieta zaopatrywała się w narkotyk. Skutkiem tego były kolejne zatrzymania osób zamieszanych w handel nim i jego produkcję. Do aresztu trafili: 22-letni mężczyzna i 30-letnia kobieta, mieszkańcy Smolarzyn, przy których policja znalazła butelki po spirytusie salicylowym wypełnione polską heroiną. Dotarła też do miejsca, w której zatrzymani ją produkowali. Na poddaszu niezamieszkanego nowo budowanego domu w Smolarzynach koło Łańcuta znaleźli kilkadziesiąt garnków, w których gotowany był wywar ze słomy makowej, odczynniki służące do produkcji "kompotu" i kilka worków słomy makowej. - Tej słomy wystarczyłoby na prowadzenie produkcji narkotyków przez kilka kolejnych miesięcy - mówi Zbigniew Sowa, rzecznik prasowy rzeszowskiej policji. W tym miejscu policja natrafiła też na 1,5 tys. działek narkotyków przygotowanych już do sprzedaży. Funkcjonariusze zatrzymali też pięciu dealerów podejrzanych o ich rozprowadzanie, głównie na terenie Rzeszowa.

Grupa produkowała narkotyki od kilku miesięcy. Według policji nabywców znajdowała nie tylko w Rzeszowie, ale też w innych miastach Podkarpacia.

Za wytwarzanie narkotyków na sprzedaż grozi do dziesięciu lat więzienia.

Policja nie wyklucza zatrzymania kolejnych osób zamieszanych w sprawę.

Dorota Wilk

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ksaiter (niezweryfikowany)

Helena to syf i śmierć w życiu bym tego gówna nie wzioł dobrze sie stało że ich złapali.
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Helena to syf i śmierć w życiu bym tego gówna nie wzioł dobrze sie stało że ich złapali.
aa (niezweryfikowany)

Najpier zaczyna sie od skreta a kończy sie na helenie gówno prawda. Dlaczego to niby wina marihuany ? dobrze moge też powiedziec że zaczyna sie od piwa a kończy sie na dykcie co wiadomo nie jest prawdą.
ksaiter (niezweryfikowany)

Najpier zaczyna sie od skreta a kończy sie na helenie gówno prawda. Dlaczego to niby wina marihuany ? dobrze moge też powiedziec że zaczyna sie od piwa a kończy sie na dykcie co wiadomo nie jest prawdą.
prawdziwy aa (niezweryfikowany)

Najpier zaczyna sie od skreta a kończy sie na helenie gówno prawda. Dlaczego to niby wina marihuany ? dobrze moge też powiedziec że zaczyna sie od piwa a kończy sie na dykcie co wiadomo nie jest prawdą.
bb (niezweryfikowany)

Najpier zaczyna sie od skreta a kończy sie na helenie gówno prawda. Dlaczego to niby wina marihuany ? dobrze moge też powiedziec że zaczyna sie od piwa a kończy sie na dykcie co wiadomo nie jest prawdą.
Outlaw (niezweryfikowany)

Najpier zaczyna sie od skreta a kończy sie na helenie gówno prawda. Dlaczego to niby wina marihuany ? dobrze moge też powiedziec że zaczyna sie od piwa a kończy sie na dykcie co wiadomo nie jest prawdą.
ksaiter (niezweryfikowany)

Najpier zaczyna sie od skreta a kończy sie na helenie gówno prawda. Dlaczego to niby wina marihuany ? dobrze moge też powiedziec że zaczyna sie od piwa a kończy sie na dykcie co wiadomo nie jest prawdą.
Prosektor (niezweryfikowany)

Kurde nie moge zobaczyc tego obrazka, niech ktos to naprawi!
x (niezweryfikowany)

To juz kompotu w Rzeszowie kupic nie mozna?? <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

Nazwa substancji: klej butapren, butaprem, jakiś ruski;


poziom doświadczenia użytkownika: oj, będą tabletki, gaz ronson, gaz za

2,50, butapren, alkohol, baka i chyba to wszystko;


dawka, metoda zażycia: wdychanie oparów przez torebkę;


Set & setting: zwykły szary dzień, zero doła można powiedzieć, że fajnie

jest.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawienie pozytywny. Normalny weekendowy rejw, jedna znajoma dla towarzystwa. Wiekszość akcji dziala sie w zasadzie na malym placyku tuż obok ,,Clubu"

Jak tytuł mówi - standardowa miłośc i niemałe zaskoczenie. A więc od początku

- jako stały bywalec i fan muzyki elektronicznej udałem się na rejw z zamiarem dobrej wkętki po Emce. Zazwyczaj nie chodzę sam więc przygarniam kumpele, której cele sa identyczne do moich.

Standardowe procedury, odprawienie, bilety, szatnia (czas cos wrzucic)

Godzina 00.00 - 0,5 tabletki, na poczatek (zaznaczajac, ze mam bardzo niska tolernacje do wszelakich uzywek) 

  • LSD-25

Pamiętam mojego któregoś_już kwasa [gdyby nie otępiające piguły nie zastanawiałbym się teraz, czy było ich już ponad 15, czy 30 - w każdym razie - było dużo :) ] - czarny kryształ, na którego namówiłem się sam. No i wkręciłem w niego również T. ,która bardziej się bała, niż chciała rzeczywiście spróbować. Pamiętałem jak opowiadała o swoich niektórych bad tripach grzybowych, poza tym ma paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręca ;-)

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Chciałem aby ecstasy było czymś, co otworzy mnie na ludzi. Chęć otwarcia.

 

Będzie to dość osobiste, jeśli ktoś nie lubi lekko smętnego, za przeproszeniem, pierdolenia, niech sobie odpuści.

(Po 21 piszę czas "na oko", miejsca i osoby pamiętam, gorzej z chronologią i umiejscowieniem w czasie)