Po co UE szuka kokainy w ściekach? Wyniki są intrygujące

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polskiobserwator.de
Dominika Słomska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

58

Po co UE bada ścieki? Już w szczytowym okresie pandemii COVID-19, dzięki badaniu ścieków naukowcy byli w stanie zorientować się, w jakich miastach jest najwięcej chorych. Metoda ta, jest stosowana w Europie już od ponad dziesięciu do określenia, jakie narkotyki są spożywane w poszczególnych miastach. Nowe wyniki pokazują – Najwięcej kokainy w Niemczech spożywa się w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Badania ścieków pokazują, gdzie w Europie spożywa się najwięcej kokainy. W żadnym innym mieście w Niemczech nie wykryto w 2021 roku tak dużej ilości koksu w próbkach ścieków jak w NRW. Wątpliwa nagroda trafia do Dortmundu. Według badań Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) w Dortmundzie na 1000 osób przypada 477 miligramów białego proszku.

Pozostałe „czołowe miejsca” trafiają do następujących miejscowości:

Z badań jednoznacznie wynika, że od 2016 roku w Niemczech wzrosło spożycie kokainy. W 2021 r. w ściekach wykryto więcej narkotyków aż w 32 miastach porównując z rokiem poprzednim. W samym Dortmundzie wzrost z 2020 (305 mg) na 2021 jest bardziej niż widoczny. 477 miligramów na 1000 osób jest najwyższą kiedykolwiek zmierzoną wartością dla Dortmundu.

Jeśli jednak spojrzeć poza granice Niemiec, to Dortmund jest „tylko” na 18. miejscu wśród kokainowych liderów w Europie. Antwerpia w Belgii zajęła pierwsze miejsce, z wynikiem 1582 miligramów.

Badanie to jest największym europejskim projektem w zakresie analizy ścieków. Jest to współpraca pomiędzy grupą SCORE a EMCDDA. Pobierając próbkę ścieków, naukowcy mogą oszacować ilość narkotyków spożywanych w danej społeczności. Odbywa się to poprzez pomiar stężeń narkotyków i ich metabolitów wydalanych z moczem.

W projekcie udział bierze 75 europejskich miast. Pomiędzy poszczególnymi lokalizacjami występują czasem duże różnice ilości kokainy w ściekach. Innym interesującym odkryciem jest to, że ludzie spożywają więcej kokainy w weekend niż w ciągu tygodnia, co może być związane z rekreacyjnymi zachowaniami obywateli. Dodatkowo, więcej kokainy wykryto w ściekach w dużych miastach niż w mniejszych miejscowościach.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Bieluń dziędzierzawa

ciepły jesienny wieczór, totalny spontan, a więc brak odpowiedniego ss

Wstęp
Rzecz dziala się z pięć lat temu, ale doskonale pamiętam każdy, najgorszy szegół tego... bad tripa.
Zacznę od początku. Był to letni wieczór, wraz z moją przyjaciółką P. postanowiłyśmy spróbowac tej szatańskiej rośliny o której naczytałam się, ujmijmy to dzialania halucynogennego. O zdobycie jej nie było trudno, rosła przy ogródkach nieopodal mojego bloku. Zerwałyśmy w sumie 3 dorodne szyszki. Ten moment określę jako T.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Podróż, którą opisuję poniżej, była moją najbardziej intensywną do tej pory. Przeżywałem w jej trakcie wiele emocji, od smutku do euforii. Zakończyła się wręcz mistyczną ekstazą.

Moja waga: ok. 70 kg

 

Poprzednie doświadczenia z psychodelikami: LSD (raz w życiu jeden kartonik, konkretna dawka nieznana), innym razem 15g magicznych trufli Shambhala. Do tej pory moje wrażenia z tego typu substancjami były bardzo pozytywne, dobrze radziłem sobie z intensywnymi momentami fazy.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.

  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Akademik, czysty przypadek

Opiszę wszystko po krótce bo chyba nie ma się nad czym rozdrabniać, a jest to chyba jedyny TR jaki znalazłem który opisuje to co brałem - własną sperme z cukrem Wiem, że to głupio brzmi, też tak zareagowałem gdy mój kumpel robiący regularnie na labie uczący się na UW nie powiedział mi o tym, że cukier zjedzony przed w dużych ilościach wpływa na zawartość jakiegoś tam hormonu w spermie(nazwy nie pamiętam, jeśli ktoś zna niech napisze) i możesz się praktycznie za nic całkiem miło odurzyć, oczywiście pomijając sam aspekt czynności którą dokonujesz.