Po co UE szuka kokainy w ściekach? Wyniki są intrygujące

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polskiobserwator.de
Dominika Słomska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

34

Po co UE bada ścieki? Już w szczytowym okresie pandemii COVID-19, dzięki badaniu ścieków naukowcy byli w stanie zorientować się, w jakich miastach jest najwięcej chorych. Metoda ta, jest stosowana w Europie już od ponad dziesięciu do określenia, jakie narkotyki są spożywane w poszczególnych miastach. Nowe wyniki pokazują – Najwięcej kokainy w Niemczech spożywa się w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Badania ścieków pokazują, gdzie w Europie spożywa się najwięcej kokainy. W żadnym innym mieście w Niemczech nie wykryto w 2021 roku tak dużej ilości koksu w próbkach ścieków jak w NRW. Wątpliwa nagroda trafia do Dortmundu. Według badań Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) w Dortmundzie na 1000 osób przypada 477 miligramów białego proszku.

Pozostałe „czołowe miejsca” trafiają do następujących miejscowości:

Z badań jednoznacznie wynika, że od 2016 roku w Niemczech wzrosło spożycie kokainy. W 2021 r. w ściekach wykryto więcej narkotyków aż w 32 miastach porównując z rokiem poprzednim. W samym Dortmundzie wzrost z 2020 (305 mg) na 2021 jest bardziej niż widoczny. 477 miligramów na 1000 osób jest najwyższą kiedykolwiek zmierzoną wartością dla Dortmundu.

Jeśli jednak spojrzeć poza granice Niemiec, to Dortmund jest „tylko” na 18. miejscu wśród kokainowych liderów w Europie. Antwerpia w Belgii zajęła pierwsze miejsce, z wynikiem 1582 miligramów.

Badanie to jest największym europejskim projektem w zakresie analizy ścieków. Jest to współpraca pomiędzy grupą SCORE a EMCDDA. Pobierając próbkę ścieków, naukowcy mogą oszacować ilość narkotyków spożywanych w danej społeczności. Odbywa się to poprzez pomiar stężeń narkotyków i ich metabolitów wydalanych z moczem.

W projekcie udział bierze 75 europejskich miast. Pomiędzy poszczególnymi lokalizacjami występują czasem duże różnice ilości kokainy w ściekach. Innym interesującym odkryciem jest to, że ludzie spożywają więcej kokainy w weekend niż w ciągu tygodnia, co może być związane z rekreacyjnymi zachowaniami obywateli. Dodatkowo, więcej kokainy wykryto w ściekach w dużych miastach niż w mniejszych miejscowościach.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET

Nastrój świetny, piękna pogoda, natura, przyroda, spokojne miejsce,. Idealny moment na psychodeliki.

To moje drugie podejście do 4-HO-MET i do pisania tripraportu o tej substancji. Nie byłam szczególnie zachwycona pierwszym zażyciem, było to 25 mg, ale sytuację zapamiętam jako rzecz przyjemną i miłą. Tyle, że nie tak głęboką jak po LSD.  Bardzo dużo radości, śmiechu, jak po gandzi, ale troszkę bardziej duchowo-energetyczne doznanie.

To było w marcu. Od tamtej pory prócz marihuany i raz amfetaminy nie było nic, aż znalazł się dostęp do 4-HO-MET. Zakupiłam od razu 250 mg, na pół z współlokatorką. Konsystenacja mąki, tak zwany fumaran, czyli biały, drobny pyłek/proszek. 

  • Grzyby halucynogenne


Doświadczenia: Mary Jane praktycznie Non Stop, chyba że jestem na studiach (czyli na detoxie). Pare razy XTC, LSD no i grzyby. Grzyby dokładnie jadłem 4 razy w ilosciach od 30 do 75.





Ten artykuł opisuje moje drugie spozycie tego psychodelika.Ten trip przypadł na 12.11.2004.




  • Dimenhydrynat
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne. Dobra atmosfera.

Jest piątek po południu. Odebrałam swojego przyjaciela z dworca PKP, gdzie wyruszyliśmy w podróż do pobliskiej apteki w centrum miasta. Kumpel zrobił już zakupy we własnym mieście, tak więc pozostało nam kupno 750mg dimenhydrynatu dla mnie. Z łatwością dostaliśmy dużą i małą paczkę Aviomarinu- razem 15 tabletek. <idziemy w stronę parku>. Zapalamy papierosy. Czas nakarmić demona. Piętnaście tabsów na raz do buzi <zapijamy colą>.

- 'Nareszcie nam się udało! Czuję ulgę, kiedy mam świadomość, że teraz tylko czekamy na działanie substancji.'

  • 2C-E
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Nastawienie na mocne przeżycie, sam w domu.

 

Około 3 w nocy spożyłem 450mg DXM. Pół godziny wcześniej zjadłem także 3 ząbki czosnku i 7,2 gram lecytyny. Faza była lekka, brak OEV i lekkie CEVy. Prawdziwa faza zaczęła się dopiero później.

O 7 rano tego samego dnia wziąłem kolejne 300mg DXM, poprzedziłem to zjedzeniem 3 ząbków czosnku i 3,6 gram lecytyny. Odczekałem dwie godziny i spożyłem 40mg 2C-E. Była godzina 9 rano i to uznaje za początek tripa.

randomness