Piwo z pralki u księdza

Pewien niemiecki ksiądz wymyślił nowe zastosowanie dla swojej starej pralki. Obecnie służy mu ona do... wyrobu piwa.

Anonim

Kategorie

Źródło

bbc.internetia.pl

Odsłony

2854
45-letni Michael Fey pracuje w jednej z katolickich parafii w Diusburgu w Zachodnich Niemczech. Pewnego dnia stwierdził, że jego stara, ładowana od góry pralka nie nadaje się już do ubrań, jednak świetnie sprawdzi się w warzeniu piwa.

"W pralce mam wszystko czego mi trzeba - ogrzewanie i możliwość mieszania mikstury" - zapewnia zaradny ksiądz, który swoim produktem częstuje podczas parafialnych spotkań. Jak twierdzi, w ciągu 10 godzin jest w stanie wyprodukować 20 litrów złocistego płynu.

Ksiądz Fey zapewnia, że na pralce nie zaprzestanie swoich eksperymentów z piwem. Ostatnio eksperymentuje ze smakami - wkrótce zamierza wyprodukować napój o posmaku chilli.

(BBC bz _pc_)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

TOFFI (niezweryfikowany)

U nas pewnie nałozyliby na niego klątwe.
loczek (niezweryfikowany)

powinien pomyslec co zrobic z nieuzywanym zagonem ziemi za kosciolem ;-)
turtles (niezweryfikowany)

Ja poproszę o szczegóły
Vico (niezweryfikowany)

Jak otrzymać piwo reeds? <br>Albo piwo smakujące jak piwo reeds o posmaku czegoś innego? <br> <br>Zakupić - okocim mocne w puszce. <br>Zakupić - wódka żołądkowa gorzka 100ml. <br>Zmieszać <br>Dolewać do tego sprite według uznania do uzyskania pożądanego smaku. <br> <br>-------- <br>dodatkowo można dodać szczyptę czili, <br>dla uzyskania redsa o posmaku czili. ;) <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Set: Dobry, chęć przeżycia czegoś nowego Setting: Mieszkanie, Wolny czas, Słoneczne czerwcowe popołudnie

Chciałem się z wami podzielić moim bad tripem, gdyż liczę na porady co zrobiłem nie tak.

Nie lubię skreślać używek, i chciałbym spróbować jeszcze raz ale coś muszę zmienić i liczę na waszą pomoc w komentarzach.

 

Wstałem rano z nastawieniem, że dzisiaj przeżyje coś super, nie mam dużego doświadczenia z psychodelikami, ale nastawienie było bardzo dobre, oczekiwałem takiego kwasu tylko, że na wolno.

  • Marihuana
  • Tripraport

Paląc wcześniej stopniowo przekraczałem dawki, była to jak dotąd największa ilość wypalona w najkrótszym czasie. Nastawienie na przyjemną, daleką podróż. Sobotni wieczór.

Wydarzenia opisane w raporcie miały miejsce wiele czasu temu i to one skłoniły mnie do założenia konta na neurogroove. Zacząłem opis na hyperrealu pod wątkiem o fazach stulecia i w sumie " czemu by nie zrobić z tego TR". Wahałem się czy o tym pisać ponieważ gdybym nawet stworzył książkę na ten temat nie zdołałbym uchwycić nawet 1/10.000 tamtej fazy. Dlatego opisałem głowie początek.

 

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Godzina 23, nikogo w domu. Za oknem brzydka pogoda, nastawienie niezbyt optymistyczne, ogólny klimat nie nadający się do stosowania niczego co powoduje halucynacje.

Po południu zakupiłem 2 saszetki Tantum Rosa, po powrocie do domu nikogo już nie było i zacząłem ekstrakcje wg. zaleceń na forum.

Nastawiony mało optymistycznie rozpocząłem długą podróź, zapraszam do czytania.

 

23:00 - Wysuszony proszek w piekarniku (nie przesadzcie z temperaturą!) wsypałem do kapsułek po jakichś witaminach, wyszło ok 4 kapsułki popite jakimś napojem, włączyłem muzyke i czekałem na efekty w między czasie pisząc z znajomymi.

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Chciałbym wam opowiedziec o wczorajszym(12.04.19) tripie ponieważ był bardzo nietypowy. Wracając ze szkoły koło 14 postanowiłem w połowie drogi, nad rzeką, w ustronnym miejscu, zajarać towar od kolegi (Pana X). Nabiłem lufę. Nie solidnie bo też nie wiedziałem jak mnie klepnie. Zdjąłem wszystko na jednego bucha którego trzymałem przez kilkanaście sekund jeszcze w płucach. Lufke wyrzuciłem I zacząłem wracac do domu (byłem około 2km od domu). Wyjąłem chipsy i zacząłem je jeść. I w tej właśnie chwili wszystko jak nagły deszcz mnie klepło. Solidnie.