Pierwszy legalny klub marihuany w Niemczech rozdaje własnoręcznie wyhodowany susz

Pierwszy legalny klub marihuany w Niemczech: Mała miejscowość w Dolnej Saksonii zapisuje się na kartach historii jako pierwsze miejsce w Niemczech, gdzie członkowie klubu „Cannabis Social Club” (CSC) mogli legalnie odebrać samodzielnie wyhodowaną marihuanę. Wydarzenie to jest teraz szeroko komentowane jako pierwszy w Niemczech przypadek legalnego udostępnienia marihuany poza celami medycznymi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polskiobserwator.de
Dominika Słomska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

105

Pierwszy legalny klub marihuany w Niemczech: Mała miejscowość w Dolnej Saksonii zapisuje się na kartach historii jako pierwsze miejsce w Niemczech, gdzie członkowie klubu „Cannabis Social Club” (CSC) mogli legalnie odebrać samodzielnie wyhodowaną marihuanę. Wydarzenie to jest teraz szeroko komentowane jako pierwszy w Niemczech przypadek legalnego udostępnienia marihuany poza celami medycznymi.

Pierwszy legalny klub marihuany w Niemczech

Klub w Ganderkesee oferuje swoim 500 członkom sześć różnych odmian marihuany o różnym poziomie THC, które noszą nazwy takie jak „Euphoria”, „Royal Cookies” czy „White Widow”. Dla młodszych członków, w wieku od 18 do 21 lat, przygotowano specjalne odmiany o najniższej zawartości substancji psychoaktywnej, aby zminimalizować ryzyko nadmiernego wpływu na organizm. Jak podkreśla Mario Janssen, pełniący rolę koordynatora ds. prewencji w CSC, wszyscy członkowie klubu to osoby, które już wcześniej miały styczność z marihuaną. „Chodzi o to, aby stworzyć bezpieczne środowisko dla użytkowników, a nie zachęcać do sięgania po marihuanę nowych osób” – mówi Janssen cytowany przez kreiszeitung.de. Wskazuje również na ogromne zapotrzebowanie społeczne, zauważając, że „marihuana od dawna ma swoje miejsce w niemieckim społeczeństwie”.

Klub CSC w Ganderkesee nie przyjmuje już nowych członków – limit 500 osób został wyczerpany, a na liście oczekujących znajdują się setki chętnych. Aby sprostać rosnącemu zainteresowaniu, planowane są nowe kluby w pobliskich miejscowościach Delmenhorst i Oldenburg. CSC z Ganderkesee wspiera ich założenie, jednak podkreśla, że będą to odrębne jednostki, ponieważ członkostwo można posiadać tylko w jednym klubie.

Bezpieczeństwo i kontrola jakości jako alternatywa dla czarnego rynku

Janssen, który sam nie używa marihuany ze względu na swoją pracę jako instruktor jazdy, pełni w klubie funkcję doradcy ds. prewencji. Celem jest otwarta rozmowa o używaniu marihuany i wyznaczanie moralnych granic w jej stosowaniu.

CSC podkreśla także znaczenie jakości i bezpieczeństwa produktów. Wszystkie wydawane odmiany są sprawdzane przez Izbę Rolniczą, a szczegółowy skład oraz zawartość THC umieszczane są na opakowaniach, co zapewnia przejrzystość i pewność, że marihuana nie zawiera niebezpiecznych domieszek. Janssen zwraca uwagę, że legalizacja kontrolowanego dostępu do marihuany i działalność klubów takich jak CSC w Ganderkesee mogą w przyszłości stanowić przeciwwagę dla niebezpiecznego obrotu substancjami psychoaktywnymi na czarnym rynku.

Jak działają „Cannabis Social Clubs”?

CSC w Ganderkesee działa jako stowarzyszenie non-profit, gdzie marihuana jest uprawiana wspólnie przez klubowiczów i udostępniana im na własny użytek. Członkowie klubu, którzy są już doświadczeni w jej używaniu, nie kupują marihuany w klasycznym rozumieniu – pokrywają natomiast koszty związane z jej produkcją oraz utrzymaniem klubu. Dzięki temu modelowi uprawy, członkowie otrzymują produkt wysokiej jakości, zgodny z regulacjami prawnymi, a każda wydana ilość jest dokładnie monitorowana i zapisywana.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony

17.02.2007

Tym razem naprawdę doświadczyłem najpotężniejszego tripa w życiu, a jeśli miałbym go do czegoś porównać to raczej do historii w rodzaju śmierci klinicznej z wątkami pobocznymi, niż do działania jakiejkolwiek substancji... przy czym nie mam na myśli jakiegoś psychodelicznego harmidru nie do ogarnięcia i spamiętania. Po prostu nieprawdopodobnie potężna, logiczna, emocjonalna, euforyczna i przerażająca podróż do- i z- pewnego miejsca z którego nie chciałem wracać.

  • Dekstrometorfan
  • Gałka muszkatołowa
  • Katastrofa
  • Kodeina

Moj pokoj, spokoj. Bylam chora, mialam katar, zatkane zatoki i bol gardla, przecenilam swoje mozliwosci. Nastawienie jak zawsze przy g m pozytywne, oczekiwalam najmocniejszego z dotychczasowych tripow z ta substancja.

Godzina 0 - Przed chwila wypilam gesta breje skladajaca sie ze startej galki muszkatolowej w ilosci trzech orzechow oraz wody. Miksture przegryzlam fantastycznym jogurtem malinowym. Jest godzina 19:05, a ten trip report zamierzam pisac na biezaco, co wlasnie robie.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Środek wakacji, bezchmurne niebo, plaża

Would it get some wind for the sailboat. And it could get for it is.
It could get the railroad for these workers. And it could be were it is.
It could Franky it could be Franky it could be very fresh and clean
It could be a balloon.
All these are the days my friends and these are the days my friends.


Christopher Knowles - kolanko 1 z opery "Einstein on The Beach” Philipa Glassa

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość Chęć na wyższe loty Głód adrenaliny Głód wiedzy Własny, ciemny pokój

WRACAM :)

Szybciej niż mogłem się tego spodziewać.

Przed państwem historia o fazie, która rozkurwiła wszystko, co się dało.

W formie mojego monologu spisanego na GG.

 

 

ja, 6 gru, 19:55

 

>19:50- tussidex w ilości 15 kapsułek wchodzi do japy

>Teraz, czyli 19: 55- czuję pierwszy efekt <rotfl>

>To będzie amejzin trip

>Bolała mnie głowa dziś.

>Teraz czuję takie przyjemne naciski zamiast bólu :))