Odrobiłeś lekcje? To sobie zapalimy "maryśkę"

Matka, która przyznała się do codziennego palenia marihuany z 13-letnim synem w nagrodę za odrobienie przez niego lekcji, została skazana we wtorek przez sąd w Gettysburgu w stanie Pensylwania na trzy miesiące więzienia.

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

1435
Matka, która przyznała się do codziennego palenia marihuany z 13-letnim synem w nagrodę za odrobienie przez niego lekcji, została skazana we wtorek przez sąd w Gettysburgu w stanie Pensylwania na trzy miesiące więzienia. 30-letnia Amanda Lynn Livelsberger została także skazana na dziewięć miesięcy domowego aresztu i rok nadzoru kuratorskiego. Livelsberger przyznała, że paliła marihuanę razem z synem, odkąd chłopiec skończył 11 lat. Często dawała mu ją w charakterze nagrody. Chłopiec, zaraz po przyjściu do domu musiał odrabiać lekcje i kiedy już je odrobił, wolno mu było popalać trawkę z mamą - wynika z sądowych dokumentów. Pani Livelsberger powiedziała także, że marihuanę paliła z dwoma przyjaciółmi syna, 17- i 18-letnim. Policja, przeszukując dom Livelsberger, znalazła niewielką ilość marihuany, dwie słomki do wdychania kokainy i 31 nowych szklanych fifek oraz inne przedmioty związane z zażywaniem narkotyków.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Radar (niezweryfikowany)

Heheh, to sie nazywa prawdziwa kochajaca mama :D W sumie to tez palilem z matka i polecam. Dobra bania ;]
Anonim (niezweryfikowany)

No nieźle ;)
mirale (niezweryfikowany)

To już przegięcie, 13 lat to stanowczo za mało. Człowiek musi jednak dojżeć, żeby nie zatrzymać się na etapie 13-latka.
beno (niezweryfikowany)

Dzieci nie powinny palić mj ani używać innych narkotyków. Dużo lepiej zapalić gdy ma się ukształtowany swój pogląd na świat. Marihuana powinna być legalna ale z wyznaczeniem progu wiekowego.
Pablo (niezweryfikowany)

Zgadzam się w 100%. Jeśli człowiek ma ukształtowaną świadomość, to ziele będzie tylko zabawką, która może sprowokować go do przemyśleń, wyzwolić spod złego samopoczucia (choć nie zawsze) i nie wyrządzić krzywd na większą skalę. Ale dzieciak w wieku 13 lat, mówiąc trywialnie gówno wie o życiu i o tym co w nim na prawdę ważne, pali zazwyczaj skuna, który nie jest tak łagodny jak normalna marysia , no a potem wyrasta taki matołek, który ma problemy z psychiką, z komunikowaniem się z otoczeniem, popada w manie i tak się kończy przyjazne oblicze zieleninki. Tak więc młodzi palacze pamiętajcie że do wszystkiego trzeba dorosnąć! Jeszcze się wam te palenie znudzi!
dolin (niezweryfikowany)

13 lat to za mało?? pierwszą sieje paliłem jak miałem 12 xD, a prawdziwy towiec, mając 13, teraz mam 15, i jaram czasu do czasu, w sumie to wole sie najebac, niz zjarac...
mst (niezweryfikowany)

13 lat to stanowczo za mało na palenie, a co dopiero picie alkoholu...
Pablo (niezweryfikowany)

I widać te palenie ci rozjebało zwoje bo stawiasz przecinki przed "i" matole niedorobiony! Odstaw nawet te picie bo spłodzisz takiego samego kmiota jakim Ty jesteś :D
Anonim (niezweryfikowany)

przecinki po i przed ''i'' nie sa bledem-ale zalezy kiedy. w tym przypadku sa.
tomahawk (niezweryfikowany)

tez tak chce ;>
_ (niezweryfikowany)

przecież odrabiał wcześniej lekcje ;]
jaracz nieskomp... (niezweryfikowany)

Jarać piękna zecz ale w odpowiednim wieku. 18 lat moim zdaniem wystarczy do smakowania czegoś więcej niz alkohol :D
-=XeX=- (niezweryfikowany)

Pouczymy się mamo? Proszę Cię! Mamo, no MAMO!?!? :P:P ;D
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Byl rok 1997 albo 98, mialem wtedy 17 lat i jak każdy w tym wieku

lubiłem imprezki (piwko, wódeczka, muzyczka). Do tego

czasu "zagadnienie" palenia marihuany a rzczej skuna, nie był mi znany.

Ale z czasem zmądrzałem i postanowiłem zabakać.

W tajniki tego "sportu" wprowadził mnie brat który już wcześniej jarał.

Na miejsce mojej inicjacji wybraliśmy działkę kumpla. Nabyliśmy sztukę

materiału i wyjechaliśmy. Na miejscu bez zbędnych ceregieli zabraliśmy

  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawieni jak zwykle na cudowne doświadczanie. Jak za każdym razem, głównym filarem przyjaciele, następnie muzyka, światełka kolorowe by co nie co ubarwić ściany, kocyki, poduszeczki i całkiem sporo miejsca.

1:55 - przez nasze przełyki drogę przebyła kapsułka wypełniona magicznym kryształem. Do ok. 2:30 każdy z nas oczekiwał pierwszych efektów działania substancji. Minuty mijały w spowolnionym tempie tylko po to by nagle przyspieszyć na sile. Klaudiusz nasz zawodnik numer jeden nadal narzeka że nie odczuwa żadnych skutków ‚emki’. Muzyka toczy się spokojnym tempem, na suficie migoczą światła lasera mieniąc się w czerwieni i zieleni na przemian.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Czas i miejsce: noc w domu (zazwyczaj); oczekiwania: chęć milszego spędzania czasu w samotności, ucieczka od codzienności i problemów.

Opiszę sposób, w jaki marihuana odmieniła moje życie oraz doświadczenia, uczucia i wyciągnięte wnioski z ostatnich kilku miesięcy, które spędziłem w towarzystwie tej rośliny.

Zacznę od opisu mojej przykładowej fazy:

Najbardziej lubię palić w samotności na chacie, w osobistej strefie komfortu. Po zapaleniu kładę się wygodnie, a na słuchawkach puszczam muzykę elektroniczną (słucham takiej tylko po paleniu). Zamykam oczy i od tej pory wszystko przestaje mieć znaczenie.

  • MDMA (Ecstasy)

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem tym kretynem, który pisał pod ksywą kajot różne szczeniackie debilizmy - więc jeśli planujesz pochopnie skomentować ten raport - wyjdź.


XTC - Extasy czyli po polsku ekstaza. W internecie możemy znaleźć taką definicje tego słowa: stan niezwykłego uniesienia, zachwytu, połączony z oderwaniem uwagi od rzeczywistości; mistyczny trans. Myśle, że te słowa idealnie oddają ogólny stan wywołany mała tabletką.