Od 2018 roku Los Angeles będzie wydawać licencje na sprzedaż i uprawę marihuany

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wiadomosci.com
hm

Odsłony

77

Radni w Los Angeles zagłosowali w środę za tym, by od przyszłego roku wydawać licencje na sprzedaż i uprawę marihuany do rekreacyjnego użytku. Liczące ok. 4 milionów mieszkańców „Miasto Aniołów” stanie się tym samym największym miastem w USA, w którym marihuana jest legalna.

Herb Wesson, przewodniczący rady miasta, poinformował, że zatwierdzone przepisy wejdą w życie z chwilą, w której podpis na odpowiednim dokumencie złoży burmistrz Eric Garcetti. Określają one warunki zażywania marihuany i jej hodowli. Uprawy będą zabronione w pobliżu szkół, bibliotek i parków.

Od 1 stycznia 2018, na mocy decyzji wyborców z listopada 2016, marihuana przeznaczona do rekreacyjnego użytku będzie legalna w całej Kalifornii. Marihuana zażywana w celach medycznych jest w tym stanie legalna już od dwóch dekad.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Doskonałe, dosłownie.

Na potrzeby tego raportu, kolejny raz zwierzę się, bez wchodzenia w szczegóły (ochrona danych osobowych, haha), z tego, jak zawiłe na płaszczyźnie uczuć było moje życie. Ostatnimi czasy przypominało pierdolony Rollercoaster. Szczęście. Nieszczęście. Uniesienie. Zjazd. Radość. Smutek. Czułość. Gniew. Satysfakcja. Żal. Miłość. Rozczarowanie. Euforia! POWSTANIE Z MARTWYCH... Jezus to przy mnie chuj. On wstał z grobu raz. Ja byłem wewnętrznie martwy wielokrotnie. Tak martwy, że kurwa, gdybym się nie bał śmierci, miałbym wyjebane i po prostu... rzucił się z mostu.

  • Szałwia Wieszcza

Wiek: wtedy 17 Waga: ok 60kg

Doświadczenie (wtedy): Alkohol, Marihuana, Haszysz

Substancja: suszone liście Salvii Divinorum, kilka lufek

Set & Settings: było to kiedy Boska Szałwia była jeszcze legalna i 4 takie roślinki rosły na balkonie u mojego kolegi, nazwijmy go Paweł. Było letnie popołudnie, dobry nastrój, jak zawsze gdy tripuje z Pawłem.

  • Marihuana

Piszę, bo nie mam z kim o tym pogadać a ciąży to na mnie od jakiegoś czasu....czuję że jest to najlepsze miejsce.....to nie będzie typowy tripreport... chociaż są w nim również opisy paru faz... więc jeśli nie chce Ci się czytać mojej historii to po prostu ją pomiń....ale jeśli zdecydujesz się ją przeczytać to proszę nie bluzgaj na mnie w komentach...potrzebuję pomocy...




  • Efedryna

Moja przygoda z Tussim zaczęła się wczoraj :) Wcześniej wyżerałam tylko Tramal, pozostawiony przez babcię w spadku :), ale Tramal się skończył i zmuszona zostałam do szukania innych tableteczek. Poczytałam sobie trochę waszych tekstów i postanowiłam następnego dnia wybrać się na spacer po aptekach, aby kupić Antidol i Tussipect. Niestety Antidolu nigdzie mi nie sprzedali ("lek z kodeiną bez recepty Pani chciała?"), no więc kupiłam 3 opakowania Tussiego. Jedno dla mnie, pozostałe 2 dla dwóch kumpeli.