14.05.2008
Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć.
Radni w Los Angeles zagłosowali w środę za tym, by od przyszłego roku wydawać licencje na sprzedaż i uprawę marihuany do rekreacyjnego użytku. Liczące ok. 4 milionów mieszkańców „Miasto Aniołów” stanie się tym samym największym miastem w USA, w którym marihuana jest legalna.
Herb Wesson, przewodniczący rady miasta, poinformował, że zatwierdzone przepisy wejdą w życie z chwilą, w której podpis na odpowiednim dokumencie złoży burmistrz Eric Garcetti. Określają one warunki zażywania marihuany i jej hodowli. Uprawy będą zabronione w pobliżu szkół, bibliotek i parków.
Od 1 stycznia 2018, na mocy decyzji wyborców z listopada 2016, marihuana przeznaczona do rekreacyjnego użytku będzie legalna w całej Kalifornii. Marihuana zażywana w celach medycznych jest w tym stanie legalna już od dwóch dekad.
Pusty salon meblowy, będący jeszcze wcześniej restauracją. Noc, brak światła, muzyka Carbon Based Lifeforms.
14.05.2008
Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć.
Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak:
Set & Settings: suszarnia przerobiona na salon w klatce kumpla, potem zmiana warunków
Doświadczenie (wtedy): THC, DXM, atropina, amfetamina, alkohol, kodeina, dimenhydrynat,
17 lat, 70 kilogramów
TR dotyczy moich lotów po zażyciu 15 tabletek pięćdziesięciomiligramowego Aviomarinu (3 opakowania)