.
.
jesli kiedys napisze z tego trip report, to znaczy, ze wszystko
poszlo na
marne...
Urządzenie do wykrywania narkotyków w wydychanym powietrzu przechodzi testy. Według producenta, bezbłędnie potrafi wykryć, czy kierowca palił marihuanę.
Urządzenie do wykrywania narkotyków w wydychanym powietrzu przechodzi testy. Według producenta, bezbłędnie potrafi wykryć, czy kierowca palił marihuanę.
Narkotesty, którymi policja bada kierowców, potrafią wykryć, czy kierowca przyjmował marihuanę w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Takim badaniom brakuje precyzji, dlatego firma z USA postanowiła stworzyć coś podobnego do alkomatu, ale czujniki mają za zadanie wykrywać substancje zawarte w popularnej "trawce".
Według naukowców kierowcy, którzy są bezpośrednio po spożyciu marihuany, mają problem z oceną czasu, dystansu i prędkości, a ich reakcje są znacznie spowolnione. Mają trudności ze skupieniem się na prowadzeniu auta. Te wszystkie objawy podnoszą ryzyko wystąpienia wypadku aż 20-krotnie.
Aktualnie trwają testy, które są prowadzone we współpracy naukowców, lekarzy i kierowców wyścigowych. Mają one na celu sprawdzenie, jak konkretne dawki narkotyku wpływają na prowadzących pojazdy i jak długo po spożyciu narkotyku organizm wraca do pełnej sprawności.
Firma pracująca nad wykrywaczem marihuany przewiduje, że jej urządzenie będzie na tyle precyzyjne, że dzięki niemu będzie można upewnić się, czy kierowca jest już gotowy, aby prowadzić auto.
Urządzenie ma trafić na rynek jeszcze w tym roku. Jeśli okaże się skuteczne, to tylko kwestią czasu jest, kiedy trafi do polskiej policji.
.
.
jesli kiedys napisze z tego trip report, to znaczy, ze wszystko
poszlo na
marne...
Set - Podekscytowanie, lekki strach i niepewność przed zażyciem LSD. Paląc marihuanę nadzieja na przedłużenie "tripa". Setting - 4 osoby biorące oraz 1 tripsitter (którego serdecznie pozdrawiam <3), muzyka (link poniżej).
A więc tak, chciałbym zacząć od tego że jest to mój pierwszy post, ja i pierwszy napisany raport na tym forum. Z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia, ale przed tripem postanowiłem że zacznę aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu forum.
Może się przedstawię
Jestem (M). Od dawien dawna marzyłem o zażyciu mocnej substancji psychodelicznej lecz albo brakowało mi czasu, albo pieniędzy. Poniżej przedstawiam mój dzień w którym zacząłem przygodę z psychodelikami.
Karton o którym mowa kupiłem 2 tygodnie przed zażyciem od zaprzyjaźnionego kumpla.
Set: Jestem teraz w ciekawej sytuacji życiowej. Wczoraj skończyła mi się codzienna praca zarobkowa, a od dziś wieczór na tydzień mam zamieszkać na działce. Jest to taki punkt przejścia między starą a nową rzeczywistością, a między nimi ten od dawna planowany trip. Pomimo tego, że spałem dziś ponad 12h, wciąż jestem zmęczony, zapewne przez nadmiar rzeczy i obowiązków, jakie na siebie nałożyłem w ostatnim okresie życia. Chciałem nawet przełożyć tripa, lecz nie mam na kiedy, ten dzień jest jedyny i idealny. Jestem na czczo. Setting: Pomimo tego, że zażywam DXM w domu, to jestem ubrany i od razu wychodzę nad pobliską rzekę. Jest zaraz po południu i jest ciepło oraz lekko pochmurnie.
Substacja: DXM-HBR ekstrahowane z Acodinu, eksperymentalną metodą (z małą wydajnością :( ), w dawce 140 mg = 2,47 mg/kg