Nowa generacja narkotestów błyskawicznie wykryje marihuanę

Urządzenie do wykrywania narkotyków w wydychanym powietrzu przechodzi testy. Według producenta, bezbłędnie potrafi wykryć, czy kierowca palił marihuanę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl
Jakub Tujaka

Odsłony

292

Urządzenie do wykrywania narkotyków w wydychanym powietrzu przechodzi testy. Według producenta, bezbłędnie potrafi wykryć, czy kierowca palił marihuanę.

Narkotesty, którymi policja bada kierowców, potrafią wykryć, czy kierowca przyjmował marihuanę w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Takim badaniom brakuje precyzji, dlatego firma z USA postanowiła stworzyć coś podobnego do alkomatu, ale czujniki mają za zadanie wykrywać substancje zawarte w popularnej "trawce".

Według naukowców kierowcy, którzy są bezpośrednio po spożyciu marihuany, mają problem z oceną czasu, dystansu i prędkości, a ich reakcje są znacznie spowolnione. Mają trudności ze skupieniem się na prowadzeniu auta. Te wszystkie objawy podnoszą ryzyko wystąpienia wypadku aż 20-krotnie.

Aktualnie trwają testy, które są prowadzone we współpracy naukowców, lekarzy i kierowców wyścigowych. Mają one na celu sprawdzenie, jak konkretne dawki narkotyku wpływają na prowadzących pojazdy i jak długo po spożyciu narkotyku organizm wraca do pełnej sprawności.

Firma pracująca nad wykrywaczem marihuany przewiduje, że jej urządzenie będzie na tyle precyzyjne, że dzięki niemu będzie można upewnić się, czy kierowca jest już gotowy, aby prowadzić auto.

Urządzenie ma trafić na rynek jeszcze w tym roku. Jeśli okaże się skuteczne, to tylko kwestią czasu jest, kiedy trafi do polskiej policji.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Szałwia Wieszcza

Set & setting: Jesienny wieczór w bezpiecznym, ładnym pokoju z kominkiem
Doświadczenie: Alko, Gandzia i dużo innych rzeczy, szkoda gadać
Pilot: Trzydziestoletni mężczyzna rasy białej, ok. 90kg wykształconego obywatela

  • MDMA (Ecstasy)


Pewnego pięknego dnia :) kupiliśmy sobie z J. motorole, mieliśmy je

rozłożone na 2 dni.Pierwszego wieczoru drops nie mógł mi się

załadować (a nie była to moja pierwsza piguła) i cały czas

chodziłam i marudziłam.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Codzienna depresja

Jest to opowieść o trzech podróżach, które mimo użycia niewielkich ilości substancji, doprowadziły mnie do iście bieluńskiego stanu. Oznaczyłem kategorie jako "katastrofa", bo choć nie jest to tzw bad trip, ani nic złego się nie stało, to jednak moje delirium i solidne halucynacje, zostawiły trwały ślad w psychice.

 

TRIP PIERWSZY - MARIHUANA + 300mg DXM