Niemcy: Znowu rośnie liczba ofiar narkotyków

Coraz więcej osób w Niemczech umiera z powodu zażywania narkotyków. Wzrost liczby zgonów jest znaczący

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dw.com/pl
Wojciech Szymański

Odsłony

162

Coraz więcej osób w Niemczech umiera z powodu zażywania narkotyków. Wzrost liczby zgonów jest znaczący

W ubiegłym roku odnotowano w Niemczech 1333 zgony mające związek z konsumpcją narkotyków. Oznacza to wzrost o dziewięć procent w porównaniu z rokiem 2015. Tak wynika z raportu przedstawionego przez pełnomocniczkę rządu Niemiec ds. narkotyków Marlenę Mortler oraz policję. Raport potwierdza niepokojący trend w kwestii zgonów narkotykowych. Ich liczba rośnie regularnie od 2012 roku. Wcześniej notowano spadek liczby przypadków śmiertelnych.

Znaczący jest zwłaszcza wzrost liczby zgonów spowodowanych przez tak zwane dopalacze. W raporcie odnotowano 96 takich przypadków. To trzy razy więcej niż rok wcześniej.

Mortler oceniła że coraz szersza oferta środków odurzających jest coraz większym problemem. Niepokojące jest także zjawisko zażywania różnych narkotyków jednocześnie. Dlatego, zdaniem pełnomocniczki, trzeba zdecydowanie wcześniej ostrzegać przed skutkami zażywania narkotyków.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Bad trip

wcześniej zrobiłem trening siłowym, uczyłem się, spotkałem się znajomymi – miałem dobry humor, i ogólnie dzień określiłem jako produktywny.

Nim przejdę do opisania samego tripu ważne jest to byście chociaż trochę poznali mój światopogląd, gdyż ma to wielkie znaczenie. Jestem osobą zdrowo-rozsądkową, nigdy nie cierpiałem na żadne choroby (czy to psychiczne, czy fizyczne). Jestem bardzo pozytywnie usposobiony do życia; optymista, z dystansem do życia oraz swojej własnej osoby. Dużo się uśmiecham, mam szeroko rozumiane poczucie humoru. Mam przyjaciół, kochającą rodzinę, spełniam się w aktywnościach fizycznych: uprawiam sporty, w zimę morsuje; dbam o swoje zdrowie.

  • Pierwszy raz
  • Powoje

Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?

Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".

 

18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.

  • Efedryna

Calkiem niedawno moj kumpel z gadu gadu opowiedzial mi o ciekawych efektach po przedawkowaniu, tussipectu, a ze tydzien

temu nasz klasa jechala na wycioeczke w gory,

postanowilem ze tam wyprobuje ów specyfik. Dzis proboje juz brac tussi trzeci raz, opisze wiec dzisiejszy trip bo

wczesniejsze - na wycieczce jak to na wycieczce byly bardzo urozmaicone dzialaniem alkoholu a ja chcialbym sie skupic

na samym tussipekcie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...