Nie żyje gwiazdor internetu. Zginął, bo obraził bossa narkotykowego

Nie ma wątpliwości, że była to egzekucja popularnego 17-latka. Kilka tygodni wcześniej zamieścił w sieci materiał wideo, na którym drwił z Nemesia Oseguery "El Mencho" Cervantesa, szefa jednego z karteli narkotykowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl
Bartłomiej Bajerski

Odsłony

876

Młody Meksykanin zginął w jednym z lokali w mieście Culiacán. Do baru z muzyką wtargnęła grupa mężczyzn uzbrojonych po zęby. Zaczęli strzelać do gwiazdora mediów społecznościowych. Chłopak noszący w sieci przydomek El Pirata de Culiacán nie miał szans na przeżycie.

Nie ma wątpliwości, że była to egzekucja popularnego 17-latka. Kilka tygodni wcześniej zamieścił w sieci materiał wideo, na którym drwił z Nemesia Oseguery "El Mencho" Cervantesa, szefa jednego z karteli narkotykowych powiązanego ze słynnym bossem Joaquinem "El Chapo" Guzmanem. Nastolatek w niewybrednych słowach powiedział, co myśli o przestępcy.

Chłopak nie był jedyną ofiarą śmiertelną strzelaniny w lokalu. Zginął również pracownik baru. Obaj zmarli po przewiezieniu do szpitala. W ciele gwiazdora internetu znaleziono 15 kul. Policja podejrzewa, że gangsterzy trafili do niego po tym, jak oznaczył swoją lokalizację na Instagramie.

Meksykanin był bardzo popularną osobowością w internecie. Na Facebooku jego wpisy śledziło ponad milion osób, na Instagramie 300 tysięcy. Znakiem rozpoznawczym Juana był dziecięca twarz i nadwaga, której się nie wstydził i często żartował na ten temat.

Zleceniodawca zabójstwa jest jedną najbardziej poszukiwanych osób w Meksyku. Nemesio Oseguera "El Mencho" Cervantes jest przywódcą kartelu z Jalisco, który wcześniej zawarł sojusz z kartelem Sinola Joaquina "El Chapo" Guzmana.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)


Nazwa substancji: Extasy + Alko

Doświadczenie: MJ, hasz, extasy, grzybki, benzydamina, alko...

S&S: Ciepły czerwcowy dzień, imieniny babci na chacie

Efekty: Poniżej..


  • Grzyby halucynogenne

Substancja: psylocybina/psylocyna (grzyby Psilocybe semilanceata)


Doświadczenie: średnie (na pewno więcej niż 10 razy)


Dawka: ok. 45 sztuk na osobę (suszone grzyby) w postaci odwaru (trudno ocenić, bo piło go kilka osób)







Od autora: Jest to list do mojej koleżanki pisany tydzień "po"





Zanim przejdę do właściwego opisu, zacytuję fragment mojego listu do Ciebie,

napisanego ponad rok temu:

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...