Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.
...czyli raz jeszcze o leszczach na mecie.
Pozostałości narkotyków wydalane przez organizm trafiają do ścieków. Oczyszczalnie często nie są w stanie ich odfiltrować. Z fatalnym skutkiem: ryby również uzależniają się od narkotyków.
W ściekach ląduje wszystko, także pozostałości narkotyków, których pozbywa się organizm. A oczyszczalnie ścieków często nie są w stanie ich odfiltrować.
To dzięki analizie berlińskich ścieków niemiecki magazyn telewizyjny „Kontraste” ustalił na początku czerwca, że konsumpcja kokainy w niemieckiej stolicy wzrosła podczas pandemii koronawirusa. Pozostałości kokainy podwoiły się od 2017 roku. Konsumpcja znacznie wzrosła również w innych niemieckich miastach.
Takie odpady mogą mieć również fatalny wpływ na życie w strumieniach i rzekach, ponieważ okazuje się, że ryby również mogą uzależnić się w ten sposób od narkotyków.
Do takiego wniosku doszli czescy naukowcy: Pavel Horky i jego zespół z Uniwersytetu Przyrodniczego w Pradze. Zespół zbadał, jak pstrągi reagują na wpływ metamfetaminy.
Na potrzeby badania naukowcy umieścili pstrągi na osiem tygodni w akwariach, w których metamfetamina znajdowała się w podobnym stężeniu, w jakim można ją już czasem znaleźć w środowisku naturalnym. W tym czasie pstrągi przyzwyczaiły się do środka odurzającego.
Następnie ryby zostały umieszczone na 10 dni w zbiornikuz czystą wodą i przeszły coś w rodzaju detoksu. W tym czasie co drugi dzień umieszczano je w specjalnym przyrządzie, w którym mogły podążać za strumieniem świeżej wody lub strumieniem wody zmieszanej z metamfetaminą.
W ten sposób prascy naukowcy chcieli dowiedzieć się, czy ryby przyzwyczajone do narkotyków mogą próbować złagodzić ich odstawienie. I rzeczywiście: pstrągi przyzwyczajone do narkotyków częściej wybierały wodę skażoną środkiem odurzającym.
Natomiast grupa porównawcza, która nie miała kontaktu z lekiem, wybierała świeżą wodę. Naukowcy zauważyli również, że „ryby-ćpuny” były znacznie bardziej pasywne w porównaniu do swoich współplemieńców.
„Nasze wyniki sugerują, że emisja nielegalnych narkotyków do ekosystemów słodkowodnych powoduje uzależnienie ryb i zmienia preferencje siedliskowe, z nieoczekiwanymi negatywnymi konsekwencjami, które są istotne na poziomie jednostki i populacji” – czytamy w badaniu.
Na wolności taka bierność może szybko mieć bardzo złe skutki. Na przykład jeśli zwierzęta reagują niezwykle wolno, są mniej zdolne do ucieczki przed drapieżnikami.
Rolę odgrywać może również rodzaj narkotyku, z jakim stykają się ryby. Na przykład w badaniu z 2018 r. zbadano wpływ pozostałości kokainy w Tamizie na żyjącą tam populację węgorza. Według badań, ten narkotyk wywoływał ich nadpobudliwość.
Brytyjskie badania wykazały również, że kokaina gromadzi się w mózgu, skrzelach i mięśniach ryb. Komórki mięśniowe rozpadały się lub puchły.
Także naukowcy z Pragi udowodnili trwałe szkody na zdrowiu pstrągów: nawet po dziesięciu dniach spędzonych w akwariach z czystą wodą zespół nadal był w stanie wykryć pozostałości metamfetaminy w mózgu ryb.
„Zmienione zachowanie i preferencja dla metamfetaminy podczas odstawienia były związane z pozostałościami leków w tkance mózgowej ryb” – czytamy w praskim raporcie z badań.
Wynika z tego, że różne narkotyki wywołują różne reakcje u różnych zwierząt.
W Niemczech w zeszłym roku zainteresowanie wzbudził nagrany komórką film, na którym widać było młode łososie na plantacji w Sauerland w zachodnich Niemczech, gdy w panice próbowały wyskoczyć z wody. Według Agencji Ochrony Środowiska Nadrenii Północnej-Westfalii (LANUV) zachowanie to wskazywało, że woda wlotowa była zanieczyszczona, czego łosoś intuicyjnie chciał uniknąć. Ostatecznie w próbkach wody znaleziono kokainę i produkt jej rozpadu, czyli benzoiloekgoninę.
Nawet policja nie była w stanie wyjaśnić, skąd pochodziła kokaina. Następnego dnia ryby znów zachowywały się normalnie i nie stwierdzono żadnych trwałych uszkodzeń na ich zdrowiu, wynika z rocznego raportu landowej agencji ochrony środowiska, który zatytułowano „Łososie na koksie”.
„Nielegalna konsumpcja narkotyków odgrywa również nieoczekiwaną rolę w zanieczyszczaniu ekosystemów wodnych, do których odprowadzane są ścieki” – piszą w wynikach badań naukowcy z Pragi. Ich zdaniem to przykład „przenoszenia ludzkich problemów społecznych na wodne ekosystemy”.
Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.
Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.
Dobre towarzystwo, miejscówka spokojna, nastawienie pozytywne, tylko zmęczenie lekkie, bo spałem ledwie 6 godzin.
A więc tak- siedzę teraz tak spizdgany, jak nigdy. Tylko cudem udaje mi się nie popaść w obłęd. Tylko skupienie na czymś uwagi choć przez chwilę mnie koi. Strach i panika w obliczu tego wszystkiego, co nas tworzy.
W obliczu nowego oblicza otoczenia i mnie samego.
Doświadczenie: alkohol, mj, dxm – codziennie, zamiennie, czasami miksowane.
Tygodniowy urlop w Łebie dobiegał końca. Niestety, te kilka dni odcisnęły piętno na stanie mojego zdrowia i po całym dniu leżenia w łóżku i smarkania postanowiłem odwiedzić aptekę. Po drodze wpadłem na pomysł kupienia acodinu. Długo biłem się z myślami, wiedziałem że będę musiał nieźle ściemniać znajomym no i poza tym utwierdzałem się w przekonaniu, iż jestem psychicznie uzależniony od tej substancji.
Wrzucam tutaj zapiski, jakich dokonałem wczoraj w nocy podczas najlepszego tripa w moim życiu.
Ja: 21 lat, ok 75 kg, 178 cm wzrostu.
Doświadczenie: Haszysz, marihuana, leki przeciwbólowe na receptę mieszane z energy drinkami, alkohol.
S&S: moje mieszkanie, nastrój oczekiwania, to miał być zwykły trip po holandii, palilłem wcześniej już kilka razy i było fajnie, to jedyne, co mogę powiedzieć.
Całość tripa podzieliłem na akty(jak spisywałem na gorąco, nie teraz), są tam moje rozważania odnośnie, oraz to, czego doświadczałem w umyśle.