Najwięksi awanturnicy muzyki rockowej

A jednak seks, narkotyki i rocknroll mogą zapewnić uznanie

Anonim

Kategorie

Źródło

VH1

Odsłony

2306

A jednak "seks, narkotyki i rock\'n\'roll" mogą zapewnić uznanie. Keith Richards otrzymał zaszczytny w show-biznesie tytuł Największego rockowego awanturnika.

W plebiscycie muzycznej stacji VH1 członek grupy The Rolling Stones pokonał wielu nicponiów i niepokornych duchów, m.in. Ozzy\'ego Osbourne\'a, Pete\'a Doherty\'ego, Shauna Rydera oraz braci Gallagherów. W oczach telewidzów 61-letni gitarzysta "zasłużył się" rozpustnym stylem życia, w którym niemałą rolę odgrywały kokaina, heroina, LSD i whisky Jack Daniels.

Wśród pań za najbardziej awanturniczą może uchodzić Courtney Love, która drugie miejsce w zestawieniu zawdzięcza licznym aresztowaniom, kuracjom odwykowym i burdom w miejscach publicznych.

Oto pierwsza dziesiątka rankingu VH1:

1. Keith Richards
2. Courtney Love
3. Ozzy Osbourne
4. Pete Doherty
5. Shaun Ryder
6. Tommy Lee
7. Johnny Rotten
8. Robbie Williams
9. Charlotte Church
10. Liam i Noel Gallagherowie

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

bb (niezweryfikowany)

no i co !! słucham metalu/rocka ale nie rozumiem słów uznania dla debili cpajacych chlejących i robiących burdy, niewychowani kretyni... czy jakby lepper wzioł kwasa tez poszłyby dla nie go słowa uznania ??!! osoby wymienione w tym newsie, przyswarzały problemów i niszczyły kulture narkotykową !!! <br>poprostu kupa chamów nie majac robic co z kasa, no moze przesadziłem..... niktórzy jednak byli spoko... ale w wiekszosci z nich zachowanie nie jest godne nasladowania ani uznania
Dino (niezweryfikowany)

że w pierwszej 10-tce nie ma Sid Viciousa i jego mamy?
dziiq (niezweryfikowany)

że w pierwszej 10-tce nie ma Sid Viciousa i jego mamy?
dk (niezweryfikowany)

że w pierwszej 10-tce nie ma Sid Viciousa i jego mamy?
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

kultura narkotykowa? <br>........niezłe : D
hihi :) (niezweryfikowany)

hehe, stary dobry keith :-)
ranking nieważny (niezweryfikowany)

że w pierwszej 10-tce nie ma Sid Viciousa i jego mamy?
e (niezweryfikowany)

kultura narkotykowa? <br>........niezłe : D
Belial (niezweryfikowany)

A gdzie Jim Morisson ?
j-k (niezweryfikowany)

A gdzie Jim Morisson ?
DD (niezweryfikowany)

Wypadało by dorzucić Marilyna Mansona gdzieś niedaleko czołówki.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Postanowilem, ze wreszcie podziele się swoim doswiadczeniem z

dekstrometorfanem. Pierwszy raz był dla mnie absolutnym szokiem, gdyz po pochlonieciu

paczki acodinu (450mg) w ciagu godzinki rzucilo mna o sciane, podloge, kibel (male

rzyganko), a nastepnie o lozko i tam zostalem przez kolejne godziny. Po

miesiacach poszukiwan, odnalazlem wresczie srodek, który przenosi w inny wymiar.


  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie w bloku.Sobotni ranek. Grudzień. Dużo czasu. Myśl o zapaleniu dla relaksu.

Z góry uprzedzam, że nikt nie uwierzy w to co jest poniżej napisane. W ogóle to nic w życiu ani nie piłem ani nie ćpałem ani nie jarałem. Wszystko sobie ubzdurałem i nic podobnego się nie wydarzyło, a nawet jeśli to dawno i nie prawda. A ja jestem tylko waszym wyobrażeniem i kto to widział żeby jaranie MJ dawało takie skutki. Więc jak macie zgłaszać itd. to darujcie sobie dalszą lekturę.

T+00: Wyciągam lufkę, zapalam świece, bo ma większy ogień od zapalniczki. Smaże szkiełko dokładnie z jednej strony, z drugiej, czekam aż wystygnie odwracam tyłem do przodu i ten sam zabieg.

  • Gałka muszkatołowa

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.


  • 25I-NBOMe
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Sylwester, działka, noc, bliscy znajomi. Nastawienie świetne - każdy liczył na kolorową noc sylwestrową, wśród bliskich osób.

To był koniec 2017 roku. Plany na tego skurwiałego sylwestra rysowały się już pół roku wcześniej - miało być legitne elesde, szampan i blanty podczas podziwiania fajerwerków i przebywania w grupie najlepszych z najlepszych. Osoba, która organizowała cały materiał to jebany kłamca i bajkopisarz, zamiast cudownego, bezpiecznego kwacha, zaserwował nam pierdolone nBomby. W bibie brało udział tylko 5 osób wraz ze mną - dwie dupy i trzech typów lubiących przypierdolić w melanż.

Czas start!