Na Zakarpaciu ujawniono laboratorium narkotykowe kierowane przez anestezjologa

Bo bracia ze wschodu też potrafią ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wschodnik.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Grafika

Odsłony

378

Zostało ujawnione laboratorium narkotykowe, które działało na terenie gospodarstwa rolnego.

Policja przeprowadziła operację specjalną, w miejscowości Dubrynyczi na Zakarpaciu 22 września. Wytwórnię narkotyków zorganizowało dwóch mieszkańców Zakarpacia — jeden wcześniej był skazany za przestępstwa narkotykowe (39 lat), drugi to lekarz-anestezjolog (33 lata).

Jak informuje portal Mukaczewo.net, stróże prawa ustalili, że w laboratorium produkowano głównie metamfetaminę.

Do produkcji środków odurzających mężczyźni wykorzystali specjalistyczny sprzęt laboratoryjny — rurki kondensacyjne, lodówkę — poinformowała policja.

W pomieszczeniu, w którym były produkowane narkotyki, policja znalazła i przejęła sportowy plecak, w którym było 200 tabletek niewiadomego pochodzenia (łączna waga - 150 gramów); strzykawki z resztkami nieznanej substancji, butelki z płynem koloru żółtego, dwa metalowe talerze ze sproszkowaną substancją, rurka kondensacyjna, zlewka z płynem koloru brunatnego, gumowy wąż, akcesoria do kroplówek medycznych, a także strzykawki z płynem koloru przezroczystego. W czasie kontroli pomieszczenia znajdował się tam 39-letni mieszkaniec Użhorodu i 33-letni lekarz-anestezjolog. Podczas rewizji lekarz wydał policji ampułkę z preparatem recepturowym, dwie kartki A4 z zapisanymi proporcjami, specjalne formularze do wystawiania leków odurzających i psychotropowych.

Dodatkowe akcesoria i podejrzane substancje wykryto podczas rewizji w domu 33-letniego lekarza.

„Na strychu, w miejscu zamieszkania mężczyzny, przejęto specjalistyczny sprzęt laboratoryjny i jeszcze jedną lodówkę. W pomieszczeniu stwierdzono również i zabezpieczono ampułki leków na receptę, słoik o pojemności 2 litrów z przezroczystą substancją, jedną butelkę o pojemności 1 litra z przezroczystą substancją i jeszcze jedną butelkę o pojemności 1,5 litra, wypełnioną więcej niż do połowy, z płynem koloru brunatnego. Również w litrowej kolbie-parowniku odkryto płyn koloru brunatnego” - poinformowali funkcjonariusze policji.

W sprawie wszczęto śledztwo na podstawie części 2 artykułu 313 Kodeksu karnego Ukrainy, czyli przywłaszczenie wyposażenia przeznaczonego do produkcji środków narkotycznych, psychotropowych lub ich odpowiedników, w wyniku oszustwa lub wykorzystania stanowiska służbowego. Artykuł ten przewiduje karę od 2 do 6 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • DOC
  • DOI
  • Miks

Woodstock

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

  • LSD-25
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Mój pokój, ulubiona muzyka. Podniecenie sytuacją, uczucie spełniania czegoś co było dotąd zupełnie nierealne. Wiem, że być może to wcale nie był prawdziwy kwas, ale źródło jest zaufane. Zgadza się z trip-raportami, co skłania mnie do myślenia, że to jest "to".

 

Po długich poszukiwaniach zdobyłem kartony pochodzące z Holandii. Baba na rowerze – dawkowanie  +-150ug. Z racji tego, że posiadam dosyć dużą odporność na wszelkiego typu substancje na  kartonach postanowiłem dołożyć do LSD jedną pigułkę MDMA (zielona ze znakiem zapytania 120mg ).  

 

Początek: 23:10

 

  • Dekstrometorfan

Wiek: 27 lat

Exp:

MJ – 8 lat mniej więcej regularnie raz w tygodniu;

etanol – o wiele za dużo i często – obecnie (2 miesiące) niepijący alkoholik;

XTC – 3 podejścia na spróbowanie ale nie spodobało mi się;

amfetamina – kilka razy stricte użytkowo (podnieść się z kaca i przetrwać 24h w pracy etc.)

haszysz – kilka prób jak dotąd ale w tym kierunku MJ mi wystarcza

DXM – 5 razy – mój pierwszy psychodelik

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany dzień przez nas wszystkich, nastawienie jak najbardziej pozytywne

Ten dzień był wyczekiwany długo przez nas wszystkich, zacznę od nazewnictwa. Ja jestem K. byli ze mną D. mój dobry przyjaciel, M. tak samo dobry przyjaciel i F. mój najlepszy kuzyn. Jakoś około rok temu razem z D rozmawialiśmy o LSD, że napewno chcielibyśmy tego spróbować, ale się nam nie śpieszy. Po kilku miesiącach stwierdziliśmy, że jednak chcemy spróbować szybciej, moim podejściem na początku sterowała jedynie ciekawość, jak u każdego. D jako pierwszy zaczął więcej czytać o psychodelikach, często mi o tym opowiadał, choć nie wykazywałem większego zainteresowania, do czasu.