Miał być wyrok. Sąd zdecydował o ponownym przebadaniu narkotyków

Miał być wyrok, jest wznowienie procesu i decyzja o uzupełnieniu opinii dotyczącej środków odurzających, którymi sprawcy faszerowali ofiarę. Chodzi o sprawę 24-letniego mieszkańca Słupska, który w grudniu ubiegłego roku, przez dwa dni był torturowany przez czterech mężczyzn.

pokolenie Ł.K.

Źródło

TVP3 Szczecin
Karol Figurski/NS

Odsłony

215

Miał być wyrok, jest wznowienie procesu i decyzja o uzupełnieniu opinii dotyczącej środków odurzających, którymi sprawcy faszerowali ofiarę. Chodzi o sprawę 24-letniego mieszkańca Słupska, który w grudniu ubiegłego roku, przez dwa dni był torturowany przez czterech mężczyzn.

Oprócz tego, że miało być to znęcanie, bardzo poważne z resztą, zabezpieczono także na miejscu zdarzenia znaczne ilości narkotyków i sąd doszedł do przekonania, że te narkotyki trzeba jeszcze raz przebadać, czy to były narkotyki w stanie czystym czy z jakimiś domieszkami, powiedział dziś Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Decyzją sądu, rozprawa została odroczona do szóstego czerwca. Wtedy być może nastąpi ogłoszenie wyroku. Horror młodego mężczyzny rozpoczął się po przyjściu do mieszkania kolegi z pracy. Mieszkaniec Słupska był oblewany wrzątkiem, przypalany papierosami, odurzany narkotykami i molestowany seksualnie. Sprawcy obcinali też pokrzywdzonemu włosy i brwi a także grozili śmiercią przykładając nóż do szyi.

Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Sąd uznał, że charakter czynu zarzucanego oskarżonym może obrażać dobre obyczaje i naruszać interes pokrzywdzonego. Trzem oskarżonym postawiono zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i molestowania. Grozi im 15 lat więzienia. Nie przyznają się do winy. Czwarty z oprawców dobrowolnie poddał się karze sześciu lat więzienia i zapłacił pokrzywdzonemu pięć tysięcy złotych zadośćuczynienia.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne. Lekka euforia, która mieszała się z obawą, bo biorę dzisiaj sam pierwszy raz. Ostatnimi czasy oglądałem filmy Lokator, Psycho, miałem to w podświadomości pewnie. Zastanawiałem się, czy mogę wziąć, czy nie mam czegoś na głowie, co może się ujawnić, jakiś problem. Uznałem że biorę.

 

  Mój trip odbył się na stancji, to miała być moja ostatnia jazda przed wakacjiami. Nie udało mi się namówić lokatora z pokoju na wspólną degustacje. Tak więc zostałem sam na opustoszałej stancj. Po ostatnim egzaminie w oczekiwaniu na wyniki trzy dni niemiłosiernie się nudziłem, oglądałem filmy i buszowałem w internecie. Wtedy to wpadłem na pomysł, że  będzie to ten dzień. Pełen entuzjazmu zarzucam kwasa, jeden karton.  Jest godzina 18. Jestem podekscytowany i czekam, aż  spojrze na obrazy i posłucham muzyki w innym stanie percepcji.

  • Alprazolam
  • Pozytywne przeżycie

Posiedzenie z paroma kumplami, oczekiwania to wyciszenie, położenie się na kanapie i wsłuchanie się w muzykę. Nastrój depresyjny, ale nie najgorszy

Od 2/3 lat siedzę w domu. Przez depresję, stany lękowe, fobię społeczną i agorafobię rzuciłem szkołę i całkowicie wykluczyłem się z normalnego życia. W maju br. poszedłem do psychiatry... lekarz zapisał mi alprazolam. Zaczynałem od małych dawek 0,25mg/0,5mg/1mg na raz i brałem dość często. Po jakimś czasie przestałem, bo nie czułem potrzeby i nie chciało mi się wiecznie być ospanym i chodzić jak po alkoholu. Wszystko zmieniło się jednego dnia, gdy postanowiłem polecieć grubiej niż zazwyczaj

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - weekend, ciepły dzień roku 2009. Nastrój bardzo dobry ze względu na to, że w plenerze wypiłem sobie ze znajomymi po 3 zimne piwka. Wracając do domu spotkałem starego przyjaciela, który powiedział, że ma pieniądze, fajki i ochotę do picia. Jako, że moja matka poinformowała mnie, że wychodzi na noc postanowiłem przyłączyć się do przyjaciela i jego kolegów ze szkoły.

Doświadczenie - MJ, dopalacze, alkohol.

Dawkowanie - 30 tabsów. 5 co 2-3 minuty zapijane piwem.

  • Ayahuasca
  • Pierwszy raz

Było to ceremonialne przyjęcie Ayahuasci, medytacja, modlitwa do duchów roślin i opiekunów oraz muzyka składająca się z Icaro i etnicznych dźwiękówi. Byłem wyciszony i całkowicie otwarty na to czego doświadczę, choć miałem delikatne lęki jako, że były to nieznane rośliny.

Wstęp (7 sierpnia)

Ze względu na znikomą ilość informacji na temat powyższych roślin (zwłaszcza alicia anisopetala), postanowiłem samemu je przetestować, aby przekonać się czy rzeczywiście drzemie w nich moc. 

I o ile co do zawartości DMT a akacji nie miałem wątpliwości, to już kwestia inhibitora MAO w alici była kwestią sporną. Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, jednak większość była ze sobą sprzeczna. tak więc postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.