Część pierwsza
Meksykańska marynarka wojenna ogłosiła, że przyjęła na Pacyfiku rekordową, podczas operacji morskiej, ilość narkotyków - 8,3 tony. Wartość przejętego towaru szacuje się na 134,5 mln euro.
Meksykańska marynarka wojenna ogłosiła, że przyjęła na Pacyfiku rekordową, podczas operacji morskiej, ilość narkotyków - 8,3 tony. Wartość przejętego towaru szacuje się na 134,5 mln euro.
"To największa ilość narkotyków skonfiskowana podczas operacji morskiej, bezprecedensowej w historii (meksykańskiej marynarki wojennej)" – czytamy w oświadczeniu wydanym w piątek przez meksykańską flotę wojenną.
W komunikacie nie sprecyzowano, jakiego rodzaju narkotyki zostały przejęte ani skąd pochodziły.
Do przejęcia towaru doszło na wodach Oceanu Spokojnego, na południowy zachód od miasta Lazaro Cardenas, w stanie Michoacan, na zachodnim wybrzeżu Meksyku. Marynarka wojenna podała, że podczas akcji aresztowano 23 osoby.
Agencja AFP przypomniała, że do największej konfiskaty narkotyków w Meksyku doszło w listopadzie 2007 roku, kiedy to przejęto 23 tony kolumbijskiej kokainy.
Od parku w stolicy, przez jazdę pociągiem aż do cieplutkiego domu, także ciekawie
Część pierwsza
Substancja i dawka: 60-70 mg DiPT (diizopropylotryptamina)
Pewnego słonecznego dnia w wakacje 2004 roku zażyłem z rana mniej więcej 60 - 70 mg DiPT\'a. Miałem to od znajomego, który zamówił tą dziwną substancję z research chemicals. Nie chciałem z początku pisać tego TR, bo DiPT wydał mi się na początku mało ciekawą substancją. Z perspektywy czasu jednak wspominam to jako zabawne, nietypowe doświadczenie.
Mieszkanie znajomego
Pewnego wieczoru, gdzieś w ciemnych zakamarkach forum, dowiedziałem się o magicznej substancji nazywanej homikiem. Wydała mi się bardzo interesująca, szczególnie opisy typu "zjadłem 100mg, wszedłem pod prysznic i miałem wrażenie, że odkurzam wilgoć". Zauważyłem też, że owa substancja została doceniona przez Sashę Shulgina, toteż po przeanalizowaniu ryzyka, plusów i minusów - napisałem do jednego z kosmicznych vendorów, który w tamtych czasach siał furorę.
Opisane we wprowadzeniu do raportu.
Przeżyłem podróż wgłąb siebie.
Tam i z powrotem.
Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:
<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>
<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>