Meksyk. Zamiast tequili w butelkach była płynna metamfetamina

Meksykańskie służby przechwyciły w jednym z portów transport płynnej metamfetaminy. Narkotyki były ukryte w butelkach tequili przeznaczonej na eksport. Łącznie zarekwirowano blisko 12 tys. butelek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

52

Meksykańskie służby przechwyciły w jednym z portów transport płynnej metamfetaminy. Narkotyki były ukryte w butelkach tequili przeznaczonej na eksport. Łącznie zarekwirowano blisko 12 tys. butelek.

Meksykańskie służby przechwyciły w porcie w mieście Manzanillo na wybrzeżu Pacyfiku ogromny transport narkotyków.

Chodzi o płyną metamfetaminę, która ukryta była w butelkach tequili przeznaczonych na eksport. Służby nie podały, do jakiego kraju miała trafić przesyłka.

Łącznie zarekwirowano 960 pudeł, w których znajdowało się 11 520 butelek. Zamiast alkoholowego trunku, było w nich rozpuszczone ponad 8,5 tony czystego narkotyku - poinformowali funkcjonariusze meksykańskiej marynarki wojennej.

W komunikacie poinformowano również, że tylko w tym roku meksykańskie służby przechwyciły i zniszczyły ponad 114 ton metamfetaminy.

Agencja AP przypomina, że Meksyk stał się głównym producentem metamfetaminy na świecie. Przemytnicy narkotyków często są zatrzymywani na granicy z płynną metamfetaminą ukrytą w płynie do spryskiwaczy lub w innych pojemnikach na ciecze znajdujące się w samochodzie.

Następnie narkotyk trafia do specjalistów, którzy przywracają go do formy krystalicznej.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Apselan
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Przed wjebaniem piguł byłem nieco zestresowany, bo to mój pierwszy raz z pseudoefką i nie wiedziałem czego się mogę w praktyce spodziewać. Oprócz tego wszystko było w najlepszym porządku.

Siema dziwki i dilerzy! Dziś podzielę się z wami tym jakie wrażenia wywołała na mnie pseudoefedryna. To pierwszy raz kiedy jej spróbowałem, sporo o tym wcześniej czytałem. Zarówno samej teorii, jak i raportów innych użytkowników i muszę przyznać, że zaciekawiło mnie jej działanie. Mniejsza o to, cały mój dzisiejszy dzień wyglądał mniej więcej tak:

 

  • Kodeina
  • Tripraport

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Festiwal Psytrance-owy w Bieszczadach. Pozytywne, festiwalowe nastawienie. Byłem pewny, że otoczenie jest bezpieczne i w razie złych doświadczeń mogę liczyć na pomoc mojego towarzysza, tripsitterów albo innych festiwalowiczów

Drugiego  dnia  festiwalu,  około  północy  spożyliśmy  z  towarzyszem  po  połowie  dawki suszonych  grzybów  psylocybinowych.  Pałaszowaliśmy  je  w  namiocie  na  chlebie  z  powidłem,  nie spodziewając  się  specjalnych  fajerwerków.  Grzyby  miały  podobno  działać  bardzo  słabo.

  Zaraz  po zjedzeniu  spakowaliśmy się i  poszliśmy  na  szczyt  wzgórza  na,  trwający  w  najlepsze  od  dwóch  dni, festiwal. Skierowaliśmy się w stronę leśnych ścieżek, które biegły między scenami i wypatrywaliśmy pierwszych grzybowych efektów. 

  • Damiana
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Dzionek był przepiękny, humor też. Jedynie zmęczenie to minus.

Do czytania poniższego tekstu najlepiej puścić sobie tę składankę https://www.youtube.com/watch?v=eu_MZy84dUc - w dziwny sposób nadaje płynności i pozwala mi się utożsamiać z sobą z tamtej chwili, kiedy to piszę. Może i wam nada rotacji.

>>>Jak doszedłem do tego stanu<<<<

[Przejdź od razu do nagłówka "Uderza!", jeśli się śpieszysz ;)]