Maroko wydaje pierwsze pozwolenia na uprawę marihuany

Maroko wydało w tym tygodniu pierwsze zezwolenia na legalną produkcję konopi, ale niektórzy rolnicy w regionie słynącym z produkcji haszyszu zastanawiają się, czy skorzystają na tej reformie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

81

Maroko wydało w tym tygodniu pierwsze zezwolenia na legalną produkcję konopi, ale niektórzy rolnicy w regionie słynącym z produkcji haszyszu zastanawiają się, czy skorzystają na tej reformie.

Maroko, północnoafrykańskie państwo, oficjalnie uruchomiło w ubiegłym tygodniu swój legalny przemysł konopny, wydając 10 pierwszych zezwoleń na produkcję marihuany w tym kraju. Rząd marokański zalegalizował regulowaną produkcję i komercjalizację konopi indyjskich do celów medycznych i przemysłowych w marcu zeszłego roku.

Zgodnie z prawem rolnicy z północnych obszarów Maroka, którzy organizują się w kolektywy, będą stopniowo mogli uprawiać konopie indyjskie, aby zaspokoić potrzeby legalnego rynku. Abdeluafi Laftit, minister spraw wewnętrznych królestwa Alaouite, panującej monarchii w Maroku, powiedział, że legalizacja marihuany jest częścią planu rządu mającego na celu stworzenie nowych „możliwości rozwoju”, według Morocco World News.

Licencję na uprawę marihuany w Maroko

We wtorek Narodowa Agencja Regulacji Działalności Konopi (ANRAC), agencja utworzona w celu regulowania nowo legalnej branży, wydała pierwsze 10 zezwoleń na uprawę i produkcję konopi.

Agencja udzieliła również zezwolenia upoważnionym firmom na wprowadzanie do obrotu i eksportowanie konopi indyjskich i pochodnych konopi do celów farmaceutycznych, medycznych i przemysłowych. Zgodnie z oświadczeniem wydanym przez ANRAC, posunięcie to jest częścią wdrożenia zeszłorocznej ustawy o legalnym używaniu konopi indyjskich.

Zgodnie z planem, ANRAC zezwoli rolnikom na uprawę i przetwarzanie konopi za pośrednictwem sieci ściśle regulowanych spółdzielni rolniczych. Zezwolenia będą wydawane na poziomie prowincji w prowincjach Al Hoceima, Chefchaouen i Taounate, w sposób stopniowy, zgodnie z potrzebami legalnego rynku konopi indyjskich.

ANRAC zauważa, że nadal bada perspektywy legalnego rynku konopi indyjskich, aby wspierać rozwój w całym sektorze i ułatwić przejście na regulowany rynek rolnikom, którzy od pokoleń produkują haszysz na nielegalny rynek europejski.

Problem hodowców w górach Rif

Jednak rolnicy w górach Rif w Maroku, gdzie produkcja haszyszu na dużą skalę ma miejsce co najmniej od XVIII wieku, obawiają się, że rządowe represje wobec nielicencjonowanej produkcji i powolne tempo wydawania pozwoleń spowodują straty. Historycznie region dostarczał około 70% haszyszu na nielegalny rynek europejski.

Souad, hodowca konopi z wioski Azila, powiedział, że marokańscy hodowcy konopi nie są pewni swojej przyszłości i uważają, że rządowy plan legalizacji marihuany nie przyniósł jeszcze żadnych korzyści.

„Wciąż jesteśmy przywiązani do tej rośliny, ale przestała nam dawać cokolwiek”, powiedział Souad dla WION News.

„Nikt już tego nie chce” – dodała. „Nasze życie jest teraz ciężkie”.

Mimo, że ma ponad 60 lat, Souad nadal uprawia konopie wraz ze swoimi synami. Ma nadzieję, że legalizacja przyczyni się do dobrobytu jej rodzinie i zmarginalizowanym regionom gór Rif, ale szansa na sukces nie jest wcale pewna.

Ponieważ prace na rzecz reformy konopi w Europie nie idą zbyt szybko, rynek marokańskiego haszyszu znacznie spadł. Dochód z konopi indyjskich rolników w Maroku spadł z 500 milionów euro rocznie na początku XXI wieku do mniej niż 325 milionów euro w 2020 roku, jak wynika z badania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 2021 roku.

„Rynek drastycznie spadł”, powiedział Karim, inny hodowca w Azila.

W tym roku Karim stanął przed dodatkowymi wyzwaniami spowodowanymi najgorszą suszą, jaką region widział od dziesięcioleci. Z powodu braku wody w tym roku był w stanie uprawiać konopie tylko na części swojej ziemi. Rolnicy dostrzegają również zwiększone wysiłki rządu na rzecz powstrzymania nielegalnej produkcji, ponieważ zaczynają regulować rynek konopi w Maroku.

„Rolnicy są słabym ogniwem w łańcuchu dostaw – to my płacimy cenę” – narzekał Karim. „Jedyną opcją, jaką nam pozostało, jest więzienie” – dodał.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Użycie medyczne

W sumie na żywioł, noc, pokój i podwórko

Tytułem wstępu:

Nie mam pewności czy zażyta przeze mnie substancja to LSD-25, ponieważ przebieg tripu był nietypowy.

Był to drugi znaczek zakupiony od tego samego dostawcy z marketu na TORze. Za pierwszym razem miesiąc wcześniej nie zadziałało w ogóle.

Celem zażycia była terapia szokowa - pobudzenie niedziałających prawidłowo obszarów mózgu - oraz w miarę możliwości osiagnięcie tych wszystkich rzeczy, które zabrała mi choroba.

  • Ketamina
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Impreza klubowa ze znajomymi, nastrój bardzo pozytywny, "imprezowy szał"

Spisanie tego krótkiego tripraportu uznałem za stosowne jako, iż było to moje pierwsze zetknięcie z Ketą, w dodatku w anturażu imprezowym. A ponieważ niewątpliwie wielu podąży jeszcze obraną przeze mnie ścieżką, przeto pozostawię po sobie ten lichy pomniczek by i oni z mego doświadczenia zaczerpnąć mogli przed swym debiutem.

 

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Negatywne myśli na temat niezdanego egzaminu, szukaniu nowej szkoły i braku przyjaciół. Samotność i przygnębienie. Myślenie o następnym odcinku kolejnej sieczki. Miejsce: Nowy świat, Warszawa. Godzina 10-11 rano. Brak śniadania. Ważę 56 kg.

Godzina 10:00.

  • 5-APDB
  • Pozytywne przeżycie

Pokój, w którym czuje się bezpiecznie i dobrze, chociaż jest trochę zimno. Dobry nastrój, związany z zrealizowaniem pewnych celów. Fizycznie czułem w miarę dobrze. Towarzyszyły mi 3 osoby.

5-APDB (inne nazwy: 3-Desoxy-MDA, EMA-4)

Load: 
5-APDB zadziało na mnie szybko. Wejście było bardzo gwałtowne, w pewnym momencie nawet pomyślałem, że przesadziłem z dawką gdyż czułem ucisk w klatce piersiowej i było mi trochę słabo. W ciągu kolejnych minut jednak objawy te ustąpiły a działanie substancji się ustabilizowało. Żadne inne niż wyżej wymienione dolegliwości nie wystąpiły. Podsumowując jednym zdaniem bodyload był praktycznie nieodczuwalny.