Marihuana w paczce z Hiszpanii. Narkotyki wywęszył labrador

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali przesyłkę z marihuaną w firmie kurierskiej w Toruniu. A wszystko dzięki świetnemu węchowi służbowego labradora Lilou.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bydgoszcz.tvp.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

123

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali przesyłkę z marihuaną w firmie kurierskiej w Toruniu. A wszystko dzięki świetnemu węchowi służbowego labradora Lilou.

Wartość rynkowa zajętego towaru wynosi ponad 60 tysięcy złotych.

A cała historia zaczęła się od tego, że podczas kontroli prowadzonej w magazynie jednej z firm kurierskich w Toruniu, funkcjonariusze Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego wytypowali do kontroli nadaną w Hiszpanii paczkę.

Wcześniej przesyłką zainteresował się bowiem służbowy labrador Lilou, specjalnie wyszkolony do wykrywania narkotyków.

Po otwarciu paczki okazało się, że zawiera dwie hermetycznie zamknięte torebki z suszem roślinnym. Wstępne badanie wykrytego suszu narkotestem dało wynik pozytywny na zawartość marihuany.

Nielegalna przesyłka, o wadze 2040 gramów, została przekazana do Centralnego Laboratorium Celno-Skarbowego w Otwocku.

Funkcjonariusze KAS prowadzą regularne kontrole przesyłek kurierskich i pocztowych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Jestem po udanym, po sylwestrowym seksie z moją kobietą życia, którą odprowadziłem do domu po dwudniowej imprezie.

Z góry przepraszam gdyby mój język był zbyt zawiły, bo jeszcze ze mnie schodzi i nie myślę zbytnio normalnie :P. Piszę to teraz specjalnie po to, by zrozumieć i zilustrować działanie ludzkiego mózgu, aby w przyszłości wykorzystać tą wiedzę w psychologii, tworząc własną metodę leczenia.

 

Fruwając między neuronami w moim mózgu kminie sobie od czego zacząć, hmm...

Opowiem w skrócie coś o sobie:

  • Szałwia Wieszcza

Autor: kamiru, 7.05.2007

Set & settings: Ciemna sypialnia, cisza, opiekun

Substancja: ok. 0.16g ekstaktu X10 z bonga. Jeden megahit.

Doświadczenie: Pierwsza przygoda, wcześniej MJ

  • Bad trip
  • Marihuana

Podekscytowanie, malutki domek na odludziu

Witam.

Coś o mnie na początek.

Lat 18(16 podczas tripa) przy wadze 50 kg.

Cała akcja działa się 20 kwietnia 2018 roku podczas jakże pięknego swięta MJ.

W związku z tym razem z 5 kolegami postanowiliśmy zaszaleć i przywalić wiadro i dzięki temu, że to było moje jedno z pierwszych doświadczeń z trawka zafundowałem sobię największą do tej pory bombę. Było do dość dawno więc nie pamiętam dokładnie godzin z resztą i tak nie byłem nawet w stanie wyjąć telefonu i sprawdzić czas.

Nie pamiętam dokładnie ile było tematu, ale chyba coś koło 3g. 

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.