Marihuana w deserze z McDonald'sa

Skręta marihuany odkryła amerykańska nastolatka w lodowym deserze, zamówionym w restauracji McDonalds w stanie Teksas.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

5052

16-letnia Valerie Valle nie zgodziła się na propozycję wymiany deseru, otrzymała więc zwrot pieniędzy.

Policja podejrzewa, że skręt należał do jednego z pracowników, który przygotowywał tego dnia posiłki.

Kierownik restauracji zapowiedział przeprowadzenie testów na obecność narkotyków w organizmach członków personelu, aby wyeliminować zaistnienie podobnej sytuacji w przyszłości. (iza)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

C!chy (niezweryfikowany)

Val... ty glupia ci... ci... ci... ;) no wez... ja bardzo chcetnie takie desery zakupie w rodzimym MC.D... chociaz nienawidze sukinsynow ;p <br>pozdro <br>
rhx (niezweryfikowany)

to jak w lotto wygrac :D
drevnikocur (niezweryfikowany)

To ja dwa HashMaci poprosze i jednego JointBurgera :)
Kret (niezweryfikowany)

Jestem najwiekszym fanem big makuf na swiecie a jeszcze zadnej takiej niespodziewajki nie dostalem <br>:(((
dziadek mroz (niezweryfikowany)

o jaa no to nie mogla sobie po kryjomu schowac i wypalic w kiblu? Zarcie by lepiej smakowalo, moze koles z obslugi chcial byc mily i poczestowac a tu od razu afera. Jesli nie lubi palic, mogla dac komus kto lubi. Nie dosc ze marnotrastwo to jeszcze kablarstwo. :/
Beta (niezweryfikowany)

Lol LOL lOL nie ma co skret gratis ktorego moglaby chociaz opchnac i kupic se duuuzo lodow a ta zwraca i jeszcze kabluje po prostu nie mam pytan jakis parapet ^^
bad (niezweryfikowany)

wyrazy uznania dla anonimowego bojownika o wolnosc.
blyzq (niezweryfikowany)

wy wszyscy źle myślicie! ona chciała zrobić aferę z udziałem Mca, zrobiła se skręta w domu, potem poszła, zamówiła sobie to ścierwo, a potem poszła i dała skręta, że niby znalazła w jedzeniu.. zbrodnia doskonała lol
Laszido (niezweryfikowany)

******** sie
kamacz (niezweryfikowany)

zajebiscie, zara bylaby gastrofaza, a tu peeelno zarcia, wyypass
MeXiFF (niezweryfikowany)

Marzyc o :(:( takim zdazeniu :(:( <mniam> !!!a
PAJK (niezweryfikowany)

eXtra :D
Jasiek Malarz P... (niezweryfikowany)

Nienawidze knajp (a jacys **** nazywaja to restauracjami, buahahahaha) mcdonald, nigdy W ZYCIU tam nie bylem i nie bede, nawet jesliby dawali gratis 1 kg trawy do zamowienia ;P.
happy zestaw (niezweryfikowany)

napewno to wziela na pewno wziela ten zestaw ja to dostawalem tylko zabawki a tu taki prezent to jak bym ferari dostal i oddal bo bym powiedzial ze za duzo pali frytka i ziolko i bulka to dodatek taki zeby jedzenie lepiej smaokowalo widac juz mc donalds traci popularnosc i chce pozyskiwac nowe rzesze fazowiczy gdyz skumali ze nie ma to co gastro no i teraz klaun z mc ma sprawe za dragi takiego dilera powineli rozkrecal sie interes i dupa jakas sowa go sprzedala a sama wiedziala co to jest skoro oddala czyli jakas chora bo jezeli ja bym wiedzial co to jest to bym uciekl i spalil........ <br> ******* . <br> * ^ ^ * . <br> @ | @ . <br> * ~=*===i <br> *()* <br> <br>
karolinka i aucia (niezweryfikowany)

To pewnie byl happy meal - a moze nowa promocje robia? blanty zamiast zabawek
gacus (niezweryfikowany)

To pewnie byl happy meal - a moze nowa promocje robia? blanty zamiast zabawek
palacz nienalogowy (niezweryfikowany)

e tam nie takie rzeczy sie w zestawach znajdowalo ja tam kiedys w szejku jakas dziwna biala lepiaca substancje znalazlem i jak go wypilem odlecialem straszna faza mowie wam nic tylko jesc szejki w mc donald sa super!!!!!!!! polecam....
Ma+oU (niezweryfikowany)

To pewnie byl happy meal - a moze nowa promocje robia? blanty zamiast zabawek
t@boć (niezweryfikowany)

ja chce taki zestaw jak sie nazywa ? ;] <br>
xxx (niezweryfikowany)

spox <br>
łachim (niezweryfikowany)

uwielbiam smarzyć :)
juhu (niezweryfikowany)

Szanowny guwnolicy pedale co ty odpierdalasz . Palic to trzeba umic!!!!!!!!!!!!!!!!nooooooooo
Zoltan (niezweryfikowany)

nie ma co ja też chce takiego bata w zestwie bo w mieście susza :( <br> <br> <br> <br>propaGANDA
ryba (niezweryfikowany)

Ma+oU hahah jointy zamiat zabawek w donaldzie <br>!! zajebsicie by bylo !! :D:D <br> pierdole jade do magdonaldu !! :D:D
roman z toronto (niezweryfikowany)

szczura jak sie znajdzie w mc donaldzie to mozna oddac a nie jointa to byla poprostu jakas nawiedzona malolata i nie wiedziala co robi hahaha ja osobiscie poprosil bym o ten sam zestaw
jojo (niezweryfikowany)

Szanowny guwnolicy pedale co ty odpierdalasz . Palic to trzeba umic!!!!!!!!!!!!!!!!nooooooooo
Menel (niezweryfikowany)

dobry ziom:D ja bym nie wymieniał na pieniądze ani inny deser tylko bym sprzedającemu jeszcze napiwek duży dał i częściej tam zaglądał
spidosssaaaspidoss (niezweryfikowany)

aaaaaaaaaaaaaaahhahahahahahaaaaaaa <br>aaaa <br> <br>aaaaa hhaahahahahaa
Sebol (niezweryfikowany)

Kurwa jakby takie blanty dawali do szamy to wszyscy by dwa razy więcej jedli i biznes Mc-ki by miały konkretny. Co za palanty w ogóle nie myślą.
Rufus (niezweryfikowany)

Kierownik chce rzeby zbadać pracowników, niech on sam się zbada ( to on na pewno przypalał trawę po kryjomu) cwaniaka zamknąć.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany dzień przez nas wszystkich, nastawienie jak najbardziej pozytywne

Ten dzień był wyczekiwany długo przez nas wszystkich, zacznę od nazewnictwa. Ja jestem K. byli ze mną D. mój dobry przyjaciel, M. tak samo dobry przyjaciel i F. mój najlepszy kuzyn. Jakoś około rok temu razem z D rozmawialiśmy o LSD, że napewno chcielibyśmy tego spróbować, ale się nam nie śpieszy. Po kilku miesiącach stwierdziliśmy, że jednak chcemy spróbować szybciej, moim podejściem na początku sterowała jedynie ciekawość, jak u każdego. D jako pierwszy zaczął więcej czytać o psychodelikach, często mi o tym opowiadał, choć nie wykazywałem większego zainteresowania, do czasu.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Tripraport

Dom, więc przyjazne miejsce na psychodeliczną jazdę. Chciałem osiągnąć śmierć ego, było to już co najmniej 4 podejście. Zrelaksowany, podekscytowany, dobry nastrój.

Pierwszy raport, napisany na kolejny dzień po doświadczeniu około godziny 17, starałem się jak najlepiej opisać przeżycia oraz napisać to tak, żeby oczy nie bolały od czytania ;)

 

Start: około 21:00

 

Zarzuciłem pierwszą dawkę (+-4g suchych grzybów APE) przepalając ich podły smak pysznym spliffem. Siedziałem ze znajomym (dalej - pan G), spaliliśmy tego wąsa i sobie siedzieliśmy jak to nowocześni, poważni ludzie - z mordami w telefonach pokazując sobie co chwila śmieszne memy.

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość

Siedzimy z M.  (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.