REKLAMA




Londyńczycy zakpili z policji. Ustanowili "punkt odbioru narkotyków"

Znużeni bezkarnością dilerów narkotyków mieszkańcy wschodniego Londynu umieścili na lokalnych ulicach napisy 'Drug dealers only'. Akcja ma na celu wytknięcie policji jej bierności i braku kontroli nad ulicami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

londynek.net
Metro / Aneta K.
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

437

Znużeni bezkarnością dilerów narkotyków mieszkańcy wschodniego Londynu umieścili na lokalnych ulicach napisy 'Drug dealers only'. Akcja ma na celu wytknięcie policji jej bierności i braku kontroli nad ulicami.

“Anonimowa grupa ulicznych artystów zorganizowała performens mający na celu naświetlenie problemu handlu narkotykami w okolicach Shoreditch. Rejon ten słynie z najtańszej heroiny w Europie” - przekazało “Metro”.

Grupa o nazwie Columbia Road Cartel zainstalowała także sześć znaków na ulicznych latarniach z napisami: “Crack pick up point”, “Give way to oncoming drug deals”, “Needle free zone”. Hasła były wzorowane na miejskich komunikatach.

Zdjęcia z akcji zamieściła na Tweeterze Penny Creed.

“Uliczni artyści próbują zawstydzić @metpoliceuk i @TowerHamletsNow i zmusić ich do zrobienia czegoś z dzikim handlem narkotykami w mojej okolicy #columbiaroad #asb” - brzmiał opis do zdjęcia. Inni mieszkaniec dodał z kolei: “Jeden z rogów naszej ulicy jest wykorzystywany jako całodobowy punkt odbioru narkotyków. Uzależnieni od heroiny i cracku gromadzą sie w małych grupkach, czekając na przywożone samochodami dostawy. Praktycznie nie da się ich wyminąć. Pół roku temu mój pasierb Jake został napadnięty przez jednego z dilerów. Władze wydają się bezsilne lub niezainteresowane tym problemem”.

Kolejny mieszkaniec zmienił drogę z pracy, by unikać grupek odbierających towar zwykle o 19:30.

“W czasie, gdy pracuję, oni śpią na Florida Street. Codziennie znajdujemy tam igły” - denerwuje się.

Uliczne znaki zostały wykonane dla składającej się z 70 członków Weavers Community Action Group.

Rzecznik władz Tower Hamlets przyznaje, że dzielnica zmaga się z problemem handlu narkotyków, podobnie jak reszta stolicy.

“Rozumiemy frustrację tych mieszkańców i dlatego urząd zainwestował £3 mln w dodatkowe patrole policji, tak, by wypełnić lukę spowodowaną rządowymi cięciami.

Osoby, które zauważą podejrzane działania, są proszone o kontakt z policją pod numerem telefonu 101 lub Crimestoppers - 0800 555 111.

Oceń treść:

Brak głosów