Liquidy bywają bardziej toksyczne od tytoniu?

Metodologia badania przeprowadzonego przez pracowników Roswell Park Cancer Institute zakładała eksponowanie na działanie poszczególnych roztworów inhalacyjnych komórek nabłonka oskrzeli.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

AntyRadio.pl
Michał Tomaszkiewicz

Odsłony

475

Zakaz palenia e-papierosów w miejscach publicznych wywołał sporo kontrowersji – szczególnie w kwestii szkodliwości używania elektronicznych gadżetów. Pojawiło się badanie, które sprawdziło jak toksyczne są poszczególne liquidy w porównaniu do tradycyjnego tytoniu.

Autorzy eksperymentu wskazują, że brak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o szkodliwość e-papierosów (fachowo znanych jako ENDS - electronic nicotine delivery systems ) może wpływać na wygląd prawa dotyczącego ich stosowania. Negatywny wpływ na zdrowie e-palaczy był cytowany jako jeden z powodów wprowadzenia w Polsce zakazu używania e-papierosów w miejscach publicznych – od września 2016 roku grozi za to nawet 500 zł mandatu.

W przeprowadzonym badaniu wzięły udział dostępne komercyjnie płyny o różnych aromatach – naukowcy sięgnęli po przykładowe liquidy oznaczone przez producentów jako tytoń, piña colada, mentol, kawa i truskawka.

Sprawdzano także różne stężenia nikotyny i toksyczność w zależności od napięcia dostarczanego przez akumulatory. Wyniki porównano z rezultatami kontrolnymi otrzymanymi z wykorzystaniem dymu z tradycyjnego tytoniu oraz powietrza.

Metodologia badania przeprowadzonego przez pracowników Roswell Park Cancer Institute zakładała eksponowanie na działanie poszczególnych roztworów inhalacyjnych komórek nabłonka oskrzeli. Próbki zostały wystawione na 55 podmuchów z pary wygenerowanej z poszczególnych liquidów.

Po ekspozycji sprawdzano występujące efekty toksykologiczne – zmiany w żywotności komórek, ich aktywności metabolicznej oraz poziom uwalniania cytokin (białek odpowiedzialnych za pobudzanie reakcji immunologicznych w organizmie).

Autorzy podkreślają, że przeprowadzone do tej pory badania wskazują na pojawiające się przy częstym używaniu e-papierosów zagrożenie podrażnień dróg oddechowych i wdychania substancji toksycznych. Badanie składu chemicznego stosowanych roztworów inhalacyjnych wskazywały na obecność w nich także substancji kancerogennych.

Pełne wyniki badania dostępne są pod tym adresem – naukowcy przygotowali krótkie podsumowanie.

Ekspozycja na aerozole ENDS przyniosła zmniejszenie aktywności metabolicznej i żywotności komórek oraz zwiększenie wydzielania interleukiny w porównaniu do kontrolnego oddziaływania z powietrzem. Żywotność komórek i aktywność metaboliczna w większym stopniu zmieniała się pod wpływem dymu papierosowego niż większości przetestowanych elektronicznych papierosów. Interleukiny to rodzaj cytotokin biorący także udział w procesach krwiotwórczych.

Jak widać po podsumowaniu, e-palenie może być w niektórych przypadkach bardziej szkodliwe niż tradycyjny tytoń.

Najbardziej cytotoksyczny okazał się być aromat truskawkowy. Potwierdzono także zależność pomiędzy napięciem, jakie oferuje bateria, a toksycznością inhalowanej pary – zdrowsze okazały się być akumulatory o mniejszym woltażu.

Badacze sugerują, żeby używać e-papierosów z rozwagą i starać się używać raczej płynów niearomatyzowanych. Wskazują także na potrzebę przeprowadzenia dalszych, bardziej obszernych badań.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Jak zwykle podniecenie i ciekawość przed zarzuceniem czegoś nowego, nastrój pozytywny. Miejsca: Dom koleżanki, początkowo ja + 3 kumpli i 2 koleżanki, potem kumple się zwinęli zostaliśmy we 3 (na dole brat koleżanki robił grubą imprezę). Ogólnie decyzja podjęta w 5 minut (niespodziewanie możliwość nie wrócenia do domu na noc) aczkolwiek do bezny przygotowywałem się już od jakiegoś czasu.

Ok. Godziny 21:00 rozpuściłem 2 saszetki w połowie kubka wody (jak się potem dowiedziałem troche za dużo tej wody dałem ale nieistotne) 
Dużo się nasłuchałem o paskudnym smaku benzy, jednak nie zrobił na mnie większego wrażenia – oczywiście paskudny ale nie taki zły jak sobie wyobrażałem. Miałem na zagryzanie zrobioną zupkę chińską – pomysł okazał się spalony do zupka była słona, a słone rzeczy to ostatnie na co miałem ochotę po wypiciu 1/3 szklanki. 

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Ostatnimi czasy dość często używałem substancji takich jak 4-HO-MET czy 25C-NBOMe, zawsze w towarzystwie, choć nigdy lekkomyślnie. Gdy po tych "zabawach" sięgnąłem po grzyby, okazały się działać słabiej niż zawsze, dlatego postanowiłem zrobić przerwę od psychodelików. Przy okazji obiecałem sobie również nigdy więcej nie używać substancji psychoaktywnych laboratoryjnego pochodzenia i korzystać wyłącznie z darów natury. Akurat tak się złożyło, że w trakcie tej przerwy rozstałem się ze swoją jedyną kobietą, co było dla mnie ogromnym ciosem. Od jakiegoś czasu myślałem o grzybach, wydawało mi się, że jestem już gotowy. I tak mnie tchnęło, akurat w najgorszy dzień, kiedy byłem najbardziej przybity i zdewastowany emocjonalne, żeby odbyć podróż. Wiedziałem, że S&S wykluczają cokolwiek pozytywnego, co mogłoby się zdarzyć podczas tripu. Mimo wszystko, postanowiłem sobie dokopać, spróbować coś zrozumieć, obrać nową drogę, a przede wszystkim stawić czoło największemu bólowi w najbardziej niesprzyjających warunkach. Stało się. Wieczorem, w swoim pokoju, zjadłem 4g suszonych łysiczek. Nigdy wcześniej nie przekraczałem 2,5g. Z głośników rozbrzmiewały Carbon Based Lifeforms, jako tło podróży.

Łysiczki skonsumowałem około godziny 23, w postaci proszku zapitego wodą, zmielone wcześniej w młynku do kawy. Zwykle pierwsze efekty działania grzybów odczuwam po 25-30 minutach. Tym razem początkowa fala otarła się o mnie po niecałych dziesięciu. Już wtedy wiedziałem, że będzie to coś nietypowego, wcześniej mi nieznanego. Kolejne 10' było podsycaniem ciekawości, wzrastaniem podniecenia nowym doświadczeniem. Minęło 25 minut od konsumpcji, a ja miałem już dość. Musiałem bezpowrotnie wyłączyć muzykę.

  • Benzydamina
  • Katastrofa

Chęć doznania prawdziwych halucynacji, pozytywne nastawienie. Rodzice i siostra w domu

Doświadczenie: Marihuana

Ilość wziętej benzydaminy: 4 saszetki

Wiek: 18 lat

Wzrost i waga: 172cm, 56kg

  • Gałka muszkatołowa








Gałka - nic szczególnego





Była środa, 18 XII 2002, gdy postanowiłem przetestować gałkę po raz kolejny, ale tym razem bez dodatków w stylu MJ, czy N2O.


45g gałki czekało już w szufladzie na odpowiedni moment. Po zjedzeniu kolacji zdecydowałem się rozpocząć całą akcję :)