Tera dochodze do siebie a wlasciwie dochodze do chwili wolnej
kiedy moge pisac. Od rana zrobilem juz tyle ze sam sie dziwie.
Jeden z najdziwiniejszych Sylwkow w moim life`ie :)
Normalne bylo ze 1 stycznia oznaczal dla mnie brak glosu,
zakwasy i kac total od bezrozumnej mieszanki swiatow - czyli far niente.
A dzis zasuwam jak maly motorek.
- Grzyby halucynogenne
- Tramadol
a wiec zaczynamy nasza przygode....... :)
dzien:czwartek(chyba)....andrzejki.......godzina 18:00
Tramal 5x 50mg+kilka piwek oraz mnostwo stafu......
pierwsze odczucie-jakos nie zabardzo(sam nie wiedzialem czy cos dzialalo czy nie).....
szlajanie sie po miescie smiech z kumplami i zlewa z innych........ po bardzo duzej ilosci wypalonego stafu,ledwo widzadz na oczy okolo 4:00 doszedlem do domu i odrazu zasnolem :)
- Dekstrometorfan
Postanowilam, ze sobie zapodam ten caly dxm z czystej ciekawosci,jako
uzytkownik alkoholu i gandzi coby tak zobaczyc jako to tam jest. Poczytalam
sobie, poczytalam, kumple tez sie w to bawili, OK. Moge sprobowac. Nie
chodzilo mi o jakas straszna bania, tylko o "zamoczenie nog" coby tak
zobaczyc jaka jest woda i czy mozna sie w niej kompac.


Komentarze