Zachęcony pozytywnym przyjęciem poprzedniego trip reportu postanowiłem przysłać kolejny... Tym razem opiszę jak to było za pierwszym razem....
Sondaż przeprowadzony w całej Tajlandii na początku tego miesiąca sugerował, że Tajowie są zasadniczo za tym, aby marihuana została dopuszczona do użytku medycznego.
Narkotyki w Tajlandii to bardzo niebezpieczny temat, który zazwyczaj wiąże się z poważnymi problemami oraz pobytem w więzieniu. Pomimo luźnej atmosfery panującej w Tajlandii, używanie jakichkolwiek środków psychoaktywnych [?] jest zabronione. Turystom radzi się zachowanie szczególnej ostrożności i absolutne unikanie kontaktu z osobami nakłaniającymi do zakupu narkotyków. Kara śmierci za przestępstwa narkotykowe nadal obowiązuje i o ile stosowana jest raczej w najcięższych przypadkach związanych z importem zakazanych substancji, to jednak pobyt w tajskim więzieniu również do przyjemności nie należy.
Twarde podejście do kwestii wszelkich nielegalnych używek zaczyna się zmieniać, czego dowodem jest badanie przeprowadzone w całej Tajlandii pokazuje jak bardzo zmienia się postrzeganie narkotyków, szczególnie marihuany. W badaniu tym zapytano 1250 osób o ich stosunek do marihuany i jej ewentualnej legalizacji do celów medycznych. Sonda pod nazwą „Marihuana: przydatna, czy karalna?” została przeprowadzona w dniach 16-17.08.2018, a jej wyniki prezentujemy poniżej.
Sondaż przeprowadzony w całej Tajlandii na początku tego miesiąca sugerował, że Tajowie są zasadniczo za tym, aby marihuana została dopuszczona do użytku medycznego. Około 68% pytanych stwierdziło, że słyszało doniesienia o przydatności używania marihuany w medycynie, a 72% uznało, że powinna być legalna z powodów medycznych.
Jednocześnie 25% respondentów nie zgodziło się ze stwierdzeniem, że legalizacja leku miałaby szkodliwy wpływ, który byłby niekontrolowany i może zachęcać do ogólnego zażywania narkotyków i prowadzić do większej przestępczości. Reszta nie wyraziła opinii lub nie wiedziała, jak odpowiedzieć.
Około 53% uważa, że szpitale były najlepszym sposobem kontrolowania i podawania leku. 29% pytanych uważa, że policja powinna być odpowiedzialna za egzekwowanie prawa, natomiast 19% wskazało na słabą edukację w zakresie narkotyków. Prawie 9% zaapelowało o modyfikację prawa w Tajlandii zgodnie z prawem w innych krajach.
Sondaż nie pytał, czy marihuana powinna zostać zalegalizowana do celów rekreacyjnych, jak miało to miejsce w innych krajach na całym świecie. Cel legalizacji został określony jedynie jako uzasadniony medycznie. Jednak duży odsetek osób zgadzający się na zmiana prawa, jest dowodem na zmieniającą się mentalność Tajów. Z pewnością będzie to prowadzić w przyszłości do ocieplenia wizerunku marihuany, jako zwykłej używki, na równi z alkoholem i tytoniem.
Zachęcony pozytywnym przyjęciem poprzedniego trip reportu postanowiłem przysłać kolejny... Tym razem opiszę jak to było za pierwszym razem....
Wieczór, pozytywne nastawienie. Chęć powrotu do innego wymiaru.
Będzie to nieco dziwny tripraport, ale mam nadzieję, że dość specyficzna jego forma raczej będzie miłą odmianą od tej nudnej jak dupa codzienności.
Doświadczenie jakieś tam mam, a jak ktoś nie wie co i jak, to zachęcam do poznania poprzednich raportów.
Na samym początku przystanek autobusowy, następnie autobus, sklep spożywczy, mieszkanie, wieczorem przed startem hometa wyprawa do sklepu po fajki, następnie powrót do mieszkania. Jako osoby towarzyszące: Moja dziewczyna K, z początku trzeźwa, potem troszkę pijana, na koniec stripiona 80mg hometa, oraz wstawiona koleżanka J, która towarzyszyła nam przez krótki czas. Nastawienie z początku dobre, po załadunku 25D świetny humor, pod wieczór lekkie zdenerwowanie, po załadunku hometa kompletny rozpierdol.
25.03.2011
"Przyjazny Wstęp Do Króliczej Nory":
14:30.
Przystanek autobusowy. Czekam na autobus z moją dziewczyną K i koleżanką J. Pełen optymizmu ze względu na rozpoczynający się weekend po ciężkim tygodniu aplikuję 2 kartony 25D-NBOMe pod górne dziąsło. Po chwili przyjeżdża autobus. W autobusie lekkie podekscytowanie zbliżającym się stanem.
Przeważnie chore podniecenie, potem kac moralny
Heeeej, po raz kolejny klapa. Od mojego ostatniego trip reportu, retrospekcji uzależnienia minęło trochę czasu. Postanowiłem teraz znowu napisać kolejny tego typu, żeby pokazać wam, że nie wolno się poddawać. Trochę historii mam do opisania.
Zacznijmy od tego jak złamałem abstynencję. Był to lipiec 2022r. Zacząłem brać dożylnie. Zaczęło się od fety, a potem popłynąłem z kryształem i mefedronem. Mało wtedy brałem leków od których jestem głównie uzależniony. Brałem sobie też Mke, zdarzała się ukochana koda.