Ksylazyna kolejnym zagrożeniem w kryzysie opioidowym

Historia kryzysu opioidowego w Stanach Zjednoczonych wydaje się nie mieć końca. Choć rządzący i służby starają się ze wszystkich sił, aby zmniejszyć skalę tego problemu, to w rzeczywistości jest zgoła inaczej. Zwłaszcza że na amerykańskich ulicach pojawiają się kolejne zagrożenia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mgr.farm | Maciej Jędrejko

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

1401

Historia kryzysu opioidowego w Stanach Zjednoczonych wydaje się nie mieć końca. Choć rządzący i służby starają się ze wszystkich sił, aby zmniejszyć skalę tego problemu, to w rzeczywistości jest zgoła inaczej. Zwłaszcza że na amerykańskich ulicach pojawiają się kolejne zagrożenia.

Początek trzeciej fali kryzysu opioidowego przypada na 2013 rok. Gdy Stany Zjednoczone zdążyły się uporać z problemem ogólnokrajowego uzależnienia od oksykodonu i heroiny, nastąpił kolejny etap epidemii. Tym razem głównym problemem okazał się niezwykle silny w działaniu fentanyl. Skala problemu jest poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Wedle danych Amerykańskiej Agencji Antynarkotykowej (DEA) w roku 2022 służby zabezpieczyły ponad 10 000 funtów sproszkowanego leku i ponad 50,6 miliona podrobionych pigułek. Liczby te odpowiadają blisko 380 milionom śmiertelnych dawek fentanylu. Politycy, pracownicy ochrony zdrowia i funkcjonariusze robią naprawdę wiele np. aktualizują informacje na opakowaniach, zwiększają dostępność do naloksonu. Niestety na amerykańskich ulicach pojawiła się nowa niebezpieczna substancja — ksylazyna — która coraz częściej pojawia się jako dodatek do fentanylu.

Czym jest ksylazyna?

Produkty lecznicze zawierające ksylazynę są lekami weterynaryjnymi. Podawane są w formie iniekcji, co ma na celu wyzwolenie uczucia sedacji, zwiotczenia mięśni i uśmierzenia bólu. Ksylazynę wykorzystuje się do uspokajania zwierząt np. przed badaniami diagnostycznymi, zabiegami chirurgicznymi lub pielęgnacyjnymi, bądź przed transportem.

Rola ksylazyny w kryzysie opioidowym

Tranq, potoczna nazwa dla ksylazyny, stanowi coraz częstszy dodatek do opioidów i narkotyków na amerykańskich ulicach. Funkcjonariusze DEA zwracają uwagę, że ksylazyna prawie zawsze występuje w połączeniu z fentanylem. Połączenie to nie jest przypadkowe. Stosowanie Tranq powoduje wydłużenie czasu i nasilenie działania fentanylu. To z kolei potęguje szansę śmiertelnego zatrucia.

Niestety stosowanie ksylazyny niesie za sobą szereg innych niebezpieczeństw:

  • Duże dawki leku mogą wyzwolić niezwykle silną sedację, co może doprowadzić m.in. do spowolnienia tętna i oddychania.
  • W charakterystyce produktu leczniczego widnieje informacja, że połączenie ksylazyny z lekami opioidowymi może wywołać depresję ośrodka oddechowego.
  • Osoby stosujące ksylazynę — zarówno w formie wstrzyknięć, jak i donosowo czy paląc — są narażone na rozwój poważnych problemów skórnych. Długotrwałe użycie tranq i fentanylu powoduje owrzodzenia oraz ropnie, które goją się bardzo długo. Co gorsza, ich stan ulega niezwykle szybkiemu pogorszeniu i przeważnie prowadzi do konieczności amputacji kończyny.

DEA informuje, że w ubiegłym roku około 23% skonfiskowanego proszku i 7% tabletek z fentanylem zawierały ksylazynę. Mieszanina tranq i fentanylu pojawiła się w 48 z 50 amerykańskich stanów.

Czy nalokson będzie pomocny?

Ksylazyna nie jest lekiem opioidowym, co oznacza, że zastosowanie naloksonu nie zniesie skutków jej działania. Niemniej jednak osoby uzależnione od opioidów coraz częściej, zupełnie nieświadomie, trafiają na leki zawierające ksylazynę. Dlatego też w przypadku podejrzenia przedawkowania poleca się zastosować nalokson. Jego działanie pozwoli zneutralizować negatywne właściwości fentanylu i innych leków opioidowych, nawet gdy osoba uzależniona pozostaje w stanie głębokiej sedacji wywołanej przez ksylazynę.

Oceń treść:

Average: 6.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Obudziłem sie rano około godziny 9 u mojej byłej już(ufff) dziewczyny C, ogarnelismy mieszkanko, zjedlismy po jednej kanapce z twarogiem, popiłem około pół litrem soku porzeczkowego (inhibitor Mao<3) i czekalismy na naszego ziomeczka (B.) po niedlugiej chwili zapukał do drzwi i wszedł do nas z podekscytowanie i nastawieniem na przyjemny trip ( nigdy w zyciu nie brał zadnych narkotyków oprócz THC) spakowalismy wczoraj nazbierane kapelusze wolnosci i ruszylismy w strone przystanku autobusowego

Po około 5 minutach od wyjścia z autobusu od razu zajęliśmy się konsumpcją moich ulubionych łysic <3 Jakos inaczej zapamiętałem ich smak, był raczej łagodny i neutralny, teraz aplikacja kapeluszy wolności sprawiła mi lekki trud, lecz cała porcja zniknęła praktycznie na raz, zapita wodą (Jedynie mojej dziewczynie C.) sprawiło to delikatny trud, wypluła wszystko, lecz namówiłem ją do po prostu szybkiego połknięcia (hehehe). zaczynamy przechadzkę po lesie, mój ziomeczek (nazwijmy go B.) bardzo dobrze zna ten las, wiec idziemy w pewnym kierunku, czyli miejscem pogrzebu mojej i C.

  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)

ABSYNT - Czar zielonego trunku

JAKOB HEIN, Die Welt



  • Szałwia Wieszcza

łąka, spokojna miejscówka z dala od ludzi, dobre nastawienie, odpowiednia muza ;>

19.10.2008

Niedziela, jesienne, szare popołudnie. Jak co dzień, od pewnego czasu udaję się na popołudniowy spacer celem zajebania się gdzieś w plenerze, ot taka moja ziołolecznicza terapia. Dzisiaj urozmaiciłem menu i wziąłem ze sobą dość pokaźny worek suszu szałwii wieszczej. Snickers, coś do picia, zapalniczka, dobra muzyka na uszy i już mogę wyruszać w swój własny zielony świat. W drodze na wcześniej zaplanowaną miejscówkę spaliłem nabitkę mj, szło się miło i gładko mimo iż było kurewsko pod górę.

  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

Pozytywne, ciepły dom rozmowa telefoniczna z B.

Ja czyli piszący K, mój ziomek B.

Doreta 37,5mg tramadolu i 325mg parasyfu, przyjęte 10tabsów bez filtracj przez K. B przyjęte na 1 raz 8 tabsów.

Obydwoje zarzuciliśmy o 22.05.

Ogólnie straszna saha ale nawet tego nie czujesz dopóki nie zobaczysz picia lub sie napijesz to pijesz aż w brzuchu nie ma miejsca. Obrzydzenie do jedzenia i chęc do działania a zarazem leniwość.