Uczestnicy tripu:
Szaman (ja)-18 lat
K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)
M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach
I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)
Początek
Historia kryzysu opioidowego w Stanach Zjednoczonych wydaje się nie mieć końca. Choć rządzący i służby starają się ze wszystkich sił, aby zmniejszyć skalę tego problemu, to w rzeczywistości jest zgoła inaczej. Zwłaszcza że na amerykańskich ulicach pojawiają się kolejne zagrożenia.
Historia kryzysu opioidowego w Stanach Zjednoczonych wydaje się nie mieć końca. Choć rządzący i służby starają się ze wszystkich sił, aby zmniejszyć skalę tego problemu, to w rzeczywistości jest zgoła inaczej. Zwłaszcza że na amerykańskich ulicach pojawiają się kolejne zagrożenia.
Początek trzeciej fali kryzysu opioidowego przypada na 2013 rok. Gdy Stany Zjednoczone zdążyły się uporać z problemem ogólnokrajowego uzależnienia od oksykodonu i heroiny, nastąpił kolejny etap epidemii. Tym razem głównym problemem okazał się niezwykle silny w działaniu fentanyl. Skala problemu jest poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Wedle danych Amerykańskiej Agencji Antynarkotykowej (DEA) w roku 2022 służby zabezpieczyły ponad 10 000 funtów sproszkowanego leku i ponad 50,6 miliona podrobionych pigułek. Liczby te odpowiadają blisko 380 milionom śmiertelnych dawek fentanylu. Politycy, pracownicy ochrony zdrowia i funkcjonariusze robią naprawdę wiele np. aktualizują informacje na opakowaniach, zwiększają dostępność do naloksonu. Niestety na amerykańskich ulicach pojawiła się nowa niebezpieczna substancja — ksylazyna — która coraz częściej pojawia się jako dodatek do fentanylu.
Produkty lecznicze zawierające ksylazynę są lekami weterynaryjnymi. Podawane są w formie iniekcji, co ma na celu wyzwolenie uczucia sedacji, zwiotczenia mięśni i uśmierzenia bólu. Ksylazynę wykorzystuje się do uspokajania zwierząt np. przed badaniami diagnostycznymi, zabiegami chirurgicznymi lub pielęgnacyjnymi, bądź przed transportem.
Tranq, potoczna nazwa dla ksylazyny, stanowi coraz częstszy dodatek do opioidów i narkotyków na amerykańskich ulicach. Funkcjonariusze DEA zwracają uwagę, że ksylazyna prawie zawsze występuje w połączeniu z fentanylem. Połączenie to nie jest przypadkowe. Stosowanie Tranq powoduje wydłużenie czasu i nasilenie działania fentanylu. To z kolei potęguje szansę śmiertelnego zatrucia.
Niestety stosowanie ksylazyny niesie za sobą szereg innych niebezpieczeństw:
DEA informuje, że w ubiegłym roku około 23% skonfiskowanego proszku i 7% tabletek z fentanylem zawierały ksylazynę. Mieszanina tranq i fentanylu pojawiła się w 48 z 50 amerykańskich stanów.
Ksylazyna nie jest lekiem opioidowym, co oznacza, że zastosowanie naloksonu nie zniesie skutków jej działania. Niemniej jednak osoby uzależnione od opioidów coraz częściej, zupełnie nieświadomie, trafiają na leki zawierające ksylazynę. Dlatego też w przypadku podejrzenia przedawkowania poleca się zastosować nalokson. Jego działanie pozwoli zneutralizować negatywne właściwości fentanylu i innych leków opioidowych, nawet gdy osoba uzależniona pozostaje w stanie głębokiej sedacji wywołanej przez ksylazynę.
Pozytywny trip po pozytywnym dniu
Uczestnicy tripu:
Szaman (ja)-18 lat
K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)
M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach
I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)
Początek
Z zamiarem zapodania grzybów nosiłem sie od kilku miesięcy.Najbardziej sprzyjającą okazją na wprowadzenie sie w krolestwo mushromów wydawał sie wyjazd w góry na Sylwka.Chociaz nie wiedziałem czy bede je spożywał to wziąłem na wszelki wypadek.Cała akcja z psylocybiną to był czysty spontan.Przygotowany już został wywarek ,gyd wyszła inicjatywa aby sie napierdolić.Zwyciężyła, i wywarek odstawiliśmy na kiedy indziej.No więc chleliśmy wódeczke ,gdy w pewnej chwili spostrzegłem na podłodze słoiczek z niewinnym płynem w środku.Długo sie nie zastanawiając chwyciłem go i spożyłem naprawde małego łyc
Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.
Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.