Konopie indyjskie w Niemczech. Tamtejsi rolnicy nie skorzystają na legalizacji

Aby uprawiać konopie indyjskie w Niemczech, rolnik będzie musiał mierzyć się z wieloma przeszkodami. Jak wygląda polityka konopna nowego niemieckiego rządu?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

swiatrolnika.info

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

59

Aby uprawiać konopie indyjskie w Niemczech, rolnik będzie musiał mierzyć się z wieloma przeszkodami. Jak wygląda polityka konopna nowego niemieckiego rządu?

Podczas kampanii wyborczej nowy Rząd Federalny Niemiec ogłosił, że w dość dużym stopniu będzie chciał zalegalizować marihuanę. Niemieccy rolnicy, chcący wykorzystać tę niszę produkcyjną, będą musieli stawić czoła przede wszystkim wielkim koncernom produkcyjnym i farmaceutycznym.

Niemiecka polityka konopna oparta o system kanadyjski

Niemiecki minister rolnictwa i polityki żywniściowej, Cem Özdemir, nadał kwestii legalizacji marihuany priorytet. Özdemir powiedział w jednym z wywiadów, że: „Jak tylko Bundestag uchwali ustawę (…), rolnictwo również będzie uprawiać te rośliny”.

To ogłoszenie Özdemira wzbudziło nadzieje wśród entuzjastów palenia marihuany, ale także sprawiło, że wielu rolników zaczęło się zastanawiać nad zmianą kierunku swojej dotychczasowej produkcji.

Nowy Rząd Federalny Niemiec zapowiedział „kontrolowaną sprzedaż marihuany dorosłym w celach rekreacyjnych wyłącznie w licencjonowanych placówkach”. Jednakże to tylko słowa, ponieważ na zapowiedzianą ustawę legalizacyjną naszym zachodnim sąsiadom jeszcze długo przyjdzie czekać.

Niemieckie media podają, że w aspekcie legalizacji marihuany Bundestag chce podążać za modelem kanadyjskim. Licencje na uprawę konopi obowiązują tam od 2018 roku, a na uprawę outdoor od 2019 roku.

Pomimo sporej liberalizacji praw kanadyjski rynek zdominowany jest przez duże firmy, których sprzedaż sięga setek milionów dolarów. Mali producenci – w tym rolnicy – nie mają siły przebicia. Konopie rosną tam w osłoniętych magazynach i szklarniach. Powodem jest ochrona przed kradzieżą. Ponadto jakość roślin można lepiej kontrolować w kontrolowanym środowisku. Uprawa na zewnątrz to raczej nisza, a kanadyjskie pola są osłonięte drutami kolczastymi.

Konopie indyjskie w Niemczech – rygorystyczne prawo

Od 2017 roku konopie indyjskie zostały zatwierdzone do celów medycznych. Obecnie tylko nieliczni pacjenci mogą kupować w aptekach leki zawierające odurzający składnik tetrahydrokannabinol (THC) na receptę lekarską.

Niemiecka uprawa marihuany jak i jej sprzedaż jest mocno kontrolowana, dlatego wśród jej producentów, jak do tej pory, na próżno szukać rolników.

Agencja Cannabis (z siedzibą w Federalnym Instytucie ds. Narkotyków i Wyrobów Medycznych) wydała czteroletnie licencje na uprawę po ogólnoeuropejskim przetargu. Wśród producentów są olbrzymie start-upy i firmy farmaceutyczne, które mają jak do tej pory monopol na produkcję konopi. Często są to molochy, które zdobyły doświadczenie w uprawie marihuany w Kanadzie czy USA.

Jak dotąd, niemieccy rolnicy, mogli uprawiać tylko te odmiany konopi, które zawierały mniej niż 0,2% odurzającego składnika tetrahydrokannabinolu (THC). Te odmiany konopi nadają się na przykład do produkcji włókien. Hodowcy muszą zgłosić uprawę do Federalnej Agencji Opiumowej. Inspektorzy mierzą poziomy THC. Niemiecki rolnik, chcący sprzedać konopie, musi mierzyć się z całą biurokratyczną machiną. Dlatego rolnicy żądają szybkiego uproszczenie prawnego dot. uprawy konopi.

Rynek konopny w Niemczech zostanie zdominowany przez koncerny

To, czy za kilka lat konopie będą rosły na niemieckich polach, zależy od wektora politycznego obranego przez rząd Olafa Scholza. Ale już jest jasne, że niemieccy rolnicy będą odgrywać niestety mało istotną rolę w produkcji zarówno rekreacyjnej, przemysłowej jak i medycznej marihuany.

Rynek marihuany (głównie medycznej i rekreacyjnej) jest zdominowany przez firmy, które mogą profesjonalnie produkować rośliny o stałej jakości. Na rynek wchodzą także dobrze finansowani, doświadczeni producenci z zagranicy. Gdy marihuana rekreacyjna będzie legalna, a medyczna zliberalizowana, firmy te skorzystają z okazji i rozprowadzą swoje produkty na duży niemiecki rynek. Z kolei rolnicy będą mogli zajmować co najwyżej nisze w tym sektorze tylko wtedy, gdy zdobędą się na niezbędny wysiłek związany z uprawą konopi oraz na ryzyko, które w tej branży nadal pozostaje na dość dużym poziomie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum

Dotychczasowe doswiadczenia: THC, THC i THC :), LSD, grzyby, amfetamina,
extasy


Na informacje o istnieniu takiej rosliny jak szalwia divinorum natknalem
sie na hypciu. Na poczatku po wnikliwszym wczytaniu sie stwierdzilem, ze
to zbyt grozna substancja, jednak po paru dniach postanowilem sprobowac.
Suszone liscie nabylem pod www.getsalvia.com (na adres w Niemczech). 15
gram wraz z kosztami przesylki kosztowalo mnie 23,5 euro, przesylka

  • 2C-I

2C-I





nazwa chemiczna: 2,5-dimetoksy-4-jodofenetyloamina





W roku 2001 zainteresowały się nią wytwórnie chemiczne \'szarej strefy\' szukające legalnej substancji podobnej do 2C-B. Zaczęto ją sprzedawać na coraz wiekszą skalę, substancja zdobyła uznanie i ciągle powiększającą się popularność. Wkrótce zaczęto ją sprzedawać w duńskich smartshopach pod nazwą "Soma", co jednak spowodowało szybką delegalizację tej substancji w tym kraju.

  • Dimenhydrynat

Set & Setting: Ciepły, sierpniowy wieczór, działka nad morzem, warunki wprost idealne.

Dawkowanie: 15 tabletek, zażytych "ad hoc", gdyż po długich doświadczeniach z DXM tak mała ilość piguł w przełyku wydaje mi się śmieszna=P

Doświadczenie: DXM(b. wiele razy), Dimenhydrynat(1x), Benzydamina(1x), THC(b. wiele razy), MDMA(kilka razy), Amfetamina(kilka razy), Bromo-Dragonfly(1x), LSA(3x), oraz wszelkiej maści "dopalacze"

Wiek: 20 lat

Waga: 73kg

  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

spory las ok. 6 km za miastem, następnie autobusy komunikacji miejskiej, mieszkanie w centrum

9 ususzonych naturalnie muchomorów czerwonych spożytych samotnie w lesie. Początkowe efekty tak jak przy wywarach z mniejszej ilości suszu tj. dysocjatywna poprawa humoru, wyostrzenie zmysłów, zastrzyk energii etc. no i mdłości naturlich, ale ku mojemu zdziwieniu bez spawania. Już po ok. 20 minutach pierwsza halucynacja słuchowa - wzmocniony odgłos przytłumionego bicia serca dobiegający jakby spod ziemi. Z czasem coraz większe oddzielenie od więzi z własną osobą, jak również zanik tego podłego posmaku związanego ze świadomością bycia zamkniętym w tzw.