22.00.
Otwieramy woreczki strunowe i konsumujemy niepozornie wyglądającą ilość proszku. Gorzkie, ale przecież najlepsze lekarstwa muszą być gorzkie. Popijamy gazowaną wodą.
Dziewczyny, pamiętajcie, żeby wylizać woreczki – przypominam.
Już dwie komisje Izby Gmin - komisja ds. Szkocji oraz komisja zdrowia i opieki społecznej - apelują o zmianę podejścia do walki z z narkotykami i dekryminalizację posiadania niewielkiej ilości narkotyków na osobisty użytek - informuje Sky News.
Już dwie komisje Izby Gmin - komisja ds. Szkocji oraz komisja zdrowia i opieki społecznej - apelują o zmianę podejścia do walki z z narkotykami i dekryminalizację posiadania niewielkiej ilości narkotyków na osobisty użytek - informuje Sky News.
W raporcie przygotowanym przez członków komisji ds. Szkocji czytamy, że brytyjski rząd traktuje obecnie problem narkotyków jako kwestię kryminalną, mimo iż sankcje karne są przeciwskuteczne jeżeli chodzi o politykę antynarkotykową.
Zdaniem członków komisji w kwestii walki z narkotykami należy przyjąć podejście zakładające, iż jest to problem natury zdrowotnej, a nie kryminalnej. Dekryminalizacja posiadania niewielkich ilości narkotyków miałaby pomóc osobom chcącym poddać się terapii antynarkotykowej.
Parlamentarzyści uważają również, że kształtowaniem polityki antynarkotykowej powinien zająć się Departament Zdrowia i Polityki Społecznej, a nie - jak obecnie - MSW.
Jak zauważa Sky News w 2018 roku liczba zgonów w Szkocji, związanych z zażywaniem narkotyków, osiągnęła rekordowy poziom 1187 (najwięcej, odkąd prowadzone są takie statystyki).
Stojący na czele komisji ds. Szkocji poseł Szkockiej Partii Narodowej (SNP) Pete Wishart zwrócił uwagę, że gdyby taką liczbę zgonów powodowała jakaś choroba, wówczas rząd uznałby to za problem z zakresu zdrowia publicznego.
- Dekryminalizacja to pragmatyczne rozwiązanie problemu - zmniejsza stygmatyzację osób zażywających narkotyki i uzależnionych od nich i zachęca je do poddania się terapii - stwierdził Wishart.
- Przez zbyt długi czas kolejne brytyjskie rządy ignorowały dowody wskazujące w jaki sposób polityka antynarkotykowa powinna zostać poprawiona - dodał.
Jednak rzecznik MSW oświadczył, że rząd nie planuje dekryminalizacji posiadania narkotyków.
Ja i moje 3 przyjaciółki: S., M. i B. Mieszkanie, przytulny pokoik, świeczki, muzyka. Wszyscy cieszymy się, że wreszcie spotkaliśmy się w tak dobranym i bliskim sobie gronie. Dziewczyny są nieco zdenerwowane i podekscytowane – to ich pierwszy raz z tego typu substancją. Ja cieszę się, bo wiem, że za chwilę nastąpi coś wspaniałego.
22.00.
Otwieramy woreczki strunowe i konsumujemy niepozornie wyglądającą ilość proszku. Gorzkie, ale przecież najlepsze lekarstwa muszą być gorzkie. Popijamy gazowaną wodą.
Dziewczyny, pamiętajcie, żeby wylizać woreczki – przypominam.
Nastawienie pozytywne, chęć przeżycia lekkiego tripu w lesie.
Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.
Doświadczenie: MJ, Hash, Tussi, i parę innych...
Niedziela obfitowała w wiele negatywnych wydarzeń - wielka kłótnia z rodzicami (notabene o MJ :/), full nauki itp. Rodzice wyszli na imieninki do dziadka, a ja, przygnębiona, chciałam sobie jakoś urozmaicić resztę dnia. Nie wiedziałam za bardzo jak, bo nie miałam nic przy sobie, ale przeglądając szafkę z lekami natknęłam się na Thiocodin zawierający kodeinę. Poczytałam sobie o niej na neuro groov\'ie, po czym zaczęłam sobie aplikować po 3 tabletki co jakieś 15 - 20 min.
Pod koniec kwietnia pojechałam na odludzie-niesamowicie piękna
okolica,las,jezioro,mała plaża.Nie wiedziałam za bardzo,czego się spodziewać,na
wszelki wypadek wzięłam kanapki i soczek Kubuś :).Nastawiłam się głównie na
pływanie i zjednoczenie z wodą,więc rozebrałam się do stroju kapielowego i
położyłam na kocu.Głowę miałam nabitą ostrzeżeniami,ze grzybki to duszki i jak
nie będę ich szanować,to mi wkręcą taką jazdę,że zwariuję.Wzięłam 30,zagryzając