Kartel Sinaloa chce przejąć rynek marihuany

Synowie El Chapo chcą stworzyć “najlepsze zioło w Meksyku”

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakrty Konopne

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła (pozdrawiamy serdecznie!). Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów. Pozdrawiamy!

Odsłony

97

Kartel Sinaloa chce odzyskać wpływy w biznesie konopnym, który od dawna kontrolował, ale utracił go przez rozszerzającą się legalizację marihuany w USA.

Ponieważ coraz więcej stanów USA legalizuje marihuanę do celów rekreacyjnych, największy kartel narkotykowy w Meksyku próbuje opanować legalny rynek marihuany w Meksyku, chociaż marihuana w tym kraju jeszcze nie jest legalna. Celem kartelu Sinaloa jest stworzenie własnych odmian marihuany i przygotowanie organizacji pod prawo, które pozwoli na legalną sprzedaż konopi do celów rekreacyjnych.

Pod koniec 2015 roku, kiedy kilka stanów USA zaczęło legalizować marihuanę dla dorosłych, kartel Sinaloa – znany z budowania przestępczego imperium na przemycie marihuany do USA – zaczął odczuwać skutki finansowe postępującej legalizacji.

Kartel Sinaloa stracił miliardy dolarów na legalizacji marihuany

W 2012 roku, przed legalizacją marihuany dla dorosłych w stanie Kolorado i Waszyngton, Meksykański Instytut Konkurencyjności obliczył, że kartel może stracić prawie 2,8 miliarda dolarów, jeśli marihuana zostanie zalegalizowana tylko w tych dwóch stanach.

Według Amerykańskiej Agencji Antynarkotykowej (DEA) w 2020 r. „Meksykańska marihuana została w dużej mierze wyparta przez marihuanę produkowaną w kraju” na rynkach amerykańskich.

Według raportu DEA, w 2013 roku władze USA skonfiskowały około 1,3 miliona kilogramów marihuany na granicy z Meksykiem. Jednak do 2019 r. konfiskaty marihuany na granicy spadły do prawie 249 000 kilogramów.

3 synów El Chapo przejmuje biznes konopny w Meksyku

Chociaż organizacja przestępcza kierowana wcześniej przez barona narkotykowego Joaquína „El Chapo” Guzmána nadrobiła utracone dochody, wchodząc w inne nielegalne i pseudolegalne biznesy – takie jak nielegalne pozyskiwanie drewna, wymuszenia i monopolizacja wody w kilku regionach Meksyku – nadal chcą odzyskać władzę w intratnym biznesie konopnym.

„To jest biznes, który należy do Sinaloa” – powiedział dla Business Insider agent Kartelu Sinaloa, który pracuje jako regionalny kierownik operacji związanych z marihuaną w Culiacán. „Straciliśmy udział w biznesie, ale w krótkim czasie odzyskamy go, produkując najlepsze zioło na świecie”.

Obecnie transakcje narkotykowe kartelu Sinaloa są nadzorowane przez trzech synów El Chapo, znanych jako „Los Chapitos”. W 2016 roku rozpoczęli inwestycję, aby wznieść meksykańską branżę konopną na wyższy poziom.

Czy kartel Sinaloa będzie produkował “najlepsze zioło w Meksyku”?

Ich celem jest produkcja “najlepszego zioła w Meksyku“. Nie tylko inwestują w produkcję konopi indyjskich, ale również próbują przekonać meksykańskich polityków, aby zalegalizowali marihuanę do celów rekreacyjnych.

“Kupujemy nasiona z całego świata, aby stworzyć własną odmianę, aby wyprodukować najwyższej klasy marihuanę Sinaloa i rozwinąć silną markę, lepszą nawet niż gringo” – powiedział producent marihuany z Kartelu Sinaloa w rozmowie z Business Insider.

Synowie El Chapo zakładają, że kiedy marihuana w Meksyku będzie legalna, ich organizacja będzie już gotowa do wejścia w legalny biznes. Jeśli marihuana w Meksyku zostanie zalegalizowana, kartel Sinaloa będzie produkować konopie indyjskie, co może przynieść miliony dolarów dochodu bez konieczności prowadzenia nielegalnego biznesu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość

Siedzimy z M.  (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

jest ok

Była to spora dawka DXM.

Zacząłem około 15.00. 

Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.

  • 4-HO-MET
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Zarzuciłem nieplanowo, ciekawość i miłość do sajko niestety zwyciężyła z rozsądkiem. Nastawienie bardzo pozytywne, pełne nadziei na przyjemny lot. Tripa spędziłem w pokoju z moją dziewczyną; Oglądałem jakiś film, trochę muzyki posłuchałem - niezwykle normalny, wręcz prozaiczny wieczór. Wybranka (nie)stety nie jest najlepszym tripsitterem, co wynika z braku doświadczenia z narkotykami (kocham za to) a nie złośliwości.

DMT, LSD, 1p-lsd, ald-52, cubensis pesa (co 3-4 tyg); amfetamina, hexen, nep, alfa pihp (bardzo sporadycznie na ten moment, nie przepadam i objadłem się nimi w przeszłości); alprazolam, klonazepam, diazepam, zolpidem, etizolam, pramolan, hydroksyzyna, lewomepromazyna (80% przypadków na zwałę/sen, rekreacyjnie rzadziej niż stymulanty nawet); kodeina, tramadol (kiedyś sporo, od roku wcale); haszysz, marihuana (b.często); 3/4cmc, 3/4mmc, mdma (chlory mi nie podpasowały za bardzo od początku, od poznania mmc nawet nie patrzę na to, mdma kocham i kiedy tylko spadnie tolerancja to zarzucam); więc

  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazała mi swoje wdzięki, musiałem się kilkakrotnie do niej przymierzyć. Właściwie około 70% jej konsumentów odczuło prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze później. Pierwszy raz nie był więc dla mnie niczym nadzwyczajnym - trochę poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciągam dym z suszonych liści, robiąc przerwy pomiędzy poszczególnymi zaciągnięciami i używając zwykłej zapalniczki w zwykłej lufce, co okazało się niedostateczne do waporyzacji.