Hiszpania: przechwycono pięć ton kokainy.

Rybacy w popłochu wyrzucali za burtę kokainę wartą 275 milionów dolarów.

Anonim

Kategorie

Źródło

poland.com 20.02.2001
rmf.fm 20.02.2001

Odsłony

1988
Hiszpania: przechwycono pięć ton kokainy

Hiszpańskie władze przejęły ponad pięć ton kokainy. To drugi pod względem wielkości transport narkotyków, zdobyty przez policję tego kraju.

Pochodząca z Ameryki Południowej kokaina o wartości 275 milionów dolarów została wyłowiona z morza, gdzie wrzuciła ją załoga trawlera krótko przed wejściem na jego pokład hiszpańskich celników. Zdarzenie miało miejsce około 600 kilometrów na południowy zachód od Wysp Kanaryjskich. Aresztowano trzynaście osób, wśród nich domniemanego szefa gangu przemytników.

Na pokładzie trawlera doszło do walki, w wyniku której lekko ranni zostali dwaj celnicy. Aresztowano całą ośmioosobową załogę. Pozostałych pięć osób zostało zatrzymanych w hiszpańskiej prowincji Galicja.

Policjanci mają nadzieję, że w końcu uśmiechnie się do nich szczęście. Ostatnio podobna akcja zakończyła się niepowodzeniem, gdyż nie znaleziono żadnych narkotyków i trzeba było wypuścić wszystkich podejrzanych.

Hiszpańska policja odniosła sukces dzięki współpracy z Interpolem. W ramach operacji "Orinoko" Interpol koordynuje działania policji z USA, Ameryki Południowej i Europy, wymierzone przeciwko handlarzom kokainy. Hiszpania jest najprawdopodobniej "bramą do Europy" dla południowoamerykańskiej kokainy i północnoafrykańskiej marihuany.



Przechwycone narkotyki

Statek przewożący co najmniej 5 ton kokainy zatrzymały wczoraj hiszpańskie służby przybrzeżne 350 mil morskich od Wysp Kanaryjskich. Aresztowano 13 osób. Czarnorynkowa wartość narkotyków to 250 milionów dolarów.

Statek nazywa się „Abrente” i należy do armatora z Galicji - prowincji sąsiadującej z Portugalią. To właśnie stamtąd wywodzą się jedni z największych w Europie przemytników kokainy. Wśród zatrzymanych jest Manolo el Catalan, człowiek uważany za kapo mafii naroktykowej, mającej bezpośrednie kontakty z kartelem w Medelin. Policja zatrzymała załogę przemytniczego statku. Jak obliczono ilość białej śmierci, którą przechwycono wystarczyłaby na przygotowanie pół miliarda porcji.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Testowałem sam, we własnym pokoju w bezstresowy wolny dzień. Testowane zaraz po odebraniu tego z poczty. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa.

 Timetable

[13:25 => T=0min]Przyjęte  donosowo  ~50mg Hydroksytropakokainy.

[T+2min]W gardle czuć spływ, potem już tylko czuć podrażnienie gardła, żadnych nieprzyjemności ani bólu w nosie, nos lekko znieczulony.

[T+4min] Zaczyna się peak. Podniesiony nastrój, przyjemna stymulacja, działanie naprawdę podobne do koki.

[T+5min] Ból brzucha, lekkie znieczulenie w gardle, lekki ściskający tępy ból w miejscu spływu, znieczulone gardło jak po MXE lub koko.

  • 4-HO-MET

Wiek: 25 lat.

Doświadczenie: Marihuana, Haszysz, Psylocybina, 4-ho-met, 4-aco-dmt, 2ce, 2cb, MDMA, Metoksetamina, DXM, Mefedron, Kokaina, Amfetamina, BZP/TFMPP, Kodeina, Tramadol, różnorakie benzodiazepiny, Efedryna/Pseudoefedryna, Karbamazepina, Olanzapina, alkohol, tytoń i kilka syfów z dawnych dopalaczy.

Zażyta substancja: 25mg 4-ho-met przyjęte metodą iniekcji domięśniowej.

S&S: Mój pokój. W samotności.

  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawieni jak zwykle na cudowne doświadczanie. Jak za każdym razem, głównym filarem przyjaciele, następnie muzyka, światełka kolorowe by co nie co ubarwić ściany, kocyki, poduszeczki i całkiem sporo miejsca.

1:55 - przez nasze przełyki drogę przebyła kapsułka wypełniona magicznym kryształem. Do ok. 2:30 każdy z nas oczekiwał pierwszych efektów działania substancji. Minuty mijały w spowolnionym tempie tylko po to by nagle przyspieszyć na sile. Klaudiusz nasz zawodnik numer jeden nadal narzeka że nie odczuwa żadnych skutków ‚emki’. Muzyka toczy się spokojnym tempem, na suficie migoczą światła lasera mieniąc się w czerwieni i zieleni na przemian.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie.