Geny decydują czy po kawie czujemy niepokój

Dwa warianty jednego z genów warunkują, czy po wypiciu kawy będziemy odczuwać silny niepokój, czy też kreatywną stymulację - dowodzą najnowsze badania naukowców z USA i Niemiec, o których donosi serwis internetowy "EurekAlert".

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP/Onet 2002-12-10

Odsłony

11782
Kofeina zawarta np. w kawie wpływa stymulująco na większość osób. Jednak niektórzy odczuwają po jej zażyciu silny niepokój.

Naukowcy z University of Chicago oraz z dwóch niemieckich uniwersytetów - w Muenster i Wuerzburgu wykazali, że podłożem tych odmiennych reakcji są różnice w genach związanych z receptorami adenozyny.

Zespół objął badaniami 94 zdrowe osoby, które rzadko spożywały produkty zawierające kofeinę. W czasie doświadczenia uczestnicy otrzymywali doustne dawki kofeiny lub związku nieaktywnego. Następnie badacze rejestrowali fizjologiczne reakcje organizmu pacjenta oraz subiektywne zmiany nastroju.

Zebrano też próbki krwi i przeprowadzono analizę genetyczną pod kątem dwóch genów kodujących receptory dla adenozyny występujące na neuronach w mózgu.

Kofeina ma zdolność oddziaływania z receptorami adenozyny, ze względu na podobieństwo strukturalne obu związków. Jednak efekt jej działania jest inny - adenozyna hamuje aktywność neuronów, a kofeina pozwala im tę aktywność zachować. Stąd jej stymulujące własności.

Receptory adenozynowe są rozmieszczone w mózgu zależnie od typu. Podczas gdy receptory A1 są rozmieszczone równomiernie, receptory A2a są skoncentrowane w zwojach podstawy mózgu, obszarze leżącym głęboko pod korą mózgową.

Analiza wykazała, że dwie wersje genu kodującego receptor A2a zwiększają skłonność danej osoby do odczuwania niepokoju i lęku po spożyciu kofeiny w porównaniu z pozostałymi wersjami tego genu.

Wzrost poziomu lęku po spożyciu kofeiny obserwowano u 30 proc. badanych. Poza reakcją lękową u pacjentów z tej grupy obserwowano podobne reakcje po kofeinie jak u pozostałych uczestników, tj. wzrost akcji serca, pobudzenie oraz szybsze wykonywanie czynności ruchowych i umysłowych.

Jak komentuje Harriet de Wit, która prowadziła badania, wyniki jej zespołu potwierdzają, wcześniejsze doniesienia, że osoby cierpiące na ostre napady paniki częściej posiadają jeden z dwóch "ryzykownych" wariantów genu A2a i że spożywanie kofeiny zwiększa u tych osób ryzyko wystąpienia napadu silnego lęku.

Badacze zaprezentowali swoje rezultaty na dorocznym spotkaniu American College of Neuropsychopharmacology w San Juan w Puerto Rico.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Ganco (niezweryfikowany)

Ale bzdury, jak żadko pije kawę to odczuwam niepokój, jak zaczynam ja pic codziennie ( a najlepiej po kilka razy dziennie ) to działa na mnie stymulująco bez niepokoju. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia i czestosci jej picia.
szatanowski buddysta (niezweryfikowany)

Ale bzdury, jak żadko pije kawę to odczuwam niepokój, jak zaczynam ja pic codziennie ( a najlepiej po kilka razy dziennie ) to działa na mnie stymulująco bez niepokoju. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia i czestosci jej picia.
Ganco (niezweryfikowany)

Ale bzdury, jak żadko pije kawę to odczuwam niepokój, jak zaczynam ja pic codziennie ( a najlepiej po kilka razy dziennie ) to działa na mnie stymulująco bez niepokoju. Moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia i czestosci jej picia.
Anonim (niezweryfikowany)

W przypadku picia zbyt często lub zbyt dużych ilości kawy przez kilka, kilkanaście dni i dłużej - niepokój jaki można wtedy odczuwać, wiąże się już z innymi mechanizmami, m.in.: z wyczerpaniem organizmu i patrz posty wcześniej: "uzależnieniem" od podwyższonego poziomu dopaminy ... http://fettburning.blog.onet.pl/
Anonim (niezweryfikowany)

<p>rzadko a nie "żadko"</p>
Kogo (niezweryfikowany)

Zdecydowanie tak! Lubię kawę jej zapach smak -ale nie mogę jej pić bo faktycznie po wypiciu czuję wielki niepokój i trzęsące się ręce -ta miałem od najmłodszych lat. Naomiast stwierdziłem taki fakt że po wypiciu wcześniej nawet niewielkiej ilości alkoholu tego efektu niepokoju po kawie nie ma- nie.<strong><<<<<< This comment was blocked and unpublished because <a href="http://www.projecthoneypot.org/">Project Honeypot</a> indicates it came from a suspicious IP address.</strong>
bodi (niezweryfikowany)

Tak tak tak -mam tak samo.<strong><<<<<< This comment was blocked and unpublished because <a href="http://www.projecthoneypot.org/">Project Honeypot</a> indicates it came from a suspicious IP address.</strong>
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

dyskoteka

15.04.2007

Wraz z dosyć pokaźną grupą znajomych postanowiliśmy się wybrać na dyskotekę w klimatach house i techno. Wszyscy byli pozytywnie nastawieni i każdy miał ze sobą ładunek magicznych kółeczek, w ilości od jednego do trzech. Udaliśmy się najpierw do baru. Zamówiłem ze znajomym herbatkę, przy której zjadłem połówkę koniczynki. Po 15 minutach postanowiliśmy wejść już do środka, na disco. Będąc już w środku i czując już działanie pierwszej połówki, dojadłem drugą połowę... i wtedy się zaczęło...

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Miks

 Poniższy trip-raport to opis przeżyć wywołanych przedawkowaniem GBL. Napisałem go w celu przestrogi przed nierozsądnym dawkowaniem.

 Był ciepły wiosenny dzień, a ja wracałem z apteki. Na stacji dworcowej spotkałem trzech kumpli. Chwilę pogadaliśmy pijąc piwo i wtenczas spożyłem przy nich 900mg Dekstrometorfanu. Chwilę potem postanowiliśmy udać się do mnie do domu, celem spokojnego pogadania i pogrania na x360. Wszystko działo sie około godziny jedenastej.

  • LSD-25


Kochać! Żyć! Kochać!

czyli kolejny LSD trip-report, o który prosiliście ;)



Zażyte substancje: 4 browary, 1 drops (wisienka) i oczywiście

1 papier (Campbells)

Miejsce: domek letniskowy kolegi

Czas: overnight