Wszystkie drogi prowadzą do zioła
Moje relacje z duchem tej wspaniałej rośliny ostatnio uległy zmianie- kiedy jarałem rzadziej, podchodziłem do tego z mocnym respektem, a na sam widok lufki szybciej biło mi serce.
Wokalista grupy Coldplay ma ogromną wiarę we wpływ muzyki na słuchaczy. Chris Martin wierzy, że nie doszłoby do II Wojny Światowej, gdyby Adolf Hitler słuchał muzyki Boba Marley\a paląc przy tym marihuanę.
Martin często zastanawia się, czy historia świata miałaby inny bieg, gdyby kilka wpływowych postaci słuchało pewnych piosenek. „Czy powstałyby nazistowskie Niemcy, gdyby Hitler słuchał przez 3 tygodnie 'Exodus' Boba Marleya i upalał się trawą? Czy pomysł Holokaustu nadal wydawałby mu się tak atrakcyjny? Każdy człowiek reaguje na muzykę, właśnie dlatego ludzie, którzy mieli złe relacje z rodzicami słuchają zbuntowanych kawałków. Ciekawe, czy świat byłby inny, gdyby Dick Cheney naprawdę słuchał płyty 'OK Computer' grupy Radiohead? Myślę, że byłoby lepiej, bo to fantastyczna płyta. Zmieniła moje życie, więc dlaczego nie miałaby zmieniać życia innych?”
Fascynacja, chęć przeżycia nietuzinkowego stanu, przyjazna intencja i poszanowanie dla MJ, optymizm, lekki niepokój i zmęczenie
Wszystkie drogi prowadzą do zioła
Moje relacje z duchem tej wspaniałej rośliny ostatnio uległy zmianie- kiedy jarałem rzadziej, podchodziłem do tego z mocnym respektem, a na sam widok lufki szybciej biło mi serce.
ciekawość, spotkanie ze znajomymi, podniecenie, strach
Witam :)
Nie powinnam tego tu wstawiać, bo nie mam nawet prawa nikogo umoralniać. Wiem jednak, że wiele osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z dragami zagląda tutaj. Może to zobaczą, może to przeczytają. Mam nadzieję, że pomoże. Wcale nie uważam się za kogoś w chuj doświadczonego, bo znam osoby siedzące w tym dłużej ode mnie i będące w gorszym stanie. Jednak uważam, że za mało takich tekstów. Uzupełniam. Jeśli znacie kogokolwiek kto Wam powiedział "Chcę być jak "My dzieci z Dworca Zoo", "Chcę być ćpunem" itp. to proszę, pokażcie mu to.
Pozytywne wyluzowane nastawienie.
Miałam styczność z różnymi psychodelikami, ale meskalina była mi nowa. Czytałam „Drzwi percepcji” Huxleya, wspomnienia Witkacego, słyszałam opowieści znajomych, ale nie byłam szczególnie podekscytowana kiedy miałam już w ręce butelkę z miksturą z peyotlu. W życiu próbowałam wielu różnych substancji i powoli zaczęłam odczuwać, że nie wynoszę już zbyt wielu nowych doświadczeń z zażywania psychodelików, tak jak to było na początku.
Komentarze