Feralne loty po sfermentowanych owocach

"Wątroba młodszych ptaków nie radzi sobie z toksynami tak dobrze jak wątroba starszych osobników. Nie ma potrzeby wzywać policji, bo ptaki powinny wytrzeźwieć w ciągu paru godzin."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Anna Błońska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

202

Policja w Gilbert w stanie Minnesota odbiera ostatnio telefony w sprawie ptaków, które wpadają na okna, samochody i wydają się zdezorientowane. Na swoim profilu na Facebooku stróże prawa poinformowali, że istnieje proste wytłumaczenie tego zjawiska: ptaki zjadają jagody, które w tym roku sfermentowały wcześniej niż zwykle przez wczesne mrozy.

Wydaje się, że niektóre ptaki są bardziej "wstawione" od innych. Należy jednak pamiętać, że "generalnie wątroba młodszych ptaków nie radzi sobie z toksynami tak dobrze jak wątroba starszych osobników. Nie ma potrzeby wzywać policji, bo ptaki powinny wytrzeźwieć w ciągu paru godzin".

Sharon Stiteler, strażniczka ze Służby Parków Narodowych, powiedziała w wywiadzie udzielonym stacji KMSP-TV, że drozdy i jemiołuszki żerują na owocach, a gdy te wysychają, zawarty w nich cukier przekształca się w alkohol.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sama w domu, podniecenie z pierwszego spotkania z DXM

Piękny sierpniowy dzień, wolna chata... Cóż można zrobić? Można iść do apteki, kupić jakiś specyfik i odlecieć do Krainy Czarów. Tak pomyślałam i ja. I tak też zrobiłam. Poszłam do apteki i poprosiłam panią o Tussidex. Brak. Druga apteka- brak. Trzecia apteka- jest! Wróciłam cała w skowronkach do domu i wzięłam się za Tussidex. Wspomnę że to moja dziewicza przygoda z DXM, więc doświadczenia w tym nie mialam.

13.30 Połykam pierwsze pięć tabletek.

13.45 Następne 5 tabsów. Już nie mogę się doczekać efektów.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Prawie wolny kwadrat. Słoneczny letni dzień. Wypoczęty organizm i chęć dotarcia jak najdalej.

Działo się to na jednej z wsi, poza czasem i przestrzenią. W domu była tylko babcia, ale tym jakoś przejmować się nie musiałem. Słoneczny letni dzień czyste niebo, cisza, spokój, godzina 9 rano. Ogółem dzień w sam raz żeby nachlać mordę albo zorganizować miłego, przyjemnego tripa.

  • Szałwia Wieszcza

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie będzie to klasyczny TR, raczej opis dwóch prób z szałwią. Doświadczeni użytkownicy

SD zapewne nic ciekawego tu nie znajdą, natomiast początkujący mogą i owszem, choć niekoniecznie. Aha, jeszcze...

Wszystkich buraków, którzy czytają TR`s tylko po to, żeby je oceniać (pod względem literackim, czy oddania głębi

przeżyć), proszę, niech sobie odpuszczą. Nie będzie tu nic głębokiego, a i literacko niezbyt.




Okej, jedziemy.




  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Na początku dodam, że jest to mój pierwszy trip, który tutaj umieszczam oraz, że w niektórych momentach mam tzw. flashe, jednak postaram się opisać wszystko, jak najdokładniej mi się uda.

Jest piątek, umówiłem się z K. że tym razem on pilnuje mnie, gdyż nie wiadomo jaką formę tripa przyjmę. Przyjmuję kartonik bliżej znany mi jako 25C-Nbome na dziąsło, jest godzina ok. 16:40. Po upływie 20-25 minut czuję jak powoli zaczyna mi się pojawiać uśmiech na twarzy oraz przechodzą mnie prądy ciepła.

randomness